Ukraińska armia przeszła do ofensywy i jak wynika z analiz ISW oraz deklaracji gen. Ołeksandra Syrskiego – odzyskała więcej terytorium, niż w tym samym czasie zdołały zdobyć wojska rosyjskie. Dowództwo poinformowało, że od końca stycznia siły ukraińskie odbiły dziewięć miejscowości w obwodzie zaporoskim i kontynuują kontratak wzdłuż południowo-wschodniego odcinka frontu. Kijów mówi o przełamaniu niekorzystnego trendu i 300 km kw. wyzwolonego obszaru od początku roku.
29 stycznia w obwodzie zaporoskim rozpoczął się ukraiński kontratak wzdłuż południowo-wschodniego odcinka frontu. Od tego czasu siły ukraińskie odbiły dziewięć miejscowości i kontynuowały działania, których celem było odzyskanie kolejnych terenów.
Przeczytaj także: Media: „Sowiecka doktryna” gen. Syrskiego kosztuje Ukrainę setki żołnierzy
Głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy, Ołeksandr Syrskyj, przedstawił bilans walk, wskazując na zmianę proporcji terytorialnych na korzyść Kijowa. „W lutym 2026 roku, po raz pierwszy od ofensywy kurskiej, ukraińskie siły obronne odzyskały kontrolę nad większym terytorium, niż udało się zdobyć wrogowi” — podkreślił. „Wciąż powstrzymujemy wroga w rejonie aglomeracji Pokrowsko-Myrnohradskiej. Utrzymujemy linię frontu” — dodał.
Dane z frontu: spowolnienie rosyjskich postępów
Według ukraińskiego projektu monitorującego sytuację na froncie DeepState, całkowity przyrost terytorium kontrolowanego przez Rosję w lutym wyniósł 126 km kw. To wynik dwukrotnie niższy niż w styczniu i najniższy od lipca 2024 roku.
Największe rosyjskie postępy odnotowano na froncie pokrowskim (32 proc.), następnie na kierunkach słowiańskim (23 proc.) i kramatorskim (16 proc.). Na froncie kostiantynowskim przypadło 21 proc., a na sumskim — 7 proc.
Jednocześnie presja utrzymywała się na całej, liczącej około 1200 kilometrów, linii frontu. Zimą Rosja zintensyfikowała kampanię uderzeń na ukraińską infrastrukturę energetyczną, pozostawiając miliony cywilów bez ogrzewania i dostępu do prądu. „Przetrwaliśmy tę trudną walkę z zimą” — ocenił Syrskyj.
Na swoim kanale Telegram dowódca dodał, że Rosja w tym czasie straciła:
- 322 czołgów;
- 430 bojowych wozów opancerzonych;
- 2967 systemów artyleryjskich;
- 110 wyrzutni rakietowych;
- 55 systemów obrony powietrznej;
- pięć samolotów;
- jeden śmigłowiec;
- 65 269 bezzałogowych statków powietrznych (BSP) o charakterze operacyjno-taktycznym;
- jeden okręt i jeden okręt podwodny;
- 11 927 jednostek sprzętu samochodowego;
- 65 jednostek sprzętu specjalnego.
Problemy z łącznością
Na przełomie stycznia i lutego pojawiły się informacje o poważnych awariach terminali systemu Starlink, używanych przez rosyjskie siły. Doniesienia wiązano z decyzją właściciela firmy SpaceX, Elon Musk, o ich wyłączeniu w odpowiedzi na prośbę Kijowa.
Dowództwo ukraińskich wojsk powietrznodesantowych oceniło, że ograniczenie dostępu do łączności satelitarnej obniżyło świadomość sytuacyjną rosyjskich jednostek i zakłóciło koordynację działań. W komunikacie podkreślono, że w obwodzie zaporoskim przeciwnik był systematycznie wypierany z umocnionych pozycji.
Analizy ISW: pierwsze „czyste” zyski od 2023 roku
W drugiej połowie lutego waszyngtoński Instytut Badań nad Wojną (ISW) ocenił, że w ciągu dwóch ostatnich tygodni miesiąca Ukraina wyzwoliła więcej terytorium, niż straciła. To pierwsze wyraźne zyski netto od czasu letniej kontrofensywy w 2023 roku.
Zobacz: Wojna rosyjsko-ukraińska: Lokalne zawieszenie broni w Zaporożu
Analitycy ISW szacują, że od 1 stycznia Ukraina odzyskała około 257 km kw. Między 14 a 20 lutego zyskała netto blisko 33 km kw., a między 21 a 27 lutego — kolejne 57 km kw. Jednocześnie instytut zastrzegł, że metodologia mapowania oparta na potwierdzonych źródłach jawnych — może nie oddawać w pełni dynamiki sytuacji, zwłaszcza przy coraz bardziej „nieszczelnej” linii frontu i braku ciągłych linii obronnych.
300 kilometrów kwadratowych od początku roku
W wywiadzie opublikowanym 3 marca prezydent Wołodymyr Zełenski podsumował dotychczasowe działania: „Nie będę wdawał się w szczegóły, ale dziś mogę pogratulować przede wszystkim naszej armii — wszystkim siłom obronnym — ponieważ do dziś wyzwolono 300 kilometrów kwadratowych”.
ISW oceniło ostatnie sukcesy jako znaczące, choć zaznaczyło, że lokalne kontrataki najpewniej nie przerodzą się w szeroko zakrojoną ofensywę. Rosyjskie wojska mogą ustabilizować pozycje i spróbować wznowić natarcie wiosną lub latem 2026 roku. Jednocześnie działania Ukrainy miały utrudnić przygotowania Moskwy do kolejnej ofensywy, zmuszając ją do koncentrowania się na obronie i odbudowie linii frontu.
Może Cię zainteresować: ISW: Kreml chce „przyjaznej” Ukrainy po wojnie
W tle tych wydarzeń pozostaje sytuacja w Donbasie: według ISW Ukraina nadal kontroluje około jednej piątej obwodu donieckiego, podczas gdy Rosja zajmuje niemal cały obwód ługański.
Na początku marca, mimo trwających walk, zapowiedziano kolejną rundę rozmów pokojowych między Ukrainą a Rosją pod auspicjami Stanów Zjednoczonych.
Kresy.pl/Telegram/understandingwar.org/Kyiv Post






























