Wielka Brytania rozpoczęła ewakuację personelu dyplomatycznego z Ukrainy. Powodem są obawy o agresję Rosji. Departament Stanu USA ogłosił z kolei w niedzielę wieczorem, że zmniejszy liczbę pracowników w ambasadzie USA w Kijowie.

Około połowa personelu pracującego w Kijowie powróci do Wielkiej Brytanii – podało BBC w poniedziałek. Władze w Londynie nie widzą ponoć „bezpośredniego” zagrożenia, jednak obawiają się rosyjskiego ataku na Ukrainę.  Departament Stanu USA ogłosił z kolei w niedzielę wieczorem, że zmniejszy liczbę pracowników w ambasadzie USA w Kijowie. Zdaniem amerykańskiej administracji inwazja może nastąpić „w każdej chwili”. Wcześniej na taki krok amerykańskiej dyplomacji wskazywały doniesienia medialne.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Amerykańską ambasadę w Kijowie mają opuścić jej „mniej istotni” pracownicy, a także członkowie rodzin dyplomatów. Departament Stanu podkreślił, że zagrożenie dla personelu amerykańskiego na Ukrainie nie wzrosło w ostatnich dniach, zaś decyzja jest motywowana „wielką ostrożnością”.

Departament Stanu USA ostrzegł również swoich obywateli, aby nie podróżowali na Ukrainę i do Rosji ze względu na trwające napięcie.

Z kolei wysoki przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell oświadczył w poniedziałek, że Unia Europejska nie ma planów naśladowania USA i ewakuacji rodzin personelu dyplomatycznego z Ukrainy, dopóki trwać będą rozmowy z Rosją na temat bezpieczeństwa.

W niedzielę kolejny transport 80 ton uzbrojenia z USA przybył na Ukrainę. Jak informowaliśmy, w nocy z piątku na sobotę na Ukrainę dostarczono 90 ton amerykańskiego uzbrojenia. To część pakietu pomocy USA o wartości 200 mln dolarów.

Rząd USA zatwierdził w środę kolejny pakiet pomocy militarnej dla Ukrainy, wart 200 mln dolarów. Choć nie podano szczegółów, w mediach pojawiły informacje, że może chodzić m.in. o śmigłowce Mi-17, ewakuowane z Afganistanu.

Prezydent USA Joe Biden rozważa wysłanie do krajów wschodniej flanki NATO dodatkowych 1-5 tys. żołnierzy w reakcji na koncentrację rosyjskich sił na Białorusi – podał w niedzielę New York Times. W przypadku eskalacji ich liczba miałaby wzrosnąć szybko nawet do 50 tys. Siły USA miałyby zostać zwiększone m.in. w Polsce i Rumunii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W piątek ministrowie obrony Litwy Łotwy i Estonii poinformowali we wspólnym oświadczeniu, że przekażą Ukrainie broń amerykańskiej produkcji. Podkreślono, że Litwa i Łotwa przekażą Ukrainie pociski przeciwlotnicze Stinger, a Estonia wyśle ​​przeciwpancerne pociski Javelin.

W czwartek minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace zadeklarował, że jego państwo gotowe jest na dostarczenie Ukrainie broni defensywnejPrzypomnijmy, że Wallace mówił już w poniedziałek w brytyjskim parlamencie, że Wielka Brytania podjęła decyzję o dostarczeniu Ukrainie „lekkich przeciwpancernych systemów broni defensywnej”. Niewielka liczba brytyjskiego personelu w krótkim czasie zapewni Ukraińcom szkolenie.

Również czeski resort obrony chce udzielić Ukrainie wsparcia militarnego. W przyszłym tygodniu będzie wniosek o wysłanie na Ukrainę amunicji artyleryjskiej.

Jak informowaliśmy, Ukraina przystępuje do formowania jednostek obrony terytorialnej – po jednym batalionie w każdym rejonie, zgrupowanych w brygady na szczeblu obwodów. W razie potrzeby, wojska te mają mieć rozwiniecie z 10 tys. do nawet 130 tysięcy ludzi. Ukraiński rząd zezwolił na wykorzystanie osobistej broni myśliwskiej i amunicji przez członków ochotniczych formacji obrony terytorialnej przy wykonywaniu swoich zadań.

Zobacz także: Holandia jest otwarta na wsparcie militarne dla Ukrainy

W piątek amerykański dziennik The Wall Street Journal podał, że Niemcy blokują przekazanie przez Estonię wsparcia militarnego Ukrainie, nie zgadzając się na eksport broni pochodzącej z Niemiec. Rząd Niemiec, inaczej niż np. brytyjski czy polski, odmawia eksportu broni na Ukrainę.

Niemiecka minister obrony udzieliła wywiadu dla Welt am Sonntag. Przyznała w nim, że na razie Berlin wyklucza dostawy broni na Ukrainę. Wywiad został opublikowany w sobotę.

Zobacz także: Szef niemieckiej marynarki wojennej: Putin jedynie domaga się szacunku [+VIDEO]

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Profil Coupsure poinformował w niedzielę, analizując zdjęcia satelitarne, że rosyjskie wojska, które przyjechały na Białoruś w ramach ćwiczeń, trafiły między innymi do obozów położonych w obrębie 3 km od polskiej granicy. Do wpisu dołączono zdjęcie satelitarne, na którym zaznaczono dwa punkty (mają tam stacjonować rosyjskie wojska). Zdaniem Coupsure w pierwszym oznaczonym punkcie ma znajdować się około 30 namiotów i kilka ciężarówek wojskowych. W drugim – około 100 namiotów i ciężarówek.

Informowaliśmy, że w sieci pojawiają się doniesienia o licznych wojskowych transportach kolejowych z Rosji na Białoruś. Tylko w ciągu tygodnia przybyć miało ponad 30 pociągów po 50 wagonów w każdym, wiozących m.in. czołgi, armatohaubice. Według kolejarzy, zaplanowano łącznie przyjazd 200 takich pociągów.

W piątek rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o rozmieszczeniu 12 myśliwców Su-35 na Białorusi w związku z ćwiczeniami, które odbędą się w pobliżu granic Polski, Litwy i Ukrainy.

W lutym odbędą się wspólne rosyjsko-białoruskie ćwiczenia wojskowe. Jak powiedział Aleksandr Łukaszenko, Rosja i Białoruś przećwiczą „konfrontację z Polską, krajami bałtyckimi i Ukrainą”.

W połowie stycznia br. rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o rozpoczęciu niezapowiedzianego sprawdzianu gotowości bojowej jednostek wojskowych Wschodniego Okręgu Wojskowego. Odbywa się on w ramach przygotowań do wielkich manewrów strategiczno-dowódczo-sztabowych Wostok 2022. W ramach tych ćwiczeń przewidziano przerzut jednostek na bardzo duże dystanse.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rosja ogłosiła w czwartek, że marynarka wojenna zorganizuje w tym i kolejnym miesiącu rozległy zestaw manewrów obejmujących wszystkie swoje floty, od Pacyfiku po Atlantyk. Ćwiczenia odbędą się na morzach bezpośrednio sąsiadujących z Rosją, a także będą obejmować manewry na Morzu Śródziemnym, Morzu Północnym, Morzu Ochockim, północno-wschodnim Oceanie Atlantyckim i Pacyfiku.

Manewry na Morzu Śródziemnym zapowiedziało również NATO. Grupy uderzeniowe lotniskowców USA, Francji i Włoch mają przeprowadzić manewry we wschodniej części Morza Śródziemnego. Ćwiczenia mają odbyć się na przełomie lutego i marca bieżącego roku. Manewry w tym regionie zapowiedziała także Rosja.

Zobacz także: Rosyjskie okręty desantowe minęły Wielką Brytanię. Zmierzają na Morze Śródziemne?

bbc.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz