Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Policjanci zatrzymali 57-letniego Ukraińca w sprawie złowienia dużego suma z jeziorka Balaton podczas okresu ochronnego. Według nagrań ryba po wyłowieniu została przeciągnięta po chodnika, a następnie trafiła żywa wprost do bagażnika samochodu osobowego. Według mediów ryba miała ponad 170 cm długości i ważyła ok. 40 kg.
W Warszawie na Pradze-Południe policjanci zatrzymali 57-letniego obywatela Ukrainy w związku ze sprawą wyłowienia dużego suma z jeziorka Balaton na Gocławiu. Zdarzenie wzbudziło duże zainteresowanie po publikacji zdjęć i nagrań w mediach społecznościowych.
W poniedziałek funkcjonariusze z komendy przy ulicy Grenadierów podjęli działania po pojawieniu się informacji o wyłowieniu dużej ryby z jeziorka Balaton. Policjanci szybko ustalili tożsamość mężczyzny, który według dotychczasowych ustaleń może mieć bezpośredni związek ze sprawą.
W środę sekretarz generalny NATO Mark Rutte przybył z niezapowiedzianą wizytą do Kijowa. Media wskazują, że informację o jego przyjeździe podała jako pierwsza ukraińska kolej Ukrzaliznycia, ale wpis został po chwili usunięty.
W środę 3 czerwca sekretarz generalny NATO Mark Rutte przybył z niezapowiedzianą wizytą do Kijowa. O przyjeździe szefa Sojuszu Północnoatlantyckiego poinformował ukraiński państwowy przewoźnik kolejowy Ukrzaliznycia, który opublikował zdjęcia z dworca kolejowego w ukraińskiej stolicy.
„Z przyjemnością witamy dziś Sekretarza Generalnego NATO na Dworcu Głównym w Kijowie” — napisano w komunikatorze Telegram.
Tłumy mieszkańców Southamptonu zgromadziły się w okolicach domu zbójcy Henry Nowaka, by wyrazić sprzeciw wobec przemocy ze strony imigrantów oraz działaniu brytyjskiej policji, które oceniane jest jako stronnicze i ideologicznie motywowane.
Henry Nowak, student polskiego pochodzenia, został śmiertelnie ugodzony nożem w Southampton w nocy z 3 na 4 grudnia 2025 roku. Przed sądem zakończył się proces oskarżonego o jego zabójstwo 23-letniego Vickruma Digwy wywodzącego się ze społeczności Sikhów. Choć brytyjskie prawo jest bardzo restrykcyjne w zakresie noszenie noży w przestrzeni publicznej, czyni przywilej dla Sikhów, którzy mogą nosić noże zaklasyfikowane jako ceremonialne.
Dodatkowe oburzenie wywołał fakt, że po przybyciu na miejsce, policjanci wysłuchując skarg Sikha na "rasizm" Nowaka, obezwładnili i skuli kajdankami ranną ofiarę mimo, iż skarżyła się ona na rany. Pojawiły się oskarżenia o opóźnienie przez to pomocy medycznej dla Nowaka, co miało przyczynić się do jego śmierci. Sposób działania policjantów wzbudził zastrzeżenia nawet u lewicowego premiera Keira Starmera, który stwierdził działania funkcjonariuszy wzbudzają "poważne pytania" - jak zacytował portal BBC. W ramach policji trwa już śledztwo wewnętrzne w sprawie ich zachowania.
Delegacja z Niemiec przyjechała na Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Petersburgu, gdzie Markus Frohnmaier z AfD spotkał się z szefem Gazpromu Aleksiejem Millerem. Rozmowy dotyczyły sytuacji na europejskim rynku energii, niemieckich firm działających w Rosji oraz ewentualnego wznowienia współpracy gospodarczej. Polityk AfD przekonywał, że dobre relacje z Rosją mają leżeć w interesie Niemiec.
W dniach 3–6 czerwca w Sankt Petersburgu delegacja z Niemiec uczestniczy w Międzynarodowym Forum Ekonomicznym, którego organizatorem jest Fundacja Roscongress. W wydarzeniu bierze udział Markus Frohnmaier, poseł do Bundestagu i wiceprzewodniczący frakcji parlamentarnej Alternatywy dla Niemiec.
Tegoroczna, 29. edycja forum odbywa się pod hasłem „Dialog pragmatyczny: droga do stabilnej przyszłości”. Krajem gościnnym wydarzenia jest Arabia Saudyjska, a program obejmuje m.in. Forum MŚP, Forum Przemysłów Kreatywnych, Międzynarodowe Młodzieżowe Forum Ekonomiczne „Dzień Przyszłości” oraz Forum Zapewnienia Bezpieczeństwa Narkotykowego.
2 czerwca Kościół katolicki wspomina błogosławionego Sadoka i 48 Towarzyszy, dominikańskich męczenników sandomierskich, którzy według tradycji zginęli podczas drugiego najazdu mongolskiego na Polskę.
O dzieciństwie i młodości błogosławionego Sadoka nie zachowały się pewne informacje. Według tradycji należał do pierwszego pokolenia dominikanów związanych ze świętym Dominikiem Guzmanem. Najstarsza wzmianka łączona z jego działalnością dotyczy kapituły generalnej dominikanów w Bolonii w 1221 roku. To właśnie wtedy Sadok wraz z innymi braćmi miał zostać wysłany na Węgry z misją organizowania nowej prowincji zakonu kaznodziejskiego.
W kolejnych latach Sadok miał pełnić funkcję przeora w Zagrzebiu i brać udział w misjach wśród Kumanów, czyli Połowców. Tradycja wiąże jego działalność misyjną z terenami dzisiejszej Mołdawii i Wołoszczyzny. Okoliczności, w jakich trafił później do Sandomierza jako przeor tamtejszego klasztoru dominikanów przy kościele świętego Jakuba, nie są znane. Możliwe, że był już wówczas człowiekiem starszym, doświadczonym wieloletnią pracą zakonną i misyjną.
Premier Węgier Péter Magyar zapowiedział w poniedziałek, że jego rząd może wejść na drogę procedury odwołania ze stanowiska prezydenta Tamása Sulyoka.
Sulyok został wybrany na prezydenta przez parlament na początku 2024 roku, a więc w czasie, gdy zdecydowaną większość w Zgromadzeniu Narodowy Węgier miała partia Viktora Orbána - Fidesz i jego koalicjant. Prawnik i wykładowca, w 2014 roku został sędzią węgierskiego Trybunału Konstytcyjnego, a w 2016 r. jego przewodniczącym, którym był aż do czasu objęcia funkcji głowy państwa. Jednak w kwietniu obóz Orbána zdecydowanie przegrał wybory parlamentarne. Już w czasie kampanii wyborczej zwycięski lider Partii Szacunku i Wolności (TISZA) zapowiadał odwołanie wszystkich urzędników nominowanych przez poprzedników.
Nowy premier spotkał się z prezydentem i po spotkaniu zapowiedział najpierw rozpoczęcie procedury w parlamencie. „Powiedziałem prezydentowi, że jeśli utrzyma swoje stanowisko i nie zrezygnuje, poinformuję dziś parlamentarzystów TISZA o naszych propozycjach legislacyjnych i natychmiast rozpoczniemy niezbędne procedury” - słowa Magyara zacytowało CNN.
Doroszewska musi zostać odwołana. Nie nadaje się do funkcji ambasadora. Nie rozumie polskiego interesu na Kresach.
Cała “afera” to nagonka zaprojektowana przez Dziedziczaka (a pewnie też inne osoby zajmujące się polityką wschodnią), działa wytoczył Falkowski z Fundacji (którego postawił sam Dziedziczak, widocznie z jasno wskazanym celem…), a Doroszewska przyłączyła się do tych haniebnych działań.
Dosyć z giedroyciowym myśleniem, czas na zdrowe, polskie podejście do Kresów!
Szkody czynione przez Falkowskiego, Doroszewską, Dziedziczaka, Przełomiec, Sakiewicza i innych jeszcze da się naprawić i wyprostować.
@mariusz67 A kto ma to naprawiać i prostować jak ona czy ten szmaciarz Piekło realizują “politykę” nierządu PiS?!
Na Litwie Doroszewska, na Ukrainie Jan Piekło… działania dyplomatyczne “dziwnej zmiany” są katastrofalne. Zresztą Waszczykowski a teraz Czaputowicz chwały i powagi MSZ-owi też niestety nie przydają. Polska dyplomacja jest na łopatkach. Nic dziwnego, że każdy nas ogrywa, nawet takie “potęgi” jak Litwa, a obce ambasady dyktują nam prawa.
Przez dziesięciolecia bronimy polskości na Wileńszczyźnie. Podczas wojny, w latach sowieckich, też teraz w Lietuvie udaje nam się zachować tożsamość. Ale zamiast pomocy z Warszawy mamy to co wyprawia ta pani i nie tylko ona. To niezrozumiałe i szokujące kogo Macierz wysyła na placówki Kresowe.
@wilenski My Polacy wspieramy was i nigdy o Was nie zapomnimy !!!I mamy nadzieje ,że przyjdą takie czasy ,że Polscy dyplomaci będą traktowali Was ,tak jak to robią Węgrzy.
Ta Doroszewska należy do tej samej swiniarni co Przełomiec,Piekło,Romaszewska,Sakiewicz,Dziedziczak,Dworczyk,Solorz. PiS krew zalewa że nie udaje się mu zdepolonizować Polaków na Litwie,na UPAinie gładko im poszło a tu problem.Przypominam że PiS i Doroszewska(stare tępe próchno) wspierają agenta KGB (kolaboranta ,zdrajcę)Okińczyca.Walcie się pisoiory ,zaprzańce i renegaci.
Żenujące zachowanie Doroszewskiej urągające piastowanemu przez nią stanowisku. Jest to autentyczny antyprzykład dyplomacji. Działanie przeciw Rodakowi nie mówiąc już o tym, że jest to obywatel i poseł, którego chroni immunitet innego państwa!
Wszyscy wiemy, że Doroszewska jest pionkiem i wykonuje zlecone zadania. Dlatego też jej mocodawcy powinni natychmiast zostać odwołani. A jak ich poznać? Należy zapytać na czyje polecenie udała się do litewskiego urzędnika i czy sporządziła notę z tego spotkania, co jest obowiązkiem każdego dyplomaty.
Niebywały skandal. Obecne MSZ można chyba nazwać urzędem pracującym na rzecz obcych państwa, stosując w dodatku metody gestapo.