Wjatrowycz: symbolika SS Galizien nie podlega ustawie o zakazie propagandy nazizmu

Dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej uważa propagowanie symboliki SS Galizien na Ukrainie za dozwolone.

Dziennikarze strana.ua otrzymali odpowiedź z Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej na zapytanie, czy używanie symboli dywizji SS Galizien – jednostki złożonej z ukraińskich ochotników, walczącej w II wojnie światowej w składzie Waffen SS – jest naruszeniem obowiązującej na Ukrainie ustawy o zakazie propagowania ustrojów totalitarnych (komunistycznego i nazistowskiego) i używania ich symboliki.

W przysłanej do strana.ua odpowiedzi szef Ukraińskiego IPN Wołodymyr Wjatrowycz napisał, że powoływania ustawa nie wymienia symboli SS Galizien w spisie symboliki nazistowskiej.

We wskazanym spisie symbolika 14. Dywizji Grenadierów Waffen SS Galizien (1. Ukraińskiej Dywizji UNA) jest nieobecna. Biorąc to pod uwagę, symbolika 14. Dywizji Grenadierów Waffen SS Galizien (1. Ukraińskiej Dywizji UNA) zgodnie z obowiązującym ustawodawstwem Ukrainy nie jest symboliką narodowo-socjalistycznego (nazistowskiego) reżimu, której propagowanie lub publiczne wykorzystywanie jest zakazane na Ukrainie. – napisał Wjatrowycz.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Wesprzyj nas.

Wcześniej, 15. maja br. dyrektor Ukraińskiego Komitetu Żydowskiego Eduard Dolinsky zwrócił się na swojej stronie w sieci społecznościowej do lwowskiej prokuratury z prośbą o pociągnięcie do odpowiedzialności organizatorów obchodów 74-lecia powstania SS Galizien, które odbyły się w kwietniu we Lwowie.

Wołodymyr Wjatrowycz to znany „kłamca wołyński”, historyk, który zrobił karierę na Ukrainie gloryfikując OUN-UPA i zaprzeczając ludobójstwu wołyńsko-małopolskiemu, które nazywa „drugą wojną polsko-ukraińską”. W celu przekonania ukraińskiej opinii publicznej do swoich tez ucieka się do fałszerstw i manipulacji. W ostatnim czasie kierowany przez niego IPN w odpowiedzi na rozbiórkę nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach zablokował wydawanie zezwoleń na prowadzenie poszukiwań pochówków i porządkowania polskich miejsc pamięci na Ukrainie. Stwierdził także, że „co najmniej 105 polskich pomników i innych znaków pamięci postawionych na Ukrainie w latach 1991-2017 uznaje się za nielegalne”.

Kresy.pl / strana.ua / Facebook

Reklama



6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • MadMike :

      @lucjan-herda Bo w ramach małej rozgrywki z Rosją oraz chęci położenia łap na ukraińskich zasobach (w tym ziemi rolnej) przez wielkie koncerny przymyka się na to oczy, ot daje się tubylcom odtańczyć taniec i potrząsać piórami. Przy okazji ma się na nich przysłowiowego haka, bo jeśli zaczną się w pewnym momencie stawiać to w ramach walki z nazizmem będą mogli ich zgnoić. Tzw. elity ukraińskie o tym wiedzą ale mają okazję dopchać się do koryta to korzystają, ukraińska czerń żyje sobie w błogiej nieświadomości i śni o „wielkiej ukrainie”.
      PS: A z tym ściganiem hitlerowców na zachodzie to też różnie bywało…
      A zamiast martwić się ukraińskimi nazistami zajmijmy się swoimi z RAŚ.

    • elbezet :

      @lucjan-herda „..dlaczego hitlerowców niemieckich się ściga i sądzi,” . Naiwny jesteś. Nie zauważyłeś iż ci „ścigani htlerowcy niemieccy” są już tylko (od kilku lat) „nazistami”? Nie zastanowiłeś się dlaczego dopiero teraz, gdy owi „naziści” robią w pampersy i są z „demencją” przynosi się ich na salę sądową?
      Gdzie żyli „ścigani hitlerowcy niemieccy” przez ostatnie 70-ąt lat? Pod którym mostem i w którym lesie ukrywali się przed „Hand” sprawiedliwości?
      Nie otrzymywali „zasłużonej” emerytury ?
      Znam niemiecką dokładność, sprawdzić można co jadł żołnierz niemiecki pod Stalingradem w piątek (Wigilia) 24 grudnia 1943 roku i także można było scigać obecnych „nazistów” gdy można było ich zamykać w więzieniu.

  1. Sun Escobar
    Sun Escobar :

    Wydaje mi się, że ukraińców gloryfikujących morderców z UPA i SS galizien, nachtigall itp. nie da się ucywilizować inaczej niż przez oficjalną walkę, czy wojnę z nimi, potępienie. To zło siedzi w nich, w ich genach od setek lat. Obecnie trudno będąc potomkiem UPA, mordercy dzieci, powiedzieć i przyznać się, że ma się przeklętą rodzinę, przodków. Najprościej udawać, ze było inaczej, mordercy to bohaterowie, a ofiary były sobie same winne. Geny zła, siedzą w nich od wieków.