We wtorek w Zatoce Perskiej siły Stanów Zjednoczonych unieruchomiły tankowiec M/T Lexie, który według CENTCOM płynął w kierunku irańskiego portu mimo blokady. W środę irańskie media podały, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zaatakował amerykańskie cele w regionie, w tym kwaterę główną 5. Floty USA w Bahrajnie.

We wtorek w Zatoce Perskiej amerykańskie siły unieruchomiły pusty tankowiec M/T Lexie pod banderą Botswany, który według Dowództwa Centralnego USA płynął przez wody międzynarodowe w kierunku irańskiej wyspy Chark. W środę irańskie media przekazały, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej odpowiedział atakami rakietowymi i dronowymi na cele USA w regionie, w tym na kwaterę główną 5. Floty USA w Bahrajnie.

Siły Stanów Zjednoczonych unieruchomiły tankowiec po tym, jak jego załoga miała przez 24 godziny ignorować wielokrotne ostrzeżenia i polecenia amerykańskich sił. Ostatecznie amerykański samolot wystrzelił pocisk Hellfire w maszynownię statku, uniemożliwiając mu dalszy rejs do Iranu.

„Amerykański samolot ostatecznie unieruchomił jednostkę, wystrzeliwując pocisk Hellfire w maszynownię statku, uniemożliwiając tankowcowi dotarcie do Iranu” — podało Dowództwo Centralne USA.

Dowództwo opublikowało nagranie akcji.

Według CENTCOM blokada całego ruchu morskiego wpływającego do irańskich portów i wypływającego z nich obowiązuje od 13 kwietnia. Amerykańskie dowództwo twierdzi, że od tego czasu siły USA unieruchomiły sześć statków handlowych i zawróciły 122 jednostki.

Po amerykańskim uderzeniu Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował — za pośrednictwem irańskich mediów — o atakach odwetowych na cele USA w regionie. Według Reutersa irańskie media podały, że IRGC zaatakował rakietami i dronami kwaterę główną 5. Floty USA, a także bazę lotniczą i śmigłowce w jednym z państw regionu. Działania te miały być odpowiedzią na amerykański atak na wieżę łączności na południe od irańskiej wyspy Keszm.

Irańskie media przekazały również, że marynarka IRGC ostrzelała rakietami jednostkę określoną jako Panaya. Według tej wersji był to odwet za amerykański atak na irański tankowiec w pobliżu cieśniny Ormuz, w wyniku którego uszkodzona miała zostać maszynownia statku.

„Zakłócanie bezpieczeństwa cieśniny Ormuz będzie miało wysoką cenę dla amerykańskiego wojska” — miały przekazać irańskie media, cytując Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.

„The Guardian” podał, że Iran twierdził, iż zaatakował kwaterę główną 5. Floty USA w Bahrajnie przy użyciu rakiet i dronów. Według gazety CENTCOM zaprzeczył jednak temu twierdzeniu. Amerykańskie dowództwo przekazało natomiast, że siły USA i Bahrajnu przechwyciły trzy rakiety wymierzone w Bahrajn, a dwie rakiety wystrzelone w kierunku Kuwejtu spadły przed celem albo rozpadły się w locie.

Kuwejckie wojsko informowało w tym czasie, że obrona powietrzna przechwytuje pociski i drony. Władze zaapelowały do mieszkańców, by „nie zbliżali się ani nie dotykali żadnych szczątków, odłamków ani niezidentyfikowanych obiektów, które mogą być skutkiem przechwycenia wrogich celów powietrznych”. Syreny alarmowe miały rozbrzmieć także w Bahrajnie.

CENTCOM podał również, że amerykańskie siły broniły się przed kolejną falą dronów skierowanych przeciwko wojskom USA w Kuwejcie. Według amerykańskiego dowództwa nikt z personelu USA nie został ranny. Siły Stanów Zjednoczonych miały także zestrzelić trzy irańskie drony uderzeniowe, które — według CENTCOM — zostały wysłane w stronę cywilnych jednostek przepływających przez wody regionu.

Amerykańskie siły przeprowadziły ponadto uderzenia na irańskie stanowisko kontroli naziemnej na wyspie Keszm. Według „The Guardian” najnowsza wymiana ognia nastąpiła w czasie impasu w rozmowach o rozejmie między Waszyngtonem a Teheranem.

We wtorek irańskie media podały, że wymiana wiadomości między Teheranem a Waszyngtonem została przerwana kilka dni temu. Prezydent USA Donald Trump zaprzecza tym doniesieniom i utrzymuje, że rozmowy są kontynuowane. Spór dotyczy przyszłości rozejmu, programu nuklearnego Iranu, sankcji oraz izraelskich nalotów w Libanie.

Ostatni komunikat przekazany Waszyngtonowi przez Teheran miał dotyczyć Libanu. „Iran powtórzył wczoraj, że każda izraelska agresja na Bejrut zostanie uznana za naruszenie zawieszenia broni i wywoła reakcję Iranu” — przekazała agencja Fars.

Wcześniej rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmaeil Baghaei oświadczył, że „głównym czynnikiem niepowodzenia w osiągnięciu porozumienia w regionie jest reżim syjonistyczny i ataki na Liban, czyli próba uniemożliwienia poprawy sytuacji w regionie”.

Prezydent USA, Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że uzyskał ze strony Izraela oraz libańskiego Hezbollahu deklarację przerwania działań zbrojnych. Jednak w tym dniu nadal do nich dochodziło.

W poniedziałkowym ataku na południowy Liban co najmniej osiem osób zginęło, a 19 zostało rannych. We wtorek Narodowa Agencja Informacyjna (NNA) poinformowała śmierci co najmniej pięciu osób wskutek izraelskich nalotów.

Czytaj też: Netanjahu nakazał ataki na cele w stolicy Libanu

Tagi: , , , ,
forma płatności