Firma satelitarna ICEYE, której współzałożycielem i prezesem jest Polak Rafał Modrzewski, wystartowała w przetargu na budowę europejskiego systemu obserwacji Ziemi EOGS.
To jeden z najambitniejszych projektów kosmicznych Unii Europejskiej ostatnich lat — i bezpośrednia odpowiedź na rosnące potrzeby w zakresie bezpieczeństwa i autonomii informacyjnej Europy.
ICEYE to globalny lider w dziedzinie satelitarnej obserwacji radarowej. Firma projektuje, buduje i operuje konstelacją satelitów wyposażonych w technologię SAR (Synthetic Aperture Radar), która umożliwia zobrazowanie powierzchni Ziemi niezależnie od pory dnia i warunków pogodowych — przez chmury, w nocy, w deszczu. Dane ICEYE trafiają m.in. do Centrum Sytuacyjnego NATO i ukraińskiego ministerstwa obrony.
ICEYE jest także wykonawcą systemów satelitarnych dla Sił Zbrojnych RP. W maju tego roku oficjalnie przekazano polskiemu wojsku satelitarny system rozpoznania radarowego MikroSAR. Umowa zawarta 14 maja 2025 roku ma wartość około 860 mln zł brutto i obejmuje trzy satelity radarowe z opcją na kolejne trzy, mobilny segment naziemny, szkolenia operatorów oraz wsparcie eksploatacji systemu.
Teraz współzałożona przez Polaka fińska firma ubiega się o udział w europejskim programie EOGS. Europejski program Earth Observation Governmental Service (EOGS) ma stworzyć zintegrowany europejski system zbierania, przetwarzania i udostępniania danych satelitarnych instytucjom publicznym. Chodzi o dane zarówno optyczne, jak i radarowe, dostarczane niemal w czasie rzeczywistym, przez całą dobę. System ma obsługiwać potrzeby bezpieczeństwa, zarządzania kryzysowego i monitorowania sytuacji geopolitycznej — i działać jako wspólna platforma dla zdolności satelitarnych państw członkowskich oraz europejskiego przemysłu kosmicznego. Pełną gotowość operacyjną zaplanowano na 2028 rok.
Projekt jest obecnie na etapie studium architektonicznego. Komisja Europejska sprawuje nadzór polityczny, natomiast prowadzenie i koordynację powierzyła Europejskiej Agencji Kosmicznej. To ESA ocenia oferty i kształtuje architekturę systemu.
W przetargu startuje zarówno ICEYE jako część szerszego konsorcjum, jak i jej polski oddział z siedzibą w Warszawie. Rywalizacja będzie wymagająca — europejski rynek kosmiczny jest zdominowany przez takich graczy jak Airbus, Thales Alenia Space, Leonardo, OHB czy GMV. Komisja Europejska wyraźnie sygnalizuje jednak zmianę podejścia: obok wieloletnich programów coraz większą wagę przywiązuje do firm dysponujących gotowymi, sprawdzonymi rozwiązaniami, zdolnymi do szybkiego wdrożenia. To potencjalnie korzystna zmiana dla ICEYE, które od lat dostarcza działające systemy na rynek obronny.
„Widać wyraźną zmianę w podejściu Komisji Europejskiej. Obok wieloletnich programów coraz większego znaczenia nabierają inicjatywy nastawione na wyniki i szybkie, skuteczne wdrożenia. W programach takich jak EOGS rosną więc szanse firm, które dysponują gotowymi systemami i potrafią w krótkim czasie dostarczyć sprawdzone rozwiązania” — powiedział PAP Rafał Modrzewski.
Dodatkowym atutem jest rosnąca pozycja Polski w ESA. Krajowa składka wzrosła z około 190 mln euro rocznie w latach 2022–2025 do łącznie około 730 mln euro na lata 2026–2028, czyli średnio 240 mln euro rocznie. Przekłada się to na silniejszy głos Polski przy negocjowaniu kształtu europejskich programów kosmicznych.
W tym kontekście warto odnotować, że Polska ubiega się równolegle o budowę centrum technologicznego ESA. Minister finansów Andrzej Domański zapowiedział, że decyzja o wyborze lokalizacji zostanie ogłoszona do końca maja, a jeśli harmonogram zostanie utrzymany, centrum mogłoby rozpocząć działalność w połowie 2027 roku. Ewentualna wygrana ICEYE w przetargu EOGS i otwarcie centrum ESA w Polsce mogłyby wzmocnić pozycję kraju w europejskim sektorze kosmicznym.
Wyniki przetargu EOGS spodziewane są w ciągu kilku tygodni.
Kresy.pl / PAP Nauka w Polsce






























