Część europosłów PiS w liście do premiera Mateusza Morawieckiego skrytykowała działania ambasador RP na Litwie na rzecz niedopuszczenia do reelekcji Michała Mackiewicza na szefa Związku Polaków na Litwie. Zaapelowano też o skontrolowanie i wyciągnięcie konsekwencji wobec Fundacji PPnW, która zarzuca zarządowi ZPL poważne naruszenia prawa. Po stronie Fundacji i Doroszewskiej opowiedzieli się z kolei przedstawiciele wileńskiego klubu Gazety Polskiej, a także stowarzyszenia Korona.

W poniedziałek grupa europosłów PiS, na czele z prof. Mirosławem Piotrowskim, wystosowała list do premiera Mateusza Morawieckiego. Wyrazili w nim uznanie dla Polaków z Litwy, którzy „zachowali tożsamość opartą na wspólnocie wartości”, a także „są przykładem świetnej samoorganizacji i determinacji w dochodzeniu swoich praw”.

Europosłowie zaznaczyli, że litewscy Polacy bronią swoich praw za sprawą Związku Polaków na Litwie (ZPL) i Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR). Dodali,  że niektórym organizacjom politycznym na Litwie „o skrajnie antypolskim nastawieniu” od lat zależy na zniszczeniu polskości na Wileńszczyźnie i „systematycznie dążą one do rozbicia jedności środowiska polonijnego”.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE: Jak państwo polskie „pomaga” Polakom na Wschodzie

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Dlatego my jako posłowie do Parlamentu Europejskiego z wielkim zaniepokojeniem i oburzeniem przyjęliśmy informację o zachowaniu pani Urszuli Doroszewskiej, Ambasador RP na Litwie, wymierzonym w autonomię i samostanowienie największej polskiej organizacji w Republice Litewskiej, poprzez nieuprawnioną próbę wpłynięcia na demokratyczne wybory w ZPL – czytamy w liście.

– Równocześnie nasz niepokój budzą kroki podjęte przez niektórych działaczy Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” – piszą europosłowie PiS. – Mając na względzie wcześniej wpływające do MSZ interwencje poselskie i doniesienia mediów polonijnych, wnioskujemy o pilne przeprowadzenie kompleksowej kontroli prawidłowości i celowości wydatków oraz działalności ww. Fundacji i wyciągnięcie politycznych i personalnych konsekwencji.

– Wdzięczni bylibyśmy Panu Premierowi za zwrócenie uwagi kierownictwu Fundacji, że nazywa się ona „Pomoc Polakom na Wschodzie”, a nie Fundacja „Ścigania Polaków na Wschodzie”- podsumowują deputowani z Polski do PE.

Pod listem europosłów PiS, wysłanym również do wiadomości Marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, podpisali się: Prof. Mirosław Piotrowski, Dr Urszula Krupa, Stanisław Ożóg, Beata Gosiewska oraz Zbigniew Kuźmiuk.

Tego samego dnia Klub „Gazety Polskiej” w Wilnie, którego szefem jest Zygmunt Klonowski, wydał oświadczenie ws. „zagrożeń dla polskiej racji stanu na Litwie”. Podkreślono w nim wzrost znaczenia RP na arenie międzynarodowej, zacieśnianie współpracy Polski z USA oraz poprawę relacji polsko-litewskich i przygotowywanie się do realizacji wspólnych projektów gospodarczych, infrastrukturalnych i energetycznych.

– W ostatnim czasie obserwujemy jednak próby skłócenia Polaków za granicą i Polonii nie tylko z krajami zamieszkania, ale i z instytucjami Państwa Polskiego – napisano, zwracając uwagę na wybory prezesa ZPL i wcześniejsze wezwanie prezesa Michała Mackiewicza do prokuratury.  Skrytykowano „obelgi” Mackiewicza pod adresem ambasador Doroszewskiej, pracowników MSZ RP oraz Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”, na czele z jej prezesem, Mikołajem Falkowskim. Zaznaczono, że działają oni „zgodnie z literą prawa”. – Nie zgadzamy się na atakowanie przedstawicieli Państwa Polskiego za to, że wykonują swoje obowiązki. W czasach szczególnie niespokojnych apelujemy o pokój, rozwagę i zgodę między Polakami, byśmy nie pozwolili się skłócić naszym wrogom.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że w marcu br. zastępca redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, Katarzyna Gójska zaatakowała polską partię na Litwie i wezwała do całkowitego wycofania poparcia państwa polskiego dla AWPL-ZChR. Partia ta od długiego czasu jest obiektem ataków „Gazety Polskiej”. 11 marca 2016 roku redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz, razem z Gójską, konferowali w Wilnie z litewskimi politykami i przedstawicielami krytycznych wobec AWPL-ZChR mediów, na temat „polepszania relacji polsko-litewskich”. Już w czasie tej konferencji Gójska uznała, że za zły stan tych relacji odpowiada w pierwszym rzędzie nie dyskryminacyjna polityka państwa litewskiego lecz „pewne problemy związane z częścią działaczy polskich na Litwie”, co jak uznała „stanowi wyzwanie” dla jej środowiska. Dopiero w dalszej kolejności zastępca redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” wymieniała „pewne działania litewskie”. Także w zeszłym roku Gójska atakowała AWPL-ZChR w felietonie na łamach tej gazety. W odpowiedzi na to reprezentanci Polaków Wileńszczyzny oskarżyli „Gazetę Polską” m.in. o upodabnianie się do „Gazety Wyborczej” i posuwanie się do antypolskich działań.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Oświadczenie dotyczące konfliktu pomiędzy stroną polską a prezesem ZPL Michałem Mackiewiczem wydało też Stowarzyszenie Forum Przedsiębiorczości Polskiej na Litwie KORONA. Zdaniem tej organizacji, „konflikt został wywołany nieodpowiednią reakcją” prezesa Mackiewicza na wykryte przez Fundację ,,rażące naruszenia prawa polskiego oraz podstawowych zasad rachunkowości”. – Aroganckie zachowanie się obecnego prezesa Michała Mackiewicza względem nie tylko Fundacji ,,Pomoc Polakom na Wschodzie”, ale też Państwa Polskiego, które na Litwie reprezentuje Ambasador RP w Wilnie Pani Urszula Doroszewska, jest niedopuszczalne oraz zasługuje nie tylko na potępienie, ale też wyciągnięcie wniosku co do możliwości dalszego piastowania przez niego tego odpowiedzialnego stanowiska – czytamy w opublikowanym we wtorek oświadczeniu.

Polska ambasador na Litwie, Urszula Doroszewska, tuż przed zjazdem Związku Polaków na Litwie wezwała do siebie jego dotychczasowego prezesa, Michała Mackiewicza i „jako przedstawiciel Państwa Polskiego” zakazała mu kandydowania. Dzień później, w sobotę 26 maja, Mackiewicz został ponownie wybrany na to stanowisko, po czym ostro skrytykował politykę władz w Warszawie prowadzoną wobec ZPL. Prezes Związku poinformował też, że wcześniej przed zjazdem Polonii Amerykańskiej w Rzeszowie wiceszef MSZ Jan Dziedziczak miał poinformować, że władze Polski życzą sobie odwołania prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej oraz szefa Związki Polaków na Litwie.

Przeczytaj: Nowa ambasador RP na Litwie zaakceptowała dyskryminacyjną ustawę oświatową

Czytaj również: Tomaszewski: mamy do czynienia z elementem zdrady w stosunku do kresowych Polaków [+VIDEO]

– W mojej ocenie jest to brutalna próba podzielenia Polaków na Litwie, która nie udawała się do tej pory władzom litewskim – komentował sprawę prof. Piotrowski. W tym kontekście odniósł się do zarzutów stawianych ZPL, w sprawie których Mackiewicz został na tydzień przed wyborami wezwany do warszawskiej prokuratury celem złożenia zeznań. Zdaniem europosła, poważne zarzuty stawiane są w błahej sprawie.

Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” w poniedziałek wydała oświadczenie ws. nieprawidłowości, do których miało dojść w kontekście wykorzystania i rozliczenia dotacji dla Zarządu Głównego Związku Polaków na Litwie. Jak informowaliśmy, zdaniem Fundacji, doszło do „rażącego naruszenia prawa polskiego oraz podstawowych zasad rachunkowości”, a także próby zatajenia nieprawidłowości przed jej zarządem. W związku z tym na początku ub. roku zawiadomiła prokuraturę o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę jej oraz Skarbu Państwa.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Każdy, kto byłby na moim miejscu i ponosił odpowiedzialność za rozliczenie polskich środków publicznych przeznaczonych na wspieranie działań polonijnych, po wykryciu tego, co my wykryliśmy i stwierdzeniu, że kolejne informacje łączą się w całość, nie miałby wyjścia i musiałby wykonać obowiązek nałożony przez prawo – mówił w rozmowie z portalem Kresy.pl prezes Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie Mikołaj Falkowski.

