Norwegia dokonuje ponownej oceny swoich długoletnich relacji z Unią Europejską. W kraju pojawiają się głosy o możliwości przystąpienia do UE.

Norweski minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide stwierdził, że porządek międzynarodowy, który istniał, gdy Norwegia głosowała przeciwko przystąpieniu do UE, już nie istnieje, argumentując, że kraj stoi w obliczu zupełnie innej sytuacji strategicznej. W rozmowie z “Financial Times” Eide określił dzisiejsze otoczenie geopolityczne jako „szaleńczy świat” ukształtowany przez rosnącą konkurencję między głównymi mocarstwami i odwrót od pełnej gospodarczej globalizacji, jak przytoczył w poniedziałek portal Al Mayadeen.

Norwegia pozostaje poza UE, pomimo uczestnictwa w jednolitym rynku bloku w ramach umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG).

W 1972 roku Norwegowie odrzucili w referendum członkostwo w Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej, a w 1994 roku nie chcieli należeć już do nowopowstałej wówczas Unii Europejskiej. „W 1972 roku powiedzieliśmy „nie” z powodu ryb, a w 1994 roku chodziło głównie o ryby. Ryby i rolnictwo” – skomentował Eide.

Niedawne spory handlowe i polityka protekcjonistyczna uwypukliły to, co niektórzy norwescy urzędnicy postrzegają jako ograniczenia obecnych relacji kraju z UE. Należąc do wspólnego rynku z całą Unią, Norwedzy nie mają wpływu na ustalanie jego zasad w skali makro, co ostatnio miało miejsce w przypadku umowy handlowej między UE i USA, a także między europejską wspólnotą a południowoamerykańskim Mercosurem.

„Kiedy dołączyliśmy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, dołączyliśmy do nowego, gorącego trendu, jakim był jednolity rynek” – powiedział Eide – „Przeskakując 30 lat do przodu, ten łagodny świat odszedł w przeszłość i musimy szczerze przyznać, że jesteśmy w trudniejszej sytuacji”.

W Norwegii, obawy, jak donoszą źródła, nasiliły się po wypowiedziach prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących Grenlandii, autonomicznego terytorium Danii w Arktyce, do którego Amerykanie zgłaszają roszczenia.

Uwagę Norwegów zwraca Islandia. W sierpniu odbędzie się tam referendum w sprawie ponownego otworzenia procesu negocjacji akcesyjnych z UE. Szef norweskiej dyplomacji ukazał wyspiarskie państwo niczym poligon tego, co Unia Europejska może zaoferować Nordykom.

Pomimo poparcia niektórych wysoko postawionych polityków Partii Pracy, norweska opinia publiczna nadal jest sceptyczna wobec członkostwa w UE. Norweski premier Jonas Gahr Støre i Eide wyrazili poparcie dla ewentualnego przystąpienia, ale żaden z nich nie opowiada się obecnie za przeprowadzeniem nowego referendum. Sondaże nadal wskazują, że większość Norwegów odrzuciłaby członkostwo, gdyby głosowanie odbyło się dzisiaj.

english.almayadeen.net/kresy.pl

 

Tagi: , ,
forma płatności