
„Rzeczpospolita”: Patrioty na finiszu - umowa już w marcu?
3 Komentarze
/
Najprawdopodobniej w marcu podpisana zostanie umowa na dostawy…

„Czyż Piłsudski to nie k**wa?”. W Winnicy neobanderowcy „poprawili” tablicę ku czci Piłsudskiego [+VIDEO/+FOTO]
Neobanderowcy z Czarnego Komitetu postanowili „poprawić”…

Kukiz: przypisywanie nam odpowiedzialności za Holokaust jest "etycznym Holokaustem"
Lider ruchu Kukiz'15 w ostrych słowach odniósł się do działań…

Polska u szczytu potęgi
Fragmenty te najlepiej dowodzą iż w tamtym okresie to Francuzi na Polaków patrzyli z podziwem i zazdrością. I zaprawdę porównując ówczesną sytuację obu krajów, mieli ku temu powody.

Naukowe podstawy nacjokratyzmu - wojna demograficzna
"[...] postulat wzrostu zerowego nie był jednak przez D. Meadows'a konsekwentnie stosowany. W odniesieniu do Polski stwierdził w cytowanym wywiadzie: 'Na przykład jeżeli chodzi o Polskę, to sądzę, że macie zbyt duży przyrost ludności. 15 milionów ludzi gwarantowałