Sąd uznał Micheila Saakaszwiliego za winnego nielegalnego przekroczenia granicy Ukrainy.

W piątek wyrok ws. lidera „Ruchu Nowych Sił” wydał sąd rejonowy w Mościskach, w obwodzie lwowskim. Uznano, że Saakaszwili, były gubernator obwodu odeskiego, a zarazem były prezydent Gruzji, 10 września br. nielegalnie przekroczył granicę polsko-ukraińską. Saakaszwili ma zapłacić grzywnę w wysokości 200 minimalnych kwot wolnych od podatku, czyli 3,4 tys. hrywien (równowartość ok. 460 zł). Ponadto, ma również pokryć koszty postępowania w wysokości 320 hrywien. Od wyroku przysługuje mu odwołanie.



Saakaszwili nie był obecny na rozprawie. Jak poinformował na portalu społecznościowym, nie mógł przybyć na posiedzenie sądu, ponieważ nie odwoła zaplanowanego wcześniej spotkania w Czerkasach, w centralnej Ukrainie.

Tę informację dostarczył portal Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

Wcześniej, jeszcze 16 września, ukraiński prokurator generalny Jurij Łucenko zapowiedział, że wszystkim, którzy pomogli byłemu gubernatorowi Odessy przekroczyć granicę, zostaną postawione zarzuty. Zapewnił zarazem, że nikt nie zostanie aresztowany. Łucenko gwarantował też Saakaszwiliemu, że mimo gruzińskiego wniosku o ekstradycję, nie zostanie on ani aresztowany, ani wydany władzom w Tbilisi.

Przypomnijmy, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, we wtorek 19 września były gubernator obwodu odeskiego Micheil Saakaszwili przybył do Kijowa. Wcześniej odwiedził m.in. Winnicę, a także Czerniowce.

Tę informację dostarczył portal Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

 Podczas wystąpienia w stolicy Ukrainy ponownie skrytykował urzędującego prezydenta Petra Poroszenkę oraz jego administrację. Twierdząc, że na parterze budynku, w którym urzęduje Poroszenko, znajduje się „magazyn gotówki”.

– Oni tam na parterze mają cały magazyn, cały skład gotówki – mówił Saakaszwili, pokazując budynek administracji prezydenta Ukrainy. – Tam chowają pieniądza na łapówki dla deputowanych – przekonywał.

Do jego wypowiedzi odniósł się na Facebooku szef głównego departamentu polityki informacyjnej w administracji Poroszenki, Wołodymyr Horkowenko. Ten „pokój” – to po prostu punkt medyczny, ale jest mało prawdopodobne, że tam pomogą, jeśli ktoś ma halucynacje napisał.

– Kijów trzeba pilnie ratować! – podkreślił były prezydent Gruzji podczas wiecu w Czerniowcach. – Wszyscy udamy się do Kijowa i tam będziemy. To będzie dopiero początek.  Potem, po kilku tygodniach, będzie nas znacznie więcej, a po jakimś czasie wszystko skończy się tak, jak na przejściu „Szeginie”. Otworzy się droga, ale dla oligarchów w drugą stronę, a dla Ukrainy – naprzód, naprzód do zwycięstwa!

Saakaszwili, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, mimo początkowych problemów zdołał przedostać się z Polski na terytorium Ukrainy. Pomogli mu w tym jego zwolennicy i aktywiści, którzy wywołali starcia z ukraińskimi pogranicznikami. Umożliwiło to byłemu gubernatorowi Odessy przedostać się, pod flagą OUN-UPA, na terytorium Ukrainy. Wieczorem wystąpił na wiecu we Lwowie, w którym towarzyszyła mu jego zadeklarowana zwolenniczka i sojuszniczka, była premier Julia Tymoszenko. Obecny był także mer Lwowa, a zarazem lider partii „Samopomoc”, Andrij Sadowyj.

Unian / Kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.

a

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz