Po 16 latach rządów Viktora Orbána władzę może przejąć opozycja. Według wstępnych wyników partia TISZA zdobywa większość parlamentarną.

W niedzielę o godzinie 19 zakończyło się głosowanie w wyborach parlamentarnych na Węgrzech. Niespełna trzy godziny później premier Viktor Orbán uznał porażkę swojego ugrupowania i pogratulował zwycięstwa liderowi opozycji Péterowi Magyarowi.

„Wyniki wyborów nie są jeszcze ostateczne, ale są zrozumiałe i jasne. Wynik wyborów jest dla nas bolesny, ale jasny. Nie dano nam odpowiedzialności i możliwości rządzenia. Pogratulowałem zwycięzcy” – powiedział Orbán.

Z kolei w innym wystąpieniu podkreślił: „Nie wiemy, co dzisiejszy wynik wyborów oznacza dla losów naszego kraju i narodu, to pokaże czas. Jednak niezależnie od tego, jak się sprawy potoczyły, my jako opozycja, będziemy służyć naszemu krajowi i narodowi węgierskiemu”.

Według danych Narodowego Biura Wyborczego po przeliczeniu ponad 80 proc. głosów opozycyjna partia TISZA uzyskała około 54 proc. poparcia, podczas gdy rządzący Fidesz – 38 proc. Szacuje się, że ugrupowanie Pétera Magyara może zdobyć około 137 mandatów w 199-osobowym parlamencie.

Wcześniejsze prognozy oparte na częściowych wynikach wskazywały, że TISZA może uzyskać wyraźną większość, sięgając nawet 135 miejsc w Zgromadzeniu Narodowym, podczas gdy Fidesz miałby liczyć około 57 deputowanych.

Około 6 proc. poparcia uzyskała partia Mi Hazánk (około 7 mandatów).

Frekwencja wyborcza była rekordowa – na pół godziny przed zamknięciem lokali wynosiła 77,8 proc., co oznacza najwyższy wynik w historii kraju. Głosowanie trwało 13 godzin.

Zwycięstwo opozycji oznacza zakończenie trwających 16 lat rządów Orbána.

time.com / theguardian.com / Kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności