Wejście do wojny ż Niemcami przed innymi państwami było oczywiście straszliwym samobójstwem narodowym. Polak rozpamiętujący te czasy gotów jest przede wszystkim obwiniać zarozumialstwo, pozę, chełpliwość, autosugestię i załganie się naszego kierownictwa wojskowego, które pchnęło naród do czynu przerastającego jego siły, postawiło wszystko na kartę o której z góry wiedziano, że wygrana być nie może. Ale łatwo jest także skonstatować, że zarówno Rosja, jak Niemcy, jak Anglia były zainteresowane w tym, aby Polska weszła do wojny przed innymi państwami.

Dobra polityka narodowa wymaga dwóch rzeczy: uczucia patriotycznego u narodu, rozsądku u rządu.

Polska miała olbrzymi kapitał emocjonalny, uczuciowy; naród nasz w sposób egzaltowany kocha swoją Ojczyznę. Rządy nasze, od śmierci Piłsudskiego w 1935 roku, były rządami pozbawionymi rozsądku.

Nadmiar uczucia przy braku rozsądku stwarza podatny grunt dla prowokacji.

Typowy przykład prowokacji: Azef, konfident policji cesarsko-rosyjskiej, organizuje zamachy na dygnitarzy, aby po tym sprzedawać wykonawców tych zamachów, aby policja miała więcej do roboty, aby mogła otrzymywać ordery, pieniądze. Wykorzystanie uczucia rewolucjonistów i ich braku przezorności. Ludzie uczuciowi, kierowani z zewnątrz, działają na szkodę sprawy, której chcą służyć.

Inny przykład prowokacji. Piszę artykuł o konieczności powiększenia naszego taboru samochodowego przed wojną; tłumaczę, że niebezpieczeństwo wojny jest bliskie i że nie możemy czekać, aż powstaną własne fabryki automobili. Były to czasy kryzysu abisyńskiego. Piszę: to tak, jakby negus abisyński w obecnej chwili czekał, aż powstaną u niego fabryki karabinów i okładał cłem każdy przywożony obecnie do Abisynii karabin.

Wtedy ze strony prywatnej, zainteresowanej w budowie fabryk samochodowych w Polsce, zamieszczane są w całej prasie warszawskiej, zarówno prawicowej, jak lewicowej, a nawet w organie Ministerstwa Spraw Wojskowych artykuły przeciwne mej tezie, pod hasłem: „Pan Mackiewicz porównuje Polskę do Abisynii”. Oto przykład prowokacji uczuć narodowych ze szkodą interesu narodowego.

W poprzedniej broszurze pisałem: „Szliśmy przez tę wojnę, jak korowód ślepców z obrazu Breughla, wpadaliśmy do każdego rowu, kaleczyliśmy się o każde druty, potykaliśmy się o wszystkie kamienie. Nie było tak głupiej i nędznej prowokacji, na jaką byśmy się nie nabrali”. (…)

Wybuch wojny

Wejście do wojny ż Niemcami przed innymi państwami było oczywiście straszliwym samobójstwem narodowym. Polak rozpamiętujący te czasy gotów jest przede wszystkim obwiniać zarozumialstwo, pozę, chełpliwość, autosugestię i załganie się naszego kierownictwa wojskowego, które pchnęło naród do czynu przerastającego jego siły, postawiło wszystko na kartę o której z góry wiedziano, że wygrana być nie może. Ale łatwo jest także skonstatować, że zarówno Rosja, jak Niemcy, jak Anglia były zainteresowane w tym, aby Polska weszła do wojny przed innymi państwami. Zwłaszcza Rosja była zainteresowana w tym, aby Polska przestała grać w dalszych latach wojny, w dalszej rozgrywce polityczno-militarnej. Zważmy, że Rosja od XV wieku walczy z państwem polsko-litewsko-ruskim, od XVI wieku z Polską i Turcją, w wieku XIX z resztkami polskości i z osłabioną Turcją oraz rozpoczyna walkę z mocarstwem austro-węgierskim. Z Polską więc walka trwa najdłużej. Bez ostatecznego powalenia narodu polskiego, bez zajęcia Litwy, Białej Rusi, Rusi Czerwonej, Rosja nie może panować w Europie Środkowej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zauważmy teraz, że w 1945 roku Rosja jest panem terytorium wszystkich tych państw, z którymi przez wieki walczyła. Jest panem całego półwyspu Bałkańskiego, prócz skrawka greckiego i cieśnin, a więc panem dawnego imperium tureckiego, swego odwiecznego wroga. Posiada całość ziem Rzeczypospolitej Polskiej, a nawet zajęła dużą część ziem niemieckich. Panuje nad Węgrami, Czechami, Kroacją, Słowacją, a nawet wkracza do Austrii, czyli że jest panem nad całością terytoriów mocarstwa austro-węgierskiego, które w XIX wieku uważała za swego groźnego rywala. Triumf Rosji jest więc olbrzymi. Stalin słusznie może siebie porównywać do takiego tytana, jakim był Piotr Wielki. Triumfu tego Rosja by nie zdobyła, gdyby w 1939 roku nie powaliła Polski. Gdyby Polska potrafiła dłużej zachować swą neutralność w wojnie niemiecko-angielskiej, gdyby potrafiła w tej wojnie stworzyć blok neutralny od Sztokholmu do Belgradu, Rosja nie uzyskałaby tego triumfu, który odniosła obecnie. Toteż prowokacje rosyjskie w 1939 roku były wyraźne. Wszyscy w Polsce powiadali sobie o „żórawinie”, to jest o tym, że do Polski przychodzą wagony z amunicją sowiecką. Nie była to prawda, ale była to plotka umiejętnie i zgrabnie przez agentów sowieckich zasugestionowana. Prawdą jest natomiast, że latem 1939 roku ustała na ziemiach wschodnich Polski robota komunistyczna po wsiach, nasza policja była tym zaskoczona i opowiadała o tym na prawo i lewo. Oto są przykłady metod, jakimi Rosja dawała nam ostrogę do wojny z Niemcami.

Naród niemiecki również był zainteresowany w tym, aby do rozprawy Niemiec z Polską doszło w 1939 roku, a nie na przykład w 1989 – w 50 lat później. Niewątpliwie stosunek sił z powodu naszej prężności biologicznej przechylał się z każdym dziesięcioleciem na naszą stronę.

O udziale dyplomacji angielskiej w sprawie wejścia Polski do wojny pisałem już dużo w swoim czasie. (…)

Stanisław Cat-Mackiewicz

Fragment książki Lady Makbet myje ręce. Broszury emigracyjne 1944-1946, Wydawnictwo Universitas, Kraków 2014.

Portal KRESY.PL jest patronem medialnym wydania „Pism wybranych” Stanisława Cata-Mackiewicza w Wydawnictwie Universitas.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz