Szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Anton Drobowycz wystąpił w poniedziałek na pierwszej konferencji prasowej po objęciu swojego urzędu. Jak odnotował portal Strana.ua, dziennikarze zapytali Drobowycza o Stepana Banderę, UPA i SS Galizien.

W pierwszej części swojego wystąpienia Drobowycz omówił priorytety swojej pracy. Ma być to przede wszystkim kontynuacja dekomunizacji w trzech aspektach: zmiany nazw toponimicznych, otwarcie archiwów oraz wsparcie edukacyjne szkół i uczelni. Drugim priorytetem mają być działania dla międzynarodowego uznania Wielkiego Głodu za ludobójstwo Ukraińców. Trzecim – „przeciwdziałanie rosyjskiej hybrydowej agresji” mające polegać na walce z dezinformacją i mitami”. Jako przykład takiej dezinformacji szef UIPN przywołał niedawne słowa Putina o południowo-wschodniej Ukrainie.

Drobowycz obiecał również dalsze prace nad kompleksem pomnikowym tzw. Niebiańskiej Sotni i muzeum Majdanu w centrum Kijowa.

Jak zauważyła Strana.ua, przedstawione priorytety nie różnią się od tych, których UIPN trzymał się za kadencji Wołodymyra Wjatrowycza. Nowością ma być „wzmocnienie kultury dialogu”.

„Dotyczy to wszystkich historii, poczynając od kulturowej reintegracji Donbasu a kończąc na skomplikowanych tematach historii Ukrainy” – mówił Drobowycz.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraiński IPN zmienia podejście do heroizacji postaci historycznych, chce szukać „wspólnego języka” z sąsiadami

Gdy dziennikarze zaczęli zadawać pytania, Antona Drobowycza spytano o dywizję Waffen-SS Galizien, Stepana Banderę oraz dowódcę UPA Romana Szuchewycza oraz samą OUN-UPA.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Odnosząc się do SS Galizien Drobowycz przyznał, że publiczna demonstracja identyfikacji z SS „nie sprzyja dialogowi społecznemu” oraz „w ogóle nie jest zgodna z europejskimi standardami i praktyką”.

PRZECZYTAJ:
Wjatrowycz: Waffen-SS Galizien to nie zbrodniarze, ale ofiary wojny
Wjatrowycz: symbolika SS Galizien nie podlega ustawie o zakazie propagandy nazizmu

Szef UIPN mniej kategoryczny był w przypadku Bandery, Szuchewycza i OUN-UPA. „Osoby Bandery i Szuchewycza wciąż wywołują spolaryzowane opinie. Jak powinien reagować na to instytut pamięci narodowej? Prowadzić dialog z obywatelami. Władze centralne nie powinny mówić krajowi, kto jest naszym bohaterem. Decydują o tym obywatele Ukrainy” – mówił Drobowycz. Według niego UIPN „może powiedzieć, dlaczego dla jednej grupy obywateli ci ludzie [Bandera i Szuchewycz] są cenni”. Drobowycz określił też obu przywódców OUN-UPA mianem „konkretnego elementu historii” Ukrainy.

Szef UIPN pochwalił OUN-UPA za walkę ze Związkiem Radzieckim. „Kiedy większość ludności siedziała cicho w radzieckich kuchniach i nie chciała nic robić przeciwko Związkowi Radzieckiemu, w tym czasie w więzieniach i piwnicach rozstrzeliwano ludzi za to, że myśleli inaczej” – mówił Drobowycz dodając, że „ludzie ci powstali z bronią”. Jednocześnie twierdził, że „niektórzy weszli w sojusz z nazistami”, a inni tego nie zrobili i „walczyli przeciw obu totalitarnym reżimom”.

„To jest historia, którą trzeba znać. Ludzie sami dokonają oceny” – twierdził Drobowycz.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraina: wybrano następcę Wjatrowycza. Zobacz, co mówił o Polakach

Kresy.pl / strana.ua




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz