Jak poinformował minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, w uzgodnieniu z premierem przygotowano założenia do specustawy, która ma m.in. przymusić myśliwych do odstrzału dzików w związku z rozprzestrzenianiem się ASF na zachodnią Polskę. Projekt niebawem ma trafić do Sejmu.

W środę minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski powiedział, że w związku z rozprzestrzenianiem się afrykańskiego pomoru świń (ASF) na tereny zachodniej Polski szykowana jest specustawa ws. odstrzału dzików. Ma ona m.in. przymuszać myśliwych do odstrzału tych zwierząt. Jego zdaniem, bez tego Polska nie poradzi sobie z wirusem, ponieważ grodzenie nie daje odpowiednich rezultatów. W rozmowie na antenie Polskiego Radia wyjaśniał, że myśliwi uchylają się od odstrzału dzików, powołując się na to, że w odpowiedniej ustawie nie ma mowy o tzw. odstrzale sanitarnym. Rząd chce to zmienić.

Minister powiedział też później, że dotychczasowe działania pozwalały ograniczyć ASF do terenów wschodniej Polski. Zaznaczył, że ilość ognisk wirusa w gospodarstwach uległa radykalnemu zmniejszeniu, co jego zdaniem pokazuje, że działania bioasekuracyjne przynoszą efekty. Przytoczył dane, według których do końca listopada znaleziono 2,1 tys. chorych dzików.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Ardanowski podkreślił jednak, że dotychczasowe działania wydają się niewystarczające, z powodu przeniesienia się choroby na tereny zachodniej Polski, co jego zdaniem nie stało się w sposób naturalny, ale „poprzez jakieś błędy człowieka”. Poinformował, że ASF wykryto w odległości 330 km od ognisk na wschodzie kraju.

Przeczytaj: Minister rolnictwa o ASF w Lubuskiem: wirusa mogli przynieść imigranci z Ukrainy

Jak informowaliśmy, miesiąc temu ogłoszono wykrycie pierwszego przypadku ASF u dzika na terenie województwa lubuskiego. Chorobę odkryto u martwej samicy dzika, która zginęła 4 listopada br. w wypadku drogowym na trasie nr 325 pomiędzy Sławą a Nową Solą. To zarazem pierwszy przypadek ASF na zachód od Wisły.

Szef resortu rolnictwa zaznaczył przy tym, że zarówno Unia Europejska, jak i Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) zalecają nie tylko bioasekurację, ale zarazem jednoznacznie wskazują na konieczność odstrzału dzików do poziomu 0,1 dzika na km kwadratowy. Przypomniał jednocześnie, że w opinii UE Polska dobrze radzi sobie z kwestią bioasekuracji.

Minister Ardanowski podkreślił, że w walkę z ASF musi być włączone wiele instytucji, a kluczową rolę odgrywa Polski Związek Łowiecki, mający prawo do organizowania polowań. Jego zdaniem, instytucja ta musi zostać wzmocniona przez służby mundurowe, w tym wojsko i policję, by chronić legalnie prowadzone polowania. Przeszkadzanie w nich będzie karane.

Zgodnie z projektowanymi przepisami, wojewoda ma mieć prawo do wyznaczania ludzi mających uprawnienia myśliwskie do dokonywania odstrzału. Z tego tytułu mają im przysługiwać określone gratyfikacje, jak np. prawo do urlopu ze strony pracodawcy. Podkreślił też, że konieczne są szybkie decyzje dotyczące zamykania przejść nad autostradami, w celu uniemożliwienia chorym zwierzętom przechodzenia poza tereny ogrodzone, a także zmiany w prawie budowlanym ws. budowania niecek do dezynfekcji.

– Żeby to wszystko zgrać, jest potrzebna specjalna ustawa, ponieważ ona dotyczy działań z zakresu kilku ministrów – podkreślił minister rolnictwa. Wyjaśnił, że założenia specustawy przygotowano na polecenie premiera Mateusza Morawieckiego i w uzgodnieniu z nim. Projekt, zgłoszony jako poselski, ma trafić pod obrady Sejmu „w najszybszym możliwym terminie”. Nowe przepisy mają „skuteczniej niż do tej pory ograniczyć chorobę i walczyć o jej wyeliminowanie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

– Jeżeli specustawa nie przyniesie efektów, mogą być problemy z upadkiem hodowli trzody chlewnej w Polsce – ostrzegł Ardanowski. Dodał, że wartość tej hodowli to 20 mld zł rocznie.

PRZECZYTAJ: W ciągu trzech lat rząd PiS doprowadził do likwidacji 1/4 polskich gospodarstw chlewnych

Przypomnijmy, że kilka dni temu rolnicy zrzeszeni w Agrounii zorganizowali protest pod siedzibą Polskiego Związku Łowieckiego w Warszawie. Domagali się zaostrzenia walki z afrykańskim pomorem świń (ASF), m. in. poprzez eliminację przenoszenia wirusa przez dzika, usprawnienie działalności służb, ujednolicenie wykładni przepisów dotyczących bioasekuracji. Według organizatora zgromadzenia Michała Kołodziejczaka, protestowało około 200 rolników. Interweniowała policja, która po kilkunastu minutach rozwiązała zgromadzenie i siłą usunęła rolników z ulicy.

Już w lipcu tego roku Agrounia zorganizowała „protest ostrzegawczy”  w różnych częściach Polski w sprawie Rolnicy domagali się skutecznego zwalczania ASF, a także opanowania nadmiernego przywozu towarów z zagranicy, m.in. z Ukrainy. Podkreślano, że obecnie „Polska jest żywnościowym śmietniskiem Europy” i „trwa niekontrolowany ilościowo i jakościowo import towarów z Ukrainy”. Działacze Agrounii przypomnieli też, że wciąż mamy do czynienia na nadmiernym wwozem towarów z krajów członkowskich UE i ich dystrybucją w marketach, często przy błędnym oznaczaniu kraju pochodzenia. Kolejny protest ostrzegawczy odbył się w ubiegłym miesiącu.

Czytaj także: W Walonii odstrzelą wszystkie dziki z obszaru objętego ASF

interia.pl / PAP / money.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz