
„Rzeczpospolita”: Patrioty na finiszu - umowa już w marcu?
3 Komentarze
/
Najprawdopodobniej w marcu podpisana zostanie umowa na dostawy…

„Czyż Piłsudski to nie k**wa?”. W Winnicy neobanderowcy „poprawili” tablicę ku czci Piłsudskiego [+VIDEO/+FOTO]
Neobanderowcy z Czarnego Komitetu postanowili „poprawić”…

Kukiz: przypisywanie nam odpowiedzialności za Holokaust jest "etycznym Holokaustem"
Lider ruchu Kukiz'15 w ostrych słowach odniósł się do działań…

Agresja demograficzna dawniej i dziś
Agresja demograficzna jest dawno znaną metodą walki. Trzeba przypomnieć pewne dokumenty źródłowe, niedoceniane czy wręcz ignorowane przez naszych badaczy. Warto je przytoczyć. Oto kilka przykładów.

Somosierra – francuskie zwycięstwo?
„My tylko Polacy tę jak cud, prawie nie pojętą szarżę mogliśmy wykonać, my też tylko ją teraz pojęć możemy, my których […] miłość ojczyzny nasz naród nad inne cechująca przewodniczyła całej szarży lotem błyskawicy, wśród ogromnego ognia z przodu kartaczowego a z obu stron i z szczytu wąwozu z ręcznej broni ciskanego, wykonanej. Ona była jedyną naszą komendą. W jej to służbie każdy z nas gotów był cudów waleczności dokazywać […].”

Komu służą „ruscy agenci”?
Szanowni a zacni demaskatorzy „agentury ruskiej”, zdajcie sobie proszę sprawę z faktu, iż określenie „ruski” odnosi się do Rusi, a nie do Rosji.

Najbardziej wyklęci z wyklętych
Walkę o Wielką Polskę uważam za największy swój obowiązek – Od tych słów rozpoczynała się przysięga żołnierzy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Jednej z największych działających organizacji niepodległościowych działających w powojennej okupowanej przez sowietów Polsce.

Kawaler jałtański
Podczas II wojny światowej Polska miała pecha do przywódców. Najpierw, wbrew ostrzeżeniom Józefa Piłsudskiego, który upominał: „Wy w tę wojnę beze mnie nie leźcie, wy ją beze mnie przegracie”, jego spadkobiercy polityczni wystawili Polskę pod pierwsze uderzenie Hitlera i przegrali kampanię wrześniową z kretesem, a z nią niepodległość kraju. Później gen. Władysław Sikorski, zapatrzony w „tęczę Franków”, zmarnował 80 tysięczną armię, z wielkim trudem pozbieraną na emigracji. Zarówno on, jak i jego następca na stanowisku premiera – Stanisław Mikołajczyk, swoją politykę opierali na wierze w lojalne wsparcie aliantów. Obaj kierowali się też iluzją, że uda im się dogadać ze Stalinem. Te założenia pchnęły Stanisława Mikołajczyka do dymisji 24 listopada 1944 roku i podjęcia awantury politycznej, jaką była wyprawa do Polski. Zakończył ją jako uciekinier zadekowany w ładowni statku „Baltavia”.

Bitwa pod Treiden 1 lutego 1628 roku
Jednym z mnogich, acz niewielkich, a przez to niemal zapomnianych starć w Inflantach, jest bitwa pod Treiden 1628 roku.

Polscy mocarze nie wyginęli wraz z husarią
„Zdarzyło się, że go Mamelucy wyzwali na różne próby siły; on wyszedł na belkę wysoko umieszczoną, i spuścił im linę, kazał im czepiać się tej liny, a że on będzie ich podnosił; Mameluków przeciwnie chwyciło się jedenastu liny, i usiłowali go z tamtego miejsca ściągnąć, co gdy im się nie udawało, wezwał ich, żeby się teraz mocno liny trzymali, i wszystkich jedenastu podniósł”

„I toć to jest, co ich tak strasznymi i okrutnymi czyni”, czyli husaria i skóry
„Powierzch tego ubrania tak husarscy jako i pancerni oficerowie i towarzysze, okrywali się lampartowemi skórami, podszytemi pąsowym aksamitem na śrebrnych łańcuchach pod szyją zamykających się. […] Ci szeregowi z tyłu przewieszone mieli wilcze skóry z podszewką karmazynową”

Zapomniana rzeź Pragi
O godne upamiętnienie tysięcy dobitych rannych żołnierzy, kobiet, dzieci, starców, wszystkich pomordowanych w okrutny sposób nie zdążyli zadbać nasi przodkowie w okresie II Rzeczypospolitej. Tym bardziej nie uczyniliśmy tego i my w ciągu ostatniego ćwierćwiecza.

Dobre umieranie
„Umierali bez trwogi i z nadzwyczajnym spokojem. Gospodarz na przykład, gdy się czuł bliski śmierci, wołał żonę, dzieci, sługi, krewnych i sąsiadów, powiadał, że wnet umrze, żegnał się z nimi, przepraszał, jeżeli co komu zawinił, i prosił sąsiadów i kumów, żeby żonie pomogli wywieźć go na cmentarz. Słowem, wybierał się na tamten świat z takim spokojem, jakby niedługo z tej drogi miał powrócić.”

Vilnius mūsų ir Lietuva rusų
Wielki Polak i mąż stanu - Roman Dmowski - w 1924 r. - w swym wystąpieniu skierowanym do studentów z Młodzieży Wszechpolskiej przestrzegał, że nie wolno być w dążeniu do realizacji celów talmudycznym. No cóż, Litwini jednak nigdy nie mieli i nie prędko będą mieć, jeśli kiedykolwiek, polityka takiej klasy i wizji…

Śmiertelnie niebezpieczny dla Rzeszy
Niemcy nie zapomnieli Stefanowi Starzyńskiemu porywających do boju wystąpień radiowych w czasie obrony Warszawy. Uznali, że prezydent, ciesząc się ogromnym szacunkiem i autorytetem wśród mieszkańców Warszawy, stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Rzeszy. Zamordowali go skrytobójczo w okolicach Warszawy tuż przed świętami Bożego Narodzenia AD 1939.

Kaci Żołnierzy Wyklętych
Jeszcze przed zainstalowaniem „Polski Ludowej” komuniści przystąpili do tworzenia swojego aparatu przemocy i (nie)sprawiedliwości.

Sarmackie fryzury pierwszych dekad XVII wieku
Pierwsza połowa XVII wieku to olbrzymia różnorodność fryzur noszonych przez szlachtę Rzeczypospolitej. Łączyła je wspólna cecha – obowiązkowe wąsy. Jedynie młodzież, której jeszcze wąsy nie urosły, z konieczności chodziła bez nich.

O przyczynach śmiertelności wśród jeńców rosyjskich
Komandiry Krasnoj Armii nie zwracali uwagi na takie burżuazyjne przesądy jak higiena. Z różnego rodzaju dokumentów i materiałów wspomnieniowych wynika, że było to wojsko śmierdzące, brudne, zawszone itd.

Husaryje uderzyły kopijami jako w ścianę...
“Zmieszali się tedy Moskwa, a potem w nogi! Terazże tnij, rżnij! Co tedy która chorągiew moskiewska zapędzi się do owej bramy, żeby uciec między hulajgorody, to husaryja owa, co się przebiła przez szyki, złoży do nich kopije; to oni na stronę [uciekali]”.

Husaria Czarnieckiego w bitwie nad rzeką Basią
Szarża husarii Stefana Czarnieckiego była jednym z epizodów bitwy nad rzeką Basią, którą stoczono 8 października 1660 roku. W jej trakcie około setka polskich kawalerzystów, niemal bez strat własnych, „przewierciła się” przez ponad dziesięciokrotnie liczniejszą piechotę rosyjską, która wyposażona była między innymi w piki.

Pada słowo: obłęd
Niepodległość jest pojęciem niepodzielnym, tak jak życie jest pojęciem niepodzielnym. Jeśli ktoś obiecuje mego życia bronić od Pawła, a natomiast nasadza na mnie mordercę Gawła, to nie znaczy, aby ten ktoś mi życie gwarantował.

Polska! Biało (– granatowo) – czerwoni!
Niewiele brakowało, by polskie barwy narodowe wyglądały tak, jak obecne rosyjskie, czy francuskie. A wszystko za sprawą... husarzy i pancernych.

Major Bolesław Kontrym „Żmudzin”
Cichociemny major Bolesław Kontrym „Żmudzin” jest jedną z osób zidentyfikowanych wśród ofiar podjętych z warszawskiej Łączki. Osoba „Żmudzina” nie jest niestety powszechnie znana, a jak podkreślają badacze, powinna się stać symbolem całego pokolenia.

„O czym nie mówią Czechofile”, czyli dlaczego Polska powinna była wziąć udział w rozbiorze Czechosłowacji
Po pierwsze, polityka Warszawy wobec Pragi była nie zbyt, ale za mało agresywna. Po drugie, Polska nie za daleko, ale nie dość daleko posunęła się we współpracy z Niemcami. Po trzecie, Zaolzie było w całym tym zagadnieniu bodaj najmniej istotne – jednocześnie bowiem decydowały się sprawy o daleko większym znaczeniu.

21 września – początek polskiej inwazji na państwo moskiewskie
17 września 1939 roku wojska sowieckie „wbiły nam nóż w plecy” wkraczając ze wschodu do Polski, która w tym czasie wciąż toczyła zażarte walki z wojskami niemieckimi. Pamiętamy, co ta inwazja dla nas oznaczała: obok cierpień Polaków, także straty terytorialne. Jakże często jednak zapominamy, iż nasza historia, to nie tylko martyrologia. Polska przez kilka wieków była europejskim mocarstwem i wtedy daleko jej było do wcielania się w rolę chłopca do bicia. Gdy trzeba było, potrafiła z bronią w ręku, skutecznie bronić swych interesów.

Wrześniowi „goście”
Karabiny na sznurkach, nie obszyte płaszcze, buty kiepskiej jakości. Jakże musiał boleć fakt godzenia się wilnian z przyjściem takiego przybysza.

Przeciw sowieckiej republice
"Nie było żadnej wątpliwości co do tego, że metody NKWD górowały nad gestapowskimi. Działania sowieckiego okupanta były stokroć bardziej niebezpieczne i skuteczne od niemieckiego” – stwierdzał komendant główny Armii Krajowej gen. Tadeusz Bór-Komorowski, porównując obie okupacje.

Potencjał militarny Imperium Osmańskiego w XVII w. (timarioci i zaimowie)
„Doprawdy jednak mówiąc więcej tam huku niż puku. Tak ogromne w oczach ludzkich wojska tureckie czyni mnóstwo namiotów, które bardzo siła pola zajmują; niezmierna rzecz wozów i ludzi, co się przy wojsku na różnych posługach bawią".

Zestawienie dwóch procesów
O przepaści, która dziś dzieli Rosję i nieszczęsną Polskę od Europy Zachodniej w dziedzinie swobód obywatelskich, daje nam pojęcie chociażby zestawienie tych dwóch procesów politycznych: Pétaina i Okulickiego z towarzyszami.

Rzeczpospolita w walce z naporem islamu
Napór islamu na kraje chrześcijańskie trwał praktycznie od początku zaistnienia tej religii, kiedy to wielkie masy Arabów zaatakowały ziemie dawnego cesarstwa rzymskiego. Przeszły przez Afrykę Północną, a w średniowieczu dotarły do Hiszpanii, prawie całkowicie ją podbijając. Długie lata rekonkwisty, zmagania chrześcijan nakierowane na wypędzenie muzułmanów z Europy zakończyły się w Hiszpanii sukcesem, jednakże nie zamknęły walk chrześcijan z najazdami. W międzyczasie Europejczycy weszli w okres długotrwałych wojen o Ziemię Świętą w czasie wypraw krzyżowych.

Matka parlamentów świata
Izba Gmin, matka parlamentów świata, wysłuchała tych wszystkich słów obłudy bez cienia protestu. Oto gdzie się znalazła kultura polityczna XX wieku, oto gdzie się znalazło poczucie uczciwości międzynarodowej w środku wieku XX.

395 przeciw 26
Kiedy samochód stanie ci na drodze i naprawić go nie umiesz, wzywasz montera, a nie adwokata. O konferencji na Jałcie także trzeba mówić z politykami, a nie z prawnikami, moralistami czy poetami.

Samooskarżycielstwo
Proces Polaków przeznaczony był dla zagranicy, między innymi dla chcących być przekonanymi szlachetnych demokratów obu Izb brytyjskich i dla bogobojnych biskupów anglikańskiego Kościoła. Należało go więc ciosać nieco subtelniej.

Poza polemiką
Można oczywiście tłuc termometry wskazujące gorączkę, można nie widzieć tego wszystkiego. Trzeba jednak zaprzestać nareszcie zajmować się kłótniami wewnętrznymi i zdać sobie sprawę z niebezpieczeństwa. Optymizm i lekkomyślność już dwa razy zgubiły Polskę.

Lady Makbet myje ręce
W dniu 25 sierpnia 1939 roku rząd angielski podpisał układ zawierający zobowiązania, że nie zawrze z Rosją układu, którego wykonanie naruszałoby statut terytorialny Polski lub jej suwerenność. W 1945 uznaje się rosyjską agenturę polityczną za rząd polski, używając jakże niemoralnego pretekstu, że do niego wstąpił nikczemny zdrajca Stanisław Mikołajczyk, specjalnie w tym celu z Londynu do Moskwy wysłany.

Zapomniany obraz bitwy pod Orszą 1514 roku
Józef Męcina-Krzesz w latach 1877 – 1884 studiował w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie.
W 1882 roku był uczniem Jana Matejki.
W roku 1884 za obraz „Bitwa pod Orszą” otrzymał stypendium, dzięki któremu w 1885 roku wyjechał na dalsze studia do Paryża. O samym obrazie praktycznie zapomniano.
Podróżując z Radosławem Szleszyńskim po Ukrainie w 2013 roku, wizytując Muzeum Historyczno – Krajoznawcze w Równem, ze zdumieniem odkryliśmy sporej wielkości batalistyczne płótno. Niestety jest uszkodzone i wymaga renowacji.
Muzeum nie wiedziało, co ów obraz przedstawia. Wiadomo jedynie było, iż namalował go Józef Męcina-Krzesz w 1884 roku, gdyż jego podpis, wraz z datą, widnieją na płótnie.
Po powrocie do domu udało mi się ustalić, iż to zapomniane dzieło przedstawia bitwę pod Orszą 1514 roku.
Dla porównania, ilustracja „Bitwy pod Orszą” według tego obrazu – wycinek z „Kłosów” 1885 (2) 168–169.
http://katalog.muzeum.krakow.pl/pl/work/MNK-III-ryc-36361-Bitwa-pod-Orsz%C4%85-wg-obrazu-J%C3%B3zefa-Krze
dr Radosław Sikora

Zwycięstwo, ale nie nasze
O ileż jest dziś lepsza sytuacja zwyciężonych Niemiec od sytuacji „zwycięskiej” Polski!

Utracona autonomia
"Trudna sytuacja Polaków w Republice Litewskiej ma swoje źródła w przegranej walce o autonomię jaką próbowaliśmy wywalczyć w czasie powstawania litewskiego państwa. To właśnie brak konstytucyjnie gwarantowanej autonomii narodowo-terytorialnej ułatwił Litwinom ustanowienie dyskryminacyjnego reżimu politycznego: ograbienie nas z ziemi, języka i reprezentacji politycznej".

Błąd zasadniczy
Powiedział p. Winston Churchill w swej mowie w Izbie Gmin z 16 sierpnia 1945 roku: „Mało jest cnót, których Polacy nie posiadają – (tu dały się słyszeć oklaski kilku konserwatystów) i mało jest błędów, których w tej wojnie uniknęli (oklaski Labour Party).

Kto lepszy: kawalerzyści spod Somosierry, czy husarze?
Obie formacje mają na swoim koncie wielkie czyny bojowe.

Studium o prowokacji
Wejście do wojny ż Niemcami przed innymi państwami było oczywiście straszliwym samobójstwem narodowym. Polak rozpamiętujący te czasy gotów jest przede wszystkim obwiniać zarozumialstwo, pozę, chełpliwość, autosugestię i załganie się naszego kierownictwa wojskowego, które pchnęło naród do czynu przerastającego jego siły, postawiło wszystko na kartę o której z góry wiedziano, że wygrana być nie może.

Plan unicestwienia Polski
"Zniszczenie Polski jest na pierwszym planie. Celem naszym jest zniszczenie żywych sił nieprzyjaciela, a nie dotarcie do określonej linii. Nawet gdyby wojna wybuchła na Zachodzie, zniszczenie Polski musi być zasadniczym celem… Dam propagandzie jakiś powód dla uzasadnienia wybuchu wojny, mniejsza o to, czy wiarygodny. Nikt nie będzie pytał później zwycięzcy, czy mówił prawdę, czy nie. Przy rozpoczęciu i prowadzeniu wojny chodzi nie o prawo, lecz o zwycięstwo. Litość wykluczyć z serca. Postępować brutalnie!… Pierwsze zadanie: dotarcie do Wisły i Narwi. Nasza przewaga techniczna zniszczy odporność nerwową Polaków. Każda tworząca się na nowo żywa siła polska musi być natychmiast rozbita” – tak niemiecki kanclerz Adolf Hitler tłumaczył generalicji Wehrmachtu cele przyszłej wojny z Polską, którą miał wkrótce rozpętać.

Kresy Zachodnie 1 września 1939 roku
Im dalej na wschód od granicy, tym agresywniej zachowywał się niemiecki okupant. Nasilał się terror i rosły zniszczenia wojenne.

Ukraińska rebelia na Kresach we wrześniu 1939 roku
W tym roku obchodzimy bolesne siedemdziesiąte piąte rocznice: 1. - września agresji faszystowskich Niemiec, 17. września - agresji bolszewickiego Związku Sowieckiego oraz ukraińskiej rebelii na Kresach. O dwóch pierwszych rocznicach będzie głośno i szumnie, o tej trzeciej zapewne pamiętać będą nieliczni Polacy – a w aktualnej sytuacji Ukrainy, wystąpienia „rebeliantów z Dombasu”, nasuwa to wiele refleksji.

Największa bitwa
Czy Polska mogła wygrać w 1939 roku? Pytanie to stawiają do dziś historycy.

Większe niż Kircholm to zwycięstwo? Lubrze 1656
Szczytowym osiągnięciem wojsk polskich w czasie szwedzkiego potopu była bitwa, która uległa niemal całkowitemu zapomnieniu. Doszło do niej w nocy z 11 na 12 września 1656 roku we wsi Lubrze nad rzeką Wartą.

Gdyby w 1920 roku zwyciężyli bolszewicy
Jak wyglądałby nasz Naród przy końcu dwudziestolecia międzywojennego? Liczylibyśmy – łącznie z mniejszościami narodowymi – około 15 milionów ludzi, zastraszonych, zabiedzonych, skarlałych moralnie.

Pamiętamy - wrzesień 1944 na Kresach
29 września we wsi Jamelna pow. Gródek Jagielloński podczas trzeciego napadu upowcy spalili polskie gospodarstwa i wymordowali 74 Polaków. Ofiary palili żywcem, zakłuwali bagnetami, rąbali siekierami itp. Niemowlę z rodziny Ciepków nabili żywcem na sztachetę płotu, 35-letnią Marię Kaczmarczyk rozrąbali siekierą od szyi przez piersi; niemowlę z rodziny Koszalów zakłuli nożem; 1-rocznej Annie Marcinów oraz 3-letniej Katarzynie Podsiadło odcięli głowy; niemowlęciu (Zofia Podsiadło) roztrzaskali główkę o mur. Wycięli skórę z twarzy i pleców 70-letniemu Andrzejowi Wakiermanowi. 44-letnia Maria Więcław miała 60 ran kłutych bagnetem. Uprowadzili 20-letnią dziewczynę, która zaginęła bez wieści.

Zapomniani bohaterowie koliszczyzny
Gdy na Ukrainie stawia się pomniki przywódcom rzezi Humania 1768 roku oraz rzezi polskich i żydowskich mieszkańców miast, miasteczek i wsi ukrainnych, warto przypomnieć o drugim obliczu tych wydarzeń. Warto przypomnieć prawosławnych mieszkańców Ukrainy, którzy w tamtym strasznym okresie zachowali ludzką wrażliwość, niosąc pomoc prześladowanym Polakom.

Przez rzeki i morze, czyli jak kawaleria radziła sobie w wodzie
„Goniliśmy Tatarów bijąc po przeprawach, gdyż orda tak sromotnie uciekała, aż kulbaki spod siebie wyrzucali uciekając. Goniliśmy ich aż pod Skibińce, miasteczko nad Bohem leżące, bo przez Boh uciekali i my wpław za niemi...”

Agentury obce
Polityka jest sztuką kierowania uczuciami i emocjami, tak jak inżynieria jest sztuką kierowania żywiołem. Puszczenie narodu, by szedł drogą swoich emocji i odruchów nie jest polityką, lecz brakiem i zaprzeczeniem polityki. Przykładanie ręki do tego, aby polskie uczucia, odruchy i polska nieszczęśliwa sytuacja były wykorzystywane w cudzym wyłącznie interesie politycznym, również za polską politykę uważana być nie może.

Tatarzy z piekła rodem
Ludzie mający „skrzydła u nóg, a serce w piętach”. Tak o Tatarach Chanatu Krymskiego pisał ksiądz Stanisław Wojeński w 1684 roku. Jest to najkrótsza i najtrafniejsza charakterystyka tych wojowników. Cechowała ich bowiem nieprawdopodobna prędkość przemarszów, ale i unikanie niepotrzebnych starć. Byli to perfekcyjni rabusie, których wyprawy zwykle miały za zadanie splądrować terytorium nieprzyjaciela, a nie walkę.

Zaszczyt dla mnie ginąć razem z Trauguttem
Na fotografiach ogromna stutysięczna rzesza warszawiaków wypełniająca plac przed Cytadelą i okoliczne ulice po horyzont. Nad przybyłymi wielki 6-metrowy dębowy krzyż z Chrystusem w cierniowej koronie udekorowany girlandami z zieleni. Był 5 sierpnia 1916 roku. Pięćdziesiąt dwa lata czekał Romuald Traugutt, który „wziąwszy na ramiona krzyż narodu swego, poszedł za idącym ziemią tą słupem ognistym i w nim zgorzał”, aby Warszawa mogła oddać mu hołd, stawiając i poświęcając krzyż w miejscu jego śmierci. Dzisiaj, mimo iż tyle razy podnoszono na niego rękę, stoi nadal przy ul. Zakroczymskiej.

Traugutt nie bał się śmierci
Już jutro przypada 150. rocznica stracenia Romualda Traugutta oraz członków Rządu Narodowego na stokach Cytadeli Warszawskiej. Polacy pamiętają o ich bohaterskiej postawie i oddadzą im hołd.