Według ukraińskiego prezydenta, Ukraina dysponuje systemem rakietowych pocisków manewrujących odpalanych z lądu, o zasięgu ponad 1000 km, mogących przenosić ładunek bojowy o wadze 150 kg. Broń ta miałaby precyzyjnie razić okręty z odległości 300 km.
Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko ogłosił we wtorek na antenie stacji ICTV, że na Ukrainie opracowano nowy rakietowy pocisk manewrujący, a obecnie ukraińscy żołnierze szkolą się w obsłudze tej broni.
– Rozpoczęliśmy najważniejsze testy rakiety manewrującej – mówił Poroszenko. – Mamy rakietę, które pomyślnie przeszła testy, można nią strzelać na ponad 1000 km i może przenosić 150-kg ładunek bojowy. Jest wysoce precyzyjna i w całości stworzona przez ukraińskich specjalistów. Siły Zbrojne Ukrainy szkolą się teraz w jej obsłudze – mówił ukraiński prezydent.
– Mamy możliwość niszczenia jakichkolwiek okrętów w promieniu 300 km, które ośmieliłyby się zbliżyć i nas zaatakować, a [uderzenia] tej rakiety nie wytrzymają okręty małej i średniej klasy. To ostre zwiększenie naszych zdolności obronnych – zaznaczył Poroszenko.
Przeczytaj także: Ukraina zastrzega sobie prawo do rozwijania broni rakietowej w związku z wyjściem Rosji z Układu INF
Prezydent Ukrainy zwrócił uwagę, że wcześniej jego kraj „oddał” rakiety manewrujące zdolne do przenoszenia pocisków nuklearnych. Podkreślił również, że zakończono ostatnie testy systemu rakietowe Wiłcha-M (pol. Brzoza). Poroszenko dodał też, że ukraińska armia dysponuje systemami wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Smercz i Uragan, o zasięgu ponad 65-70 km, które teraz będą mogły strzelać precyzyjnie na odległość 130 km.
Na początku grudnia ub. roku informowaliśmy, że w obliczu wzrostu napięcia w rejonie Morza Azowskiego, Ukraińcy testują nowe pociski manewrujące Neptun, odpalane z lądu i przeznaczone do niszczenia okrętów. Wówczas zapowiadano zakończenie testów rozwojowych w 2019 roku.
Zasadnicze testy ukraińskiego przeciwokrętowego pocisku manewrującego Neptun, zbliżonego do rosyjskich rakiet Ch-35, rozpoczęły się w styczniu 2018 roku. Według strony ukraińskiej, broń ta może trafiać w cele lądowe i morskie na odległość 300 km. W przyszłości, zasięg rakiet ma zostać zwiększony do 500 km, a nawet jeszcze więcej. Teraz prezydent Poroszenko mówił o ponad 1000 km.
Podczas testów w sierpniu 2018 roku pocisk tego systemu trafił w cel morski z odległości ponad 100 km, a w końcy ub. roku – z 280 km. W założeniu może niszczyć statki i okręty o wyporności do 5000 ton, czyli w teorii m.in. nowe rosyjskie fregaty rakietowe klasy „Admirał Grigorowicz”, wchodzące w skład Floty Czarnomorskiej. Ukraińcy podkreślają, że wszystkie komponenty systemu Neptun są produkowane na Ukrainie.
Kilka dni temu strona ukraińska podała, że w rejonie Odessy przeprowadzono udane testy systemu Neptun, mimo przeciwdziałania elektronicznego ze strony Rosji.
Unian / Kresy.pl
































