Kancelaria Prezydenta zapowiada, że ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie ewentualnego odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego zostanie ogłoszone po kilku dniach. Rafał Leśkiewicz podkreśla, że Polska nie może zaakceptować decyzji o upamiętniu UPA.
W piątek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapowiedział, że ostateczna decyzja w sprawie ewentualnego odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu zostanie ogłoszona po kilku dniach, po zakończeniu wewnętrznych konsultacji.
Pod koniec maja Zełenski ogłosił, że Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy otrzymało nazwę „Bohaterów UPA”. Decyzja stała się bezpośrednim tłem dyskusji o odebraniu orderu nadanemu ukraińskiemu prezydentowi.
Prezydent Karol Nawrocki zaproponował, aby jednym z punktów posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego zwołanego na 8 czerwca była sprawa ewentualnego odebrania tego odznaczenia Zełenskiemu. W poniedziałek Leśkiewicz poinformował, że Kapituła przedstawiła opinię uczestniczącemu w jej obradach prezydentowi.
Zobacz też: Ponad połowa Polaków gorzej ocenia Ukrainę po decyzji Zełenskiego o UPA
Rzecznik prezydenta: poczekamy jeszcze kilka dni
W piątek w telewizji wPolsce24 Leśkiewicz został zapytany, czy Nawrocki podjął już decyzję w tej sprawie. Rzecznik przypomniał, że prezydent dwa tygodnie wcześniej przedstawił swoje stanowisko wobec odznaczenia nadanego Zełenskiemu.
Nawrocki stwierdził wtedy, że „gloryfikowanie UPA jest rzeczą, która dostarczyła rosyjskiej propagandzie wiele tlenu do dezinformacji”.
„Poczekamy jeszcze kilka dni na ostateczne rozstrzygnięcie, natomiast opinia pana prezydenta jest wszystkim znana” — powiedział rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
W rozmowie w telewizji Republika rzecznik podkreślił, że Polska nie może zaakceptować decyzji władz Ukrainy dotyczącej nazwania jednostki ukraińskiej armii imieniem „Bohaterów UPA”. Zaznaczył, że ostateczna decyzja należy do prezydenta. „Dyplomacja lubi ciszę” — powiedział Leśkiewicz.
Rzecznik wskazał, że Nawrocki nie podejmie decyzji przed zbliżającym się wylotem do Stanów Zjednoczonych na zaproszenie prezydenta Donalda Trumpa. Pytany o ewentualną bezpośrednią rozmowę prezydenta RP z Zełenskim, odpowiedział, że do tej pory do niej nie doszło.
Oczekiwanie na zmianę decyzji Zełenskiego
Leśkiewicz podkreślił, że strona polska nadal oczekuje zmiany decyzji przez prezydenta Ukrainy. Ocenił, że spór ma nie tylko wymiar symboliczny, ale także polityczny i społeczny.
„Jeszcze chwilę poczekamy, czy Prezydent Zełenski zmieni swoją decyzję. Nie możemy takiej sytuacji zaakceptować. To jest wymiar symboliczny” — dodał rzecznik.
Według Leśkiewicza obecna sytuacja ma również znaczenie edukacyjne, ponieważ temat UPA został przeniesiony poza polską debatę wewnętrzną.
„Mówimy cały czas o UPA, mówimy o tym nie tylko w Polsce. Przenosimy tę dyskusję także na forum międzynarodowe, które musi zrozumieć, dlaczego ta decyzja Prezydenta Ukrainy tak negatywnie wpływa na relacje polsko–ukraińskie. Nie tylko w wymiarze symbolicznym, ale w wymiarze politycznym, społecznym” — wyjaśnił Leśkiewicz.
Rzecznik zaznaczył, że dyplomacja opiera się na zasadzie wzajemności. W jego ocenie decyzja Zełenskiego wymaga zdecydowanej odpowiedzi ze strony polskiego prezydenta.
„Jeszcze chwilę poczekamy, czy Prezydent Zełenski zmieni swoją decyzję. Dyplomacja kieruje się zasadami wzajemności, więc tutaj ta decyzja musi się spotkać z twardą reakcją Prezydenta Karola Nawrockiego” — powiedział.
Według ukraińskich źródeł, szanse na zbudowanie kompromisu są nikłe. Jak stwierdził rozmówca portalu LIGA.net z otoczenia Budanowa –Kijów nie zamierza zmieniać nazwy jednostki wojskowej uhonorowanej jako „Bohaterowie UPA”, co zaprzecza doniesieniom polskich mediów o możliwym kompromisie po rozmowach w Warszawie.
Po wizycie Budanowa w Polsce Wirtualna Polska podała, że strona ukraińska miała rozważać kompromisowy wariant zmiany nazwy jednostki.
Order nadany w 2023 roku
Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 roku przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę. Odznaczenie przyznano mu „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”.
Nadawanie orderów jest prerogatywą prezydenta. Prezydent może nadawać odznaczenia z własnej inicjatywy albo na wniosek premiera oraz kapituł orderów.
Zgodnie z ustawą o orderach i odznaczeniach prezydent może pozbawić orderu z własnej inicjatywy po zasięgnięciu opinii właściwej kapituły albo na wniosek kapituły. Przesłanką może być stwierdzenie, że nadanie orderu lub odznaczenia nastąpiło w wyniku wprowadzenia w błąd albo że odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu lub odznaczenia.
Prace poszukiwawcze na Ukrainie
Leśkiewicz został także zapytany, czy napięcia w relacjach polsko-ukraińskich na tle historycznym mogą zagrozić pracom poszukiwawczym prowadzonym w Hucie Pieniackiej. Rzecznik prezydenta odpowiedział, że Kancelaria Prezydenta pozostaje w tej sprawie spokojna.
Rzecznik wskazał, że trwające działania są efektem spotkania Nawrockiego z Zełenskim, do którego doszło 19 grudnia 2025 roku. Podczas rozmowy prezydent RP miał jasno wskazać, że zależy mu na prowadzeniu prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych.
„Z tego, co wiemy, na razie te prace trwają i to jest wymierny efekt spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem Zełenskim 19 grudnia 2025 roku” — dodał rzecznik.
W ubiegłym tygodniu władze Ukrainy wydały zgodę na ekshumacje szczątków polskich ofiar w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu. Prace mają odbyć się jeszcze w tym roku.
Leśkiewicz zaznaczył, że liczy na kontynuację prac, choć przypomniał, że przez kilka lat były one wstrzymywane decyzją władz Ukrainy. Jednocześnie ocenił, że kwestia upamiętniania UPA przez ukraińską armię ma zasadnicze znaczenie.
„Mam nadzieję, że te prace nie zostaną zatrzymane – chociaż one na kilka lat rzeczywiście były wstrzymane decyzją władz Ukrainy. Ale nawet jeśli Ukraińcy mieliby zatrzymać te prace, bo na przykład pan prezydent Karol Nawrocki zdecyduje ostatecznie już o odebraniu Orła Białego, warto to poświęcić, żeby nie doprowadzać do sytuacji, w której ukraińska armia ma za patronów zbrodniarzy z UPA” — oświadczył Leśkiewicz.
We wtorek w Hucie Pieniackiej w obwodzie lwowskim rozpoczęły się pierwsze wykopy w miejscach, gdzie mogą znajdować się masowe mogiły Polaków zabitych w lutym 1944 roku. Prace mają potrwać do 19 czerwca i są prowadzone przez Instytut Pamięci Narodowej we współpracy z ukraińskimi partnerami.
Kresy.pl/prezydent.pl
































