Ambasador Polski na Litwie Urszula Doroszewska miała ostatnio wywierać ponowne naciski na przewodniczącego litewskiego Sejmu, by ten doprowadził do ukarania prezesa Związku Polaków na Litwie – podał portal L24.lt, pisząc o „kolejnych skandalicznych działaniach” Doroszewskiej.

Portal L24.lt poinformował, powołując się na uzyskane przez siebie informacje, że ambasador Polski na Litwie Urszula Doroszewska miała ostatnio wywierać ponowne naciski na przewodniczącego litewskiego Sejmu Viktorasa Pranckietisa, aby ten doprowadził do ukarania prezesa Związku Polaków na Litwie Michała Mackiewicza.

Przeczytaj: Nowa ambasador RP na Litwie zaakceptowała dyskryminacyjną ustawę oświatową

Czytaj również: Tomaszewski: mamy do czynienia z elementem zdrady w stosunku do kresowych Polaków [+VIDEO]

„To dyplomatyczny zgrzyt i nieuprawniona ingerencja w prace litewskiego parlamentu” – komentuje L24. Zdaniem portalu, cała sprawa ma związek „z atakiem politycznym i medialnym na prezesa Mackiewicza, który obserwujemy od dłuższego czasu, głównie przy wykorzystaniu Fundacji  „Pomoc Polakom na Wschodzie””.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Po tym, jak Mackiewicz publicznie skrytykował Doroszewską, litewscy konserwatyści złożyli wniosek o zbadanie działań Mackiewicza, posła Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR) w związku z konfliktem z polskimi politykami. Wyrazili zaniepokojenie z powodu doniesienia mediów o jego wypowiedziach o ambasador Polski na Litwie, a także o wezwaniu do prokuratury w Warszawie w kwestii nieprawidłowości finansowych podczas rozliczania się z polskimi organizacjami.

Inicjatorem pisma antypolskiej partii TS-LKD do komisji etyki był poseł i były dyplomata Žygimantas Pavilionis. W rozmowie z radiem Znad Wilii, którego prezesem jest Czesław Okińczyc powiedział, jak podaje ta rozgłośnia, że „działaniami niektórych polskich działaczy na Litwie kieruje Moskwa”.

W połowie czerwca br. Komisja ds. Etyki i Procedur litewskiego sejmu w głosowaniu zadecydowała o niewszczynaniu dochodzenia ws. domniemanego nieetycznego zachowania posła Michała Mackiewicza.

Przypomnijmy, że ambasador Doroszewska, tuż przed zjazdem Związku Polaków na Litwie w maju br. wezwała do siebie jego dotychczasowego prezesa, Michała Mackiewicza i „jako przedstawiciel Państwa Polskiego” zakazała mu kandydowania. Dzień później, w sobotę 26 maja, Mackiewicz został ponownie wybrany na to stanowisko, po czym ostro skrytykował politykę władz w Warszawie prowadzoną wobec ZPL. Prezes Związku poinformował też, że wcześniej przed zjazdem Polonii Amerykańskiej w Rzeszowie wiceszef MSZ Jan Dziedziczak miał poinformować, że władze Polski życzą sobie odwołania prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej oraz szefa Związki Polaków na Litwie.

Warszawska Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie oskarżyła w czerwcu prezesa ZPL i jego sekretarza o sfałszowanie faktury sugerując nieprawidłowe wydatkowanie dotacji z Polski. Fundacją zarządzają obecnie osoby znane z popierania ideologii giedroyciowskiej.

Sekretarz Rady Fundacji Maria Przełomiec ostro zaatakowała latem Akcję Wyborczą Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin, jej przewodniczącego Waldemara Tomaszewskiego a także prezesa ZPL Michała Mackiewicza. W specjalnym komunikacie Biuro Prasowe AWPL-ZChR udowodniło, że wygłaszając swoje oskarżenia Przełomiec wielokrotnie mijała się z prawdą.

Czytaj również: Sekretarz Związku Polaków na Litwie zatrzymany na terytorium Polski

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W rozmowie z portalem Kresy.pl prezes Związku Polaków na Litwie, Michał Mackiewicz, szeroko odniósł się do sprawy nieprawidłowości ws. rozliczania dotacji pozyskanej poprzez Fundację Pomoc Polakom na Wschodzie. Jego zdaniem żadnej afery nie było, a faktycznie chodziło o usunięcie go z zajmowanej funkcji.

Przeczytaj: Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie doniosła na ZPL do prokuratury. Prof. Piotrowski: To brutalna próba podzielenia Polaków na Litwie

– W mojej ocenie jest to brutalna próba podzielenia Polaków na Litwie, która nie udawała się do tej pory władzom litewskim – komentował sprawę prof. Piotrowski. W tym kontekście odniósł się do zarzutów stawianych ZPL, w sprawie których Mackiewicz został na tydzień przed wyborami wezwany do warszawskiej prokuratury celem złożenia zeznań. Zdaniem europosła, poważne zarzuty stawiane są w błahej sprawie.

