Usunięcie w przeddzień tegorocznego Święta Niepodległości napisu „Bircza 1944-1946” z tablicy na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie uważamy za czyn haniebny, niegodziwy i niezrozumiały – oświadczają Radni Gminy w Birczy, apelując o przywrócenie napisu.

We wtorek na specjalnej sesji Rada Gminy w Birczy jednogłośnie przyjęła specjalne oświadczenie w sprawie usunięcia napisu „Bircza 1945-1946” z tablicy pamiątkowej na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

Przypomnijmy, że z nowej tablicy przy Grobie Nieznanego Żołnierza upamiętniającej żołnierzy polskich walczących z UPA, usunięto Birczę. Stało się to tuż przed oficjalnym odsłonięciem tej tablicy, będącej jedną z dwóch, które zostały poświęcone polskim żołnierzom, którzy bronili Polaków przed OUN-UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Wcześniej jako pierwsze medium w Polsce informowaliśmy, że MON w efekcie nacisków rozważało takie działanie. Pytania w tej sprawie skierowane do ministerstwa obrony pozostały bez odpowiedzi. W ubiegły piątek wieczorem tablice kresowe zostały odsłonięte przez szefa MON, Antoniego Macierewicza. Jak ustaliliśmy, już wówczas Birczy na nich nie było.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na wstępie radni zaznaczyli, że pierwotna decyzja o umieszczeniu Birczy na tzw. tablicach kresowych na Grobie Nieznanego Żołnierza, poświęconych obrońcom, którzy stawili czoła OUN-UPA została przez nich przyjęta z wielką duma i radością.

– Usunięcie w przeddzień tegorocznego Święta Niepodległości napisu „Bircza 1944-1946” z tablicy na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie uważamy za czyn haniebny, niegodziwy i niezrozumiały – czytamy w oświadczeniu. Podkreślono, że pamięci obrońców Birczy „nie wolno niszczyć”, a bohaterstwo obrońców i dramatyczną obronę potwierdzają m.in. wspomnienia z tego okresu.

– Spełniając posłannictwo i biorąc odpowiedzialność za współczesność i przyszłość, Radni Rady Gminy w Birczy wraz z mieszkańcami Birczy (w tym rodziny bohaterskich obrońców) pytają:

Dlaczego usunięto napis o obrońcach Birczy z tablicy umieszczonej na jednym z filarów Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie?

Dlaczego nie uszanowano pamięci o naszych bohaterach broniących mieszkańców gminy Bircza przed niechybną śmiercią, a walczących o wolną i niepodległą Polskę?

Radni wyrazili też „głębokie zaniepokojenie” z zaistniałej sytuacji i wezwali do przywrócenia Birczy „należnego jej miejsca na pamiątkowej tablicy”. – (…) żądamy, aby nie zostało zapomniane ich poświęcenie – czytamy w dokumencie. – Przywrócenie pamięci o walczących w obronie Birczy to nasz obowiązek. (…) Nie możemy dopuścić do tego, aby nasze dzieci patrzyły na niszczenie pamięci o bohaterach, aby były uczone fałszywej historii i żyły w zakłamaniu.

Na koniec Radni zaapelowali o podjęcie zdecydowanych działań na rzecz godnego upamiętnienia obrońców Birczy, którzy walczyli z OUN-UPA. – Tak, aby nasi mieszkańcy mieli poczucie, że żyją w wolnym i suwerennym państwie, które zawsze pamięta o odwadze i wierności swoich obywateli.

– Żywi to pamiętają. Żywi dziś czuwają – czytamy w zakończeniu.

Przeczytaj: Prof. Osadczy dla Kresów.pl: usunięcie Birczy to symbol kompromitacji polskiej polityki wschodniej

Według relacji, podczas wtorkowej sesji Rady Gminy w Birczy było dużo mocnych wystąpień. Przemawiający wyrażali m.in. żal pod adresem władz Polski z powodu zaistniałej sytuacji. Podczas sesji, która miała miejsce w sali sportowej Zespołu Szkół w Birczy, obecna była również młodzież.

Obrona Birczy

Wcześniej szef ukraińskiego IPN Wołodymyr Wjatrowycz formułował insynuacje, że są one poświęcone „czekistom” walczącym z UPA. Później precyzował, że ma na myśli właśnie Birczę. Jeszcze przed uroczystym odsłonięciem tablic w MON dwuznacznie powiedziano nam jedynie, że „na razie tablice są w takiej formie, w jakiej zostały zrobione”. Kresy.pl jako pierwsze zajęły się tą sprawą.

Przeciwko działaniom władz ws. usunięcia tablicy z nazwą Birczy stanowczo zaprotestowali podkarpaccy działacze patriotyczni, na czele z Mirosławem Majkowskim z Przemyśla. Swoje oburzenie „niegodziwym, haniebnym i jakże skandalicznym czynem” wyrazili także przedstawiciele władz samorządowych Birczy, a także innych gmin regionu. Ponadto, powstał komitet ds. walki o powrót nazwy Birczy na tablicę na Grobie Nieznanego Żołnierza, w skład którego weszli m.in. znani historycy i wykładowcy, działacze patriotyczni, samorządowi i politycy, działacze kresowi, osoby duchowne, dziennikarze i publicyści czy ludzie sztuki  i inni.

