Środowiska kresowe chcą zakazu umów partnerskich z gloryfikatorami OUN-UPA

Pierwsze samorządy zrywają umowy partnerskie z miastami ukraińskimi, w których gloryfikuje się ideologię OUN-UPA – pisze „Nasz Dziennik”. Środowiska kresowe wzywają polskie władze do wprowadzenia prawnego zakazu zawierania umów partnerskich z ukraińskimi miejscowościami gloryfikującymi banderyzm.

Jak czytamy na łamach „Naszego Dziennika”, kilkadziesiąt miast w Polsce ma umowy partnerskie z samorządami ukraińskimi, w których w ostatnich latach nasilają się tendencje do gloryfikowania OUN-UPA, w tym Stepana Bandery czy Romana Szuchewycza. Stawia się im pomniki, nadaje honorowe obywatelstwo i nazywa ich imionami ulice. Wywołuje to oburzenie wielu organizacji kresowych. Podkreślają one, że „bratanie się z gloryfikatorami morderców naszych krewnych na Kresach Wschodnich” jest niegodne.



Środowiska kresowe wystosowały wniosek do organów państwowych ws. wprowadzenia prawnego zakazu zawierania umów partnerskich przez samorządy „z zagranicznymi miejscowościami, w których gloryfikowani są ludobójcy narodu polskiego czy zbrodniarze wojenni”. Zaznaczają, że jest „szczególnie bolesne, gdy to samorządowcy z miast i powiatów zamieszkiwanych obecnie w większości przez Kresowian z powodu nieświadomości, niedostatków wiedzy historycznej, bywa z powodów czysto materialnych, podejmują decyzje o podpisywaniu umów partnerskich bez wcześniejszej weryfikacji ukraińskich partnerów”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Dr Krzysztof Kopociński, prezes Klubu Tarnopolan Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Żarach oraz jeden z sygnatariuszy wniosku podkreśla w rozmowie z „ND”, że dochodzi do sytuacji, w których „przedstawiciele miast zmuszani są czy też nie wiedzą, jak się zachować, gdy proszeni są o składanie kwiatów np. przy pomniku Bandery”. Inicjatywę środowisk kresowych popiera senator PiS Jerzy Czerwiński.

Gazeta pisze o dwóch przypadkach wypowiedzenia umowy o partnerstwie z powodu gloryfikowania banderyzmu. Jednym z nich są Pabianice, które w 2016 roku podpisały umowę o partnerstwie z ukraińskim miastem Warasz (do 2016 roku Kuzniecowsk), gdzie honorowano banderowców – Bandera i Szuchewycz są jego honorowymi obywatelami. Władze miasta zaczęły zwracać na to uwagę stronie ukraińskiej. Prezydent Pabianic Grzegorz Mackiewicz powiedział, że mer Serhij Anoszczenko zadeklarował, że zmiany są możliwe i będzie czynił starania w tym kierunku.

Przypomnijmy, że prezydent Pabianic podpisując umowę z ukraińskim miastem miał się tłumaczyć, że Banderę i Szuchewycza wybrały na honorowych obywateli poprzednie władze miasta. Jednak okazało się, że akt nadania przywódcom OUN-UPA honorowego obywatelstwa w 2011 roku podpisał właśnie mer Anoszczenko, ten sam, z którym prezydent Mackiewicz zawarł porozumienie o współpracy. Według lokalnych mediów prezydent Pabianic „został najprawdopodobniej wprowadzony w błąd przez stronę ukraińską”. Dopiero pod presją pabianickiej społeczności Grzegorz Mackiewicz obiecał, że poruszy temat honorowego obywatelstwa Bandery i Szuchewycza w rozmowach z merem Warasza, co rzeczywiście uczynił.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Z kolei, jak informowaliśmy, w kwietniu br. samorządowcy z Bełchatowa wysłał oficjalne pismo do władz Nowogradu Wołyńskiego – miasta partnerskiego, w którym poproszono o wyjaśnienia w sprawie turnieju bokserskiego zorganizowanego w tym mieście ku pamięci Stepana Bandery oraz UPA.

Dwa lata temu informowaliśmy, że Rada Miejska Nowej Sarzyny na Podkarpaciu zawiesiła współpracę z miastem partnerskim Dolina na Ukrainie po tym, jak jego władze nadały Stepanowi Banderze tytuł honorowego obywatela miasta. Zapowiadano wówczas, że jeśli ten stan rzeczy się nie zmieni, to umowa o współpracy zostanie zerwana.

Naszdziennik.pl / Kresy.pl

Reklama

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. ProPatria
    ProPatria :

    Zawieranie czy podtrzymywanie jakichkolwiek pasożytniczych umów, dających korzyści jedynie potomkom czy gloryfikatorom bestialskich morderców Polaków jest HAŃBĄ dla osób je zawierających. Mieszańcy tych miast jako haniebnie reprezentowani przez takich politykierków powinni reagować jak najszybciej i nieustępliwie żądać zerwania kontaków ze zwyrodnialcami.

  2. roob :

    Ale to już było. Ponad półtora roku temu organizacje kresowian wystąpiły z wnioskiem do władz wykonawczych i ustawodawczych RP o „opracowanie w trybie pilnym odpowiednich rozporządzeń prawnych zabraniających władzom samorządowym podpisywania umów partnerskich z zagranicznymi miejscowościami, w których gloryfikowani są ludobójcy narodu polskiego czy zbrodniarze wojenni.” Sprawdziłem jak na pismo, które wystosowali kresowiacy zareagował Prezydent RP. Wysłałem w tej sprawie wniosek do Kancelarii Prezydenta i niestety odpowiedź nie pozostawia złudzeń. Tu jest odpowiedź:
    https://legnica.net.pl/doc/kancelaria_prezydenta.pdf

    Dlatego uważam, że Kresowiacy zamiast liczyć na zmiłowanie PiSowców powinni założyć Partię Kresowian. Tylko w taki sposób będą w stanie realizować swoje postulaty.

  3. roob :

    W nawiązaniu do mojej poprzedniej wypowiedzi dorzucę jeszcze linka do odpowiedzi jaką Ministerstwo Spraw Zagranicznych udzieliło prezydentowi Tomaszowa Mazowieckiego na pytanie w sprawie dalszej współpracy z Iwano-Frankiwskiem (Stanisławowem).
    https://legnica.net.pl/doc/Tomaszow-Mazowiecki_odp_msz.pdf

    Lista (niepełna) polskich samorządów, które utrzymują oficjalne kontakty partnerskie z gloryfikującymi bandy UPA samorządami na Ukrainie:
    https://legnica.net.pl/polskie-samorzady

      • roob :

        @lp myślę, że o to trzeba spytać tych ludzi (z MSZ) 🙂

        Najśmieszniejsze jest to, że pismo do MSZ Prezydent Tomaszowa Mazowieckiego wysłał po moim wniosku z pytaniem w sprawie współpracy z Iwano-Frankiwskiem. Pani rzecznik napisała mi wówczas, że: „Urząd Miasta nie prowadzi działań dyplomatycznych, a te dotyczące współpracy np. kulturalnej, gospodarczej itd. Działania podjęte w tej sprawie, mogą mieć w tym wypadku charakter dyplomatyczny, dlatego chcemy uzyskać opinię ministerstwa w tej sprawie, które powinno mieć najszerszą wiedzę w zakresie, o którym Pan pisze.”

        Jak widzisz Kresowianie i nie tylko, bo problem banderyzacji Ukrainy dotyczy nas wszystkich mogą liczyć tylko na siebie, dlatego powinni powołać Partię Kresowian.