Przeczytaj: Michał Mackiewicz dla Kresy.pl: jeszcze nigdy w Polsce nie spotkałem się z tak otwartą wrogością

W komentarzu dla Wilnoteki Michał Mackiewicz zapewniał, że żadnej afery czy korupcji nie było. – Za mojej kadencji ani grosza nie wypłynęło na stronę, żadne pieniądze nie zostały sprzeniewierzone, żadnej afery nigdy nie było – twierdzi Mackiewicz. Jego zdaniem, przedstawione przez Fundację „Pomoc Polakom na Wschodzie” zarzuty ws. nieprawidłowości w rozliczeniach z otrzymywanych z Polski dotacji są nieuzasadnione i dementował część informacji podanych przez Fundację.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Te papiery to są tylko papiery, za tym nie szły żadne pieniądze – mówił szef ZPL. – Może gdzieś mieli swoje tajemnice w nakładach czy rozdawaniach gazety, może coś było niezgodne z prawem litewskim, ale na pewno polskiego podatnika nikt nigdy nie oszukiwał. Nikt niczego przed Fundacją nie utajniał. Mimo tych papierów, mimo tej prawdopodobnej wersji, prawda leży gdzie indziej. Za tymi papierami nigdy nie szły formalne rozliczenia.

Mackiewicz dodał też, że „niektóre nieścisłości były ustalone w Polsce z poprzednikami, jeszcze jakieś 15 lat temu, więc wszystko było wiadomo, co i jak”. Później dodał, że „wrogowie wyciągnęli stare sprawy”.

Przeczytaj: Szef Związku Polaków na Litwie odpiera zarzuty. „Nie mam absolutnie nic na sumieniu”

W tej sprawie mocne stanowisko zajęli europosłowie PiS: „Dlatego my jako posłowie do Parlamentu Europejskiego z wielkim zaniepokojeniem i oburzeniem przyjęliśmy informację o zachowaniu pani Urszuli Doroszewskiej, Ambasador RP na Litwie, wymierzonym w autonomię i samostanowienie największej polskiej organizacji w Republice Litewskiej, poprzez nieuprawnioną próbę wpłynięcia na demokratyczne wybory w ZPL. Równocześnie nasz niepokój budzą kroki podjęte przez niektórych działaczy Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”. Mając na względzie wcześniej wpływające do MSZ interwencje poselskie i doniesienia mediów polonijnych, wnioskujemy o pilne przeprowadzenie kompleksowej kontroli prawidłowości i celowości wydatków oraz działalności ww. Fundacji i wyciągnięcie politycznych i personalnych konsekwencji”.

PRZECZYTAJ: Jak państwo polskie „pomaga” Polakom na Wschodzie

l24.lt / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    mariusz67 :

    Doroszewska musi zostać odwołana. Nie nadaje się do funkcji ambasadora. Nie rozumie polskiego interesu na Kresach.
    Cała „afera” to nagonka zaprojektowana przez Dziedziczaka (a pewnie też inne osoby zajmujące się polityką wschodnią), działa wytoczył Falkowski z Fundacji (którego postawił sam Dziedziczak, widocznie z jasno wskazanym celem…), a Doroszewska przyłączyła się do tych haniebnych działań.
    Dosyć z giedroyciowym myśleniem, czas na zdrowe, polskie podejście do Kresów!
    Szkody czynione przez Falkowskiego, Doroszewską, Dziedziczaka, Przełomiec, Sakiewicza i innych jeszcze da się naprawić i wyprostować.

  2. Avatar
    anka :

    Na Litwie Doroszewska, na Ukrainie Jan Piekło… działania dyplomatyczne „dziwnej zmiany” są katastrofalne. Zresztą Waszczykowski a teraz Czaputowicz chwały i powagi MSZ-owi też niestety nie przydają. Polska dyplomacja jest na łopatkach. Nic dziwnego, że każdy nas ogrywa, nawet takie „potęgi” jak Litwa, a obce ambasady dyktują nam prawa.

  3. Avatar
    jaro7 :

    Ta Doroszewska należy do tej samej swiniarni co Przełomiec,Piekło,Romaszewska,Sakiewicz,Dziedziczak,Dworczyk,Solorz. PiS krew zalewa że nie udaje się mu zdepolonizować Polaków na Litwie,na UPAinie gładko im poszło a tu problem.Przypominam że PiS i Doroszewska(stare tępe próchno) wspierają agenta KGB (kolaboranta ,zdrajcę)Okińczyca.Walcie się pisoiory ,zaprzańce i renegaci.

  4. Avatar
    W_Litwin :

    Żenujące zachowanie Doroszewskiej urągające piastowanemu przez nią stanowisku. Jest to autentyczny antyprzykład dyplomacji. Działanie przeciw Rodakowi nie mówiąc już o tym, że jest to obywatel i poseł, którego chroni immunitet innego państwa!

    Wszyscy wiemy, że Doroszewska jest pionkiem i wykonuje zlecone zadania. Dlatego też jej mocodawcy powinni natychmiast zostać odwołani. A jak ich poznać? Należy zapytać na czyje polecenie udała się do litewskiego urzędnika i czy sporządziła notę z tego spotkania, co jest obowiązkiem każdego dyplomaty.

    Niebywały skandal. Obecne MSZ można chyba nazwać urzędem pracującym na rzecz obcych państwa, stosując w dodatku metody gestapo.