Sprawą zainteresowali się również politycy. Poseł Wojciech Bakun z Kukiz’15 w obszernym komentarzu skrytykował postępowanie resortu obrony i zapowiedział zajęcie się tą sprawą. Z kolei posłowie PSL wystosowali do ministra obrony Antoniego Macierewicza list otwarty, w którym domagają się wyjaśnień i ukarania winnych „tego haniebnego czynu”. Sprawą zainteresowali się także inni politycy, m.in. z PiS, którzy zapowiedzieli, że podejmą działania w tej sprawie.

W latach 1945-1946 Bircza była broniona przed atakami ze strony UPA przez „ludowe” Wojsko Polskie i milicję. Cześć zabitych bojówkarzy UPA, biorących udział w atakach na Birczę, spoczywa obecnie na ukraińskim cmentarzu wojskowym w Przemyślu-Pikulicach.

PRZECZYTAJ: Komitet społeczny pisze do Macierewicza ws. powrotu Birczy na tablice na Grobie Nieznanego Żołnierza

Przypomnijmy, że Kresy.pl poprosiły o opinię historyków dr. hab. Andrzeja Zapałowskiego i Leszka Żebrowskiego o odniesienie się do zarzutów odn. Birczy, formułowanych m.in. przez Wjatrowycza. Obaj eksperci nie pozostawili na wypowiedzi szefa ukraińskiego IPN suchej nitki. Zarówno Zapałowski jak i Żebrowski wskazują, że na terenach zagrożonych przez OUN-UPA w okolicach Birczy panował nieformalny rozejm pomiędzy polskim podziemiem a oddziałami „ludowego” Wojska Polskiego. Co więcej, żołnierze AK i BCh masowo wstępowali do oddziałów milicji po to, by móc dalej bronić swoich miejscowości przed OUN-UPA. W związku z tym nie dochodziło do walk między siłami formalnie podległymi komunistom a polskim podziemiem.

Facebook.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Gaetano :

    Tyle że „wolne i suwerenne” państwo to nachalna propaganda rządzących polskojęzycznych, którzy dobrze wiedzą, że gdy takie bezczelne slogany będą powtarzać w kółko, wspierając je hasłami o wszechogarniającym dobrobycie i poprawie koniunktury, to odniesie to pewien sukces.
    Tchórzliwe usunięcie napisów z tablicy przy GNŻ to jaskrawy przykład skrajnego wasalizmu i bezczelnego, niewybaczalnego uderzenia w pamięć o ofiarach tych bestialskich mordów banderowsko-ukrowskiej czerni.

  2. Avatar
    greg :

    Niech sobie banderofile: dudus, antek, karczu, kuchta itd. oraz ich z dUPA wzieci doradcy Grajewski vel Bandera, gnom Targalski i cala reszta wspomagaczy i hodowcow banderowskiej zmii, zapamietaja raz na zawsze. ALBO BEDZIE Z UKRAINA SOJUSZ OPARTY NA PRAWDZIE, ALBO GO W OGOLE NIE BEDZIE! I wuj z nimi. Nie zawiera sie sojuszy z krajami rzadzonymi przez perfidnych wrogow Polski i Polakow, kamraci banderofile. To Ukraina jest petentem, to ona zebrze o kase, akcesje do UE i NATO oraz gospodarcze wsparcie. Jesli zebrak jest tak niewdzieczny, roszczeniowy, bezczelny i dominujacy, to co bedzie gdzy stanie na nogi i poczuje sie silny, wy polityczne wypierdki, dzieci we mgle i pajace z choinki urwane, odklejone od rzeczywistosci?! Wlazcie banderii w dUPAe i szmaccie sie sami i na swoj rachunwk, a od szmacenia Narodu –
    waszego Suwerena –
    wara wam!

    • Avatar
      greg :

      @greg Do tego doszlo, ze wielu czytelnikow michnikowej GWno-prawdy i politycznych cweli, dalo sobie wmowic, ze niewlasciwe sa granice odrodzonego i wywalczonego m. in. krwia heroicznych dzieci i mlodziezy – Orlat Lwowskich i Przemyskich, nowopowstalego w 1918 roku Panstwa Polskiego, a IPN przyznal renty i status kombatanta banderowskim rezunom i ludobojcom, terrorem i bestialstwem pragnacym juz po wojnie (i po zatwierdzeniu granic), w latach 1945-47 oderwac pld-wschodnia czesc kraju od macierzy. Jaki normalny kraj sobie na to pozwoli?! A co z podarowanymi ukraincom przez Stalina wojewodztwami: lwowskim, wolynskim, stanislawowskim i tarnopolskim?
      Na co jeszcze pozwolicie, wy antyposkie cwele?! Po budka!