PRZECZYTAJ: Falkowski: nie będę dyskutować o rozbijaniu polskości na Wschodzie

W rozmowie z portalem Kresy.pl prezes Związku Polaków na Litwie, Michał Mackiewicz, szeroko odniósł się do sprawy rzekomych rażących nieprawidłowości ws. rozliczania dotacji pozyskanej poprzez Fundację Pomoc Polakom na Wschodzie. Jego zdaniem żadnej afery nie było, a faktycznie chodziło o usunięcie go z zajmowanej funkcji. Jak wyjaśniał, chodzi prawdopodobnie o kwestię rozliczenia dotacji dla „Naszej Gazety”, biuletynu Związku Polaków na Litwie, za 2016 rok. Wówczas były pewne trudności z rozliczeniem, które postanowiono rozwiązać doraźnie licząc na to, że jak w innych, podobnych przypadkach, zostanie to załatwione później, we współpracy z Fundacją i Senatem.

Przeczytaj: Michał Mackiewicz dla Kresy.pl: jeszcze nigdy w Polsce nie spotkałem się z tak otwartą wrogością

Mackiewicz zapewnia, że dawno zwrócił Fundacji całą zakwestionowaną i naliczoną kwotę, wraz z odsetkami. Jest jednak przekonany, że Fundacja świadomie stworzyła wobec ZPL wrogą sytuację, a prezes jej zarządu wykonuje jakieś zadanie.

– Minęło półtora roku faktycznego szantażu. Domagano się, żeby całe kierownictwo Związku podało się natychmiast do dymisji. Poinformowano, że sprawa trafiła do prokuratury. W trakcie kampanii sprawozdawczo-wyborczej sugerowano, żeby na konkretne osoby popierające mnie nie głosować… – mówi Mackiewicz. Według niego, sprawa ta miała na celu przede wszystkim doprowadzenie do zmian w zarządzie ZPL. – Moim zdaniem on [Falkowski – red.] miał określone zadanie. Tak, jak postawił to pan Dziedziczak, że trzeba zmienić prezesa ZPL.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według informacji, do których dotarł portal Kresy.pl, jeszcze w tym tygodniu Fundacja PPnW może ujawnić materiały mające świadczyć o nieprawidłowościach w ZPL. Warunkiem jest jednak zgoda prowadzącej postępowanie prokuratury na zmianę jego charakteru.

L24.lt / radiomaryja.pl / kurierwilenski.lt / zw.lt / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    KazimierzS :

    Człowiek wspierał różne fundacje, niektóre od bardzo wielu lat, a teraz zdaje sobie sprawę, że mogą to być tylko kolejne „rozbijacze” – bo nie wiadomo dokładnie. Sprawę tę powinien zakończyć premier zdecydowanym ruchem czyli usunięciem Czaputowicza, bo wszyscy zeznają, że sprawa się toczy od lat i nikogo nie obchodzi co Czaputowicz ma do powiedzenia.

  2. Avatar
    voy :

    muszę powiedzieć że jestem pozytywnie zaskoczony a wręcz zbudowany postawą europosłów PiS którzy wystosowali to pismo do premiera, bo oznacza to że są nawet w tym ugrupowaniu ludzie którzy rozumieją polską racje stanu, która w tym wypadku oznacza maksymalne wspieranie ZPL i przeciwdziałanie wszelkim próbom rozbicia jedności Polaków na Litwie i nie obawiaja sie tego wyartykułować (obecnie ciekawi mnie reakcja premiera na to pismo i stanowisko jakie zajmie w tej sprawie)
    Raz jeszcze szacun..dla takiej postawy

  3. Kojoto
    Kojoto :

    jedna jaskółka wiosny nie czyni… w istocie. Niestety PiS konsekwentnie prowadzi politykę wspierania wrogich Polsce szowinizmów na dawnych Kresach RP. Równocześnie niszczy zorganizowane ośrodki Polskości, podobnie jak SB za PRLu i gieremkowski MSZ za PRLu-bis niszczył struktury Polonii amerykańskiej.