Piotr Heszen, dyrektor biura koła poselskiego Konfederacji Korony Polskiej, wziął udział w obchodach Dnia Rosji w ambasadzie Federacji Rosyjskiej w Warszawie. Jak przekazał Interii, wizyta była „uzgodniona/rekomendowana” przez Grzegorza Brauna. W wydarzeniu uczestniczył także Mateusz Piskorski.
W czwartek 11 czerwca w ambasadzie Federacji Rosyjskiej w Warszawie odbyły się obchody Dnia Rosji. Wśród uczestników wydarzenia znaleźli się politycy związani z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
W uroczystości wziął udział Piotr Heszen, dyrektor biura koła poselskiego Konfederacji Korony Polskiej. Obecny był także Mateusz Piskorski.
Heszen poinformował o swojej obecności w ambasadzie w mediach społecznościowych. Opublikował zdjęcia z wydarzenia oraz oświadczenie dotyczące relacji polsko-rosyjskich. Z fotografii wynika, że zaproszenie na przyjęcie wystosował ambasador Rosji w Polsce Gieorgij Michno.
Interia zapytała Heszena, czy jego udział w uroczystości był uzgodniony z Grzegorzem Braunem. „Tak, (wizyta) była uzgodniona/rekomendowana przez/z Grzegorzem Braunem” — odpowiedział dyrektor biura koła poselskiego Konfederacji Korony Polskiej.
Heszen przekazał również, że jego obecność w ambasadzie nie wywołała szczególnych reakcji w środowisku partyjnym, ponieważ była wcześniej zaplanowana. „Zdarzyło się kilka gratulacji od kolegów za treść mojego wpisu na social mediach. Uznali go, czemu się zresztą nie dziwię, za bardzo wyważony” — stwierdził.
Polityk Konfederacji Korony Polskiej pisał o potrzebie normalizacji relacji z Rosją. „Moja wizyta w ambasadzie rosyjskiej była odpowiedzią na zaproszenie, a deklaracja znormalizowania stosunków z naszym największym sąsiadem służy zarówno Polakom, jak i w ostateczności Ukraińcom. Ukraina została doprowadzona do niezmiernie ciężkiej sytuacji przez międzynarodówkę globalistyczną, której pokazowym działaniem było zablokowanie rozmów pokojowych w 2022 r. przez premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona” — napisał Piotr Heszen.
Zobacz: „Ludzie związani z Rosją”. Kaczyński wyklucza sojusz z partią Brauna
Heszen podkreślał stanowisko swojej formacji wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej. „My w Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, którą mam zaszczyt tutaj reprezentować, nie jesteśmy w ocenie tej wojny stronniczy. Zauważamy ogromną rolę Zachodu w zaistnieniu tego konfliktu i jego podtrzymywaniu. Wojna – straszna rzecz. Wyrażając więc współczucie dla ofiar, podnosimy z mocą hasło: Polska za pokojem, ale mówimy także: to nie nasza wojna” — napisał.
Heszen dodał również: „Jesteśmy przekonani, że wszelkie zaszłości historyczne, przy założeniu dobrej woli obu stron, są do stosunkowo łatwego przezwyciężenia. Życzymy sobie z Rosjanami codziennych kontaktów handlowych, kulturalnych i międzyludzkich”.
Interia zapytała go także, czy — zgodnie z deklarowaną bezstronnością wobec wojny — zdecydowałby się na wizytę w ambasadzie Ukrainy, gdyby otrzymał takie zaproszenie. „Co do zasady – oczywiście tak. Wiele jednak zależy od kontekstu. Dyplomaci ukraińscy nie mają najmniejszego problemu z kontaktami z dyplomatami polskimi – wręcz przeciwnie, ci ostatni zupełnie bezkrytycznie spełniają każde niemal życzenie Kijowa. Lekceważą rozprzestrzenianie się na Ukrainie banderowskiej ideologii i zdradzają ofiary ukraińskiego ludobójstwa na naszym narodzie” — odpowiedział Heszen.
Polityk stwierdził ponadto, że „symboliczna deklaracja dobrosąsiedzka ze strony przedstawiciela Konfederacji Korony Polskiej, jest tylko i aż namiastką, jest lepieniem ideowej luki, którą winny wypełniać instytucje państwa polskiego”.
„W czasach powszechnej «choroby na Rosję» obecność przedstawiciela Konfederacji Korony Polskiej Piotra Heszena na przyjęciu w rosyjskiej ambasadzie to niezwykle istotny sygnał, że w polskim parlamencie są siły opowiadające się za cywilizacją, której częścią jest dialog” — napisał z kolei na platformie X Piskorski.
Czytaj: Prawomocny zakaz dla Grzegorza Brauna za słowa o Auschwitz
wydarzenia.interia.pl / Kresy.pl































