Ukraiński projekt DeepState twierdzi, że dopiero w maju Rosja po raz pierwszy od ukraińskiej kontrofensywy z 2023 roku miała stracić więcej zajętego terytorium, niż zdobyła. Tymczasem kilka miesięcy wcześniej podobną tezę przedstawił naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandr Syrski, według którego taki przełom nastąpił już w lutym.
Ukraiński projekt DeepState poinformował w poniedziałek, że maj był dla Rosjan najgorszym miesiącem pod względem przyrostu okupowanego terytorium od października 2023 roku, gdy — według analityków — przeciwnik rozpoczął strategiczną operację ofensywną na większości odcinków frontu.
Według DeepState w maju wojska rosyjskie zajęły zaledwie 14 km kw. ukraińskiego terytorium. Autorzy komunikatu zaznaczyli jednocześnie, że ze względów bezpieczeństwa pokazują postępy Sił Obrony Ukrainy z opóźnieniem. „Dlatego bez konkretów, ale jesteśmy gotowi stwierdzić, że był to pierwszy miesiąc w ostatnich latach po «kontrofensywie 2023», kiedy przyrost okupowanego terytorium dla kacapów stał się ujemny” — napisano.
Teza ta stawia jednak pod znakiem zapytania wcześniejsze ukraińskie komunikaty dotyczące sytuacji na froncie. W marcu naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandr Syrski twierdził, że już w lutym 2026 roku ukraińskie wojska odzyskały w ciągu miesiąca większą powierzchnię terytorium, niż w tym samym czasie zajęła armia rosyjska. Według tamtego komunikatu miał to być pierwszy taki przypadek od 2024 roku.
Syrski pisał wówczas, że „po raz pierwszy od 2024 roku, kiedy prowadziliśmy kurską operację ofensywną, nasze wojska w ciągu miesiąca odzyskały kontrolę nad większą powierzchnią ukraińskiej ziemi, niż w tym samym czasie zdobył wróg”. Jako przykład wskazywał kierunek aleksandrowski, gdzie ukraińskie wojska miały w ciągu miesiąca odzyskać 285,6 km kw.
Obecny komunikat DeepState przesuwa podobną ocenę na maj i odnosi ją do okresu po ukraińskiej kontrofensywie z 2023 roku. Oznacza to, że oba ukraińskie źródła przedstawiają korzystną dla Kijowa zmianę dynamiki działań na froncie, ale nie wskazują jej początku w sposób spójny. Jeżeli traktować oba komunikaty jako opis tego samego zjawiska — miesięcznego bilansu terytorium odzyskanego przez Ukrainę i zajętego przez Rosję — powstaje wyraźna niespójność.
Syrski odwoływał się do danych ukraińskiego dowództwa, natomiast DeepState opiera swoje wnioski na własnej mapie frontu i własnym sposobie publikowania zmian terytorialnych. Sam projekt zaznacza jednak, że części ukraińskich postępów nie ujawnia natychmiast ze względów bezpieczeństwa.
W poniedziałkowym komunikacie DeepState ocenił, że „wojna wchodzi w nowy etap” i że dla państwa ukraińskiego ważne jest, aby nie utracić inicjatywy. Autorzy analizy pozytywnie odnieśli się przy tym do zmian kadrowych, wskazując m.in. na nowego ministra obrony Mychajłę Fedorowa, nowego dowódcę zgrupowania wojsk „Wschód” Wiktora Nikoliuka oraz awanse części dowódców korpusów i brygad.
Według DeepState w maju wzrosła liczba rosyjskich działań szturmowych — o 37,5 proc. Projekt podał, że odnotowano rekordowy poziom ponad 7 tys. ataków. Analitycy ocenili jednak, że nie przyniosły one dużych rezultatów, ponieważ rosyjska armia ma nadal degradować się na poziomie taktycznym.
DeepState wskazał również, że utrzymuje się zjawisko rosyjskich infiltracji, ale reakcja Sił Obrony Ukrainy na przenikanie przeciwnika miała wyraźnie się poprawić. Według analityków Rosjanom coraz trudniej jest „wbić flagę” lub zgromadzić siły po przeniknięciu przez ukraińskie pozycje.
Autorzy komunikatu zastrzegli zarazem, że problematyczna pozostaje sytuacja w Konstantynówce, a perspektywy dla miasta są „dalekie od najlepszych”.
Zobacz: Ukraina przeszła do kontrofensywy po raz pierwszy od 2023 roku
Przeczytaj także: Media: „Sowiecka doktryna” gen. Syrskiego kosztuje Ukrainę setki żołnierzy
Kresy.pl





























