Już w październiku w sąsiednim państwie odbędą się wybory parlamentarne. Swoich kandydatów ogłosiła Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin.
Litewski jednoizbowy parlament składa się ze 141 posłów. Na Litwie obowiązuje mieszany system wyborczy, zgodnie z którym 71 z nich wybieranych jest z jednomandatowych okręgów wyborczych. 70 posłów jest wybieranych w wyborach proporcjonalnych z partyjnych list w skali kraju. Obowiązuje je próg wyborczy: dla partii 5 proc., a dla koalicji 7 proc. AWPL-ZChR ogłosiła w zeszłym tygodniu zarówno listę jak i kandytów w części jednomandatowych okręgów wyborczych, głównie na Wileńszczyźnie.
W przypadku listy kandydatów w wyborach proporcjonalnych otwiera ją niekwestionowany lider ugrupowania, Waldemar Tomaszewski, który niedawno zapewnił sobie reelekcję do Parlamentu Europejskiego. Tu za nim znajduje się Krysytna Dzierżyńska, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie “Macierz Szkolna”, która niedawno udzieliła naszemu portalowi obszernego wywiadu.
Na skutek wypowiedzi litewskich przedstawicieli litewskich władz centralnych i Wilna, temat praw oświatowych mniejszościowych wywołał w bieżącym roku poruszenie, które wylało się na wileńskie ulice.
Czytaj także: “Nie prosimy, my żądamy”. Reportaż z protestu Polaków Wileńszczyzny w obronie oświaty w języku polskim [+VIDEO/+FOTO]
Na trzecim miejscu znalazł się przedstawiciel mniejszości rosyjskiej, o której głosy także zabiega AWPL-ZChR. To Michaił Andrijanow, popularny mieszkaniec Kłajpedy. Trener samoobrony, zarazem choreograf, z zawodu spawacz przemysłu stoczniowego, w mieście, które jest głównym portem Litwy. Jak podała LRT mieszkańcy Kłajpedy nazywają Andrijanowa “batmanem”, zasłynął bowiem jako społecznyk głośno egzekwujących od urzędników i służb komunalnych wykonywanie usług publicznych. Jest też działaczem miejscowej organizacji charytatywnej “Veik” (“Działaj”). Andrijanow otrzymał już wysokie, trzecie miejsce na liście kandydatów AWPL-ZChR do Parlamentu Europejskiego.
Czwarte miejsce otrzymał dotychczasowy poseł partii wybrany w dawnym miednickim jednomandatowym okręgu wyborczym Czesław Olszewski. Za nim znalazła się Romualda Poszewieckaja, redaktor naczelna tygodnia “Express Niedielia” i radna Wilna w latach 2011-2019.
Na szóstym miejscu znalazł Józef Rybak, były mer i dyrektor administracji rejonu solecznickiego, obecnie pozostający jego wicemerem. Od trzech dekad jest głównym politycznym współpracownikiem popularnego mera tego rejonu, Zdzisława Palewicza.
Na siódmym miejscu znalaza się Edyta Tamosziunajte – wicemer samorządu rejonu wileńskiego, radna samorządu miasta Wilna, wiceminister oświaty w latach 2012 – 2014. Przewodniczący klubu radnych AWPL-ZChR w radzie rejonu wileńskiego Waldemar Urban otrzymał miejsce ósme. Wielu komentatorów uważa go za najważniejszego przedstawiciela młodego pokolenia polityków polskiej partii, partyjnego “delfina”.
Na dziewiątym znajduje się Edward Trusewicz, wiceprezes Związku Polaków na Litwie, radny samorządu miasta Wilna, wiceminister kultury w latach 2012 – 2014. Pierwszą dziesiątkę zamyka Rita Tamaszuniene – wieloletnia posłanka litewskiego parlamentu, swego czasu szefowa klubu parlamentarnego i minister spraw wewnętrznych Litwy w latach 2019-2020. Pierwsza dziesiątka kandydatów na liście wygląda zdecydowanie inaczej niż przed czterema laty. Łącznie znajduje sie na niej 141 kandydatów
W przypadku przekroczenia progu wyborczego przez listę w wyborach proporcjonalnych AWPL-ZChR może liczyć na około pięć mandatów. Jeśli się to nie uda, partia może uzyskać mandaty z jednomandatowych okręgów wyborczych. Partia obsadziła kandydatami 25 z nich w tym trzy w Kłajpedzie, gdzie ludność rosyjska stanowi około 20 proc. mniejszości. W jednym z nich o mandat będzie ubiegał się sam Waldemar Tomaszewski, w dwóch przedstawiciele mniejszości rosyjskiej: Tamara Szuklina i Andrijanow. Innym okręgiem poza Wileńszczyzną, w którym AWPL-ZChR wystawił pretendenta jest Wisaginia, gdzie Rosjanie i Polacy stanowią większość mieszkańców. Miasto tworzy okręg wraz wraz z rejonem ignalińskim i częścią rejonu jezioroskiego. Kandydatem będzie tam Wiktor Woronin.
Kandydaci AWPL-ZChR będą mieli ciężkie zadanie by zdobyć mnadat w którymkolwiek z 14 jednomandatowych okręgów wyborczych obejmujących obszary Wilna. Polacy stanowią średnio 15 proc. mieszkańców miasta. Proporcjonalnie najwięcej mieszka ich w dzielnicy Nowa Wilejka i w niej o mandat z JOW będzie się ubiegać obecna także na liście Tamosziunajte.
Większe szanse AWPL-ZChR będzie mieć w składającym się z części podmiejskiego rejonu wileńskiego JOW rzeszańskim, gdzie kandydatem będzie Urban. Zmiana granic JOW wprowadzona przez Główną Komisję Wyborczą Litwy w zeszłym roku rozrzedziła polski elektorat przez budowę tego okręgu. Duże szanse na zwycięstwo kandydat partii Polaków będzie mieć natomiast w okręgu niemenczyńskim. Tam do wyborów stanie Tamaszuniene. Jedna będzie mieć cięższe zadanie na tym terenie niż cztery lata temu Olszewski. Litewska Partia Socjaldemokratyczna wystawiła tam przeciw niej byłego wicemera rejonu wileńskiego z ramienia AWPL-ZChR, Roberta Komarowskiego.
Zdecydowanie największe szanse na mandat AWPL-ZChR ma w JOW obejmującym rejon solecznicki (76 proc. mieszkańców to Polacy) z niewielkimi przydatkami z rejonu wileńskiego. Tam kandydatem partii Polaków będzie człowiek z zewnątrz, pochodzący z rejonu trockiego Jarosław Narkiewicz, znany i doświadczony polityk, który był w przeszłości wiceprzewodniczącym Seimasu oraz ministrem komunikacji i transportu. Wybory nie będą jednak gładkie. Jako niezależna w okręgu tym zamierza wystartować Beata Pietkiewicz, była wicemer rejonu solecznickiego, która rozpoczęła już zbiórkę podpisów poparcia. Pietkiewicz przed czterema laty dostała się z tego okręgu do parlamentu z poparciem AWPL-ZChR, ale w 2022 r. poróżniła się z partią. Stała się głośna w czasie protestów przeciw ulokowaniu przez rząd Litwy na terenie rejonu, w Dziewieniszkach i Rudnikach, prowizorycznych obozu dla nielegalnych migrantów. W ich efekcie obóz w Dziewieniszkach nie powstał. Jednak drugiej części kadencji Pietkiewicz była już znacznie mniej widoczna.
Zagrożeniem dla Narkiewicza może okazać się także Eduardas Vaitkus, który rozważa start w tym okręgu. Populistyczny polityk w majowych wyborach prezydenckich uzyskał tylko 7 proc. głosów, w samym rejonie solecznickim było to jednak już niemal 40 proc. Trzeba jednak podkreślić, że w tych wyborach prezydenckich nie startował, inaczej niż w poprzednich, Waldemar Tomaszewski, nie jest więc jasne, czy Vaitkus jest w stanie rywalizować z AWPL-ZChR o polskie głosy.
l24.lt/kresy.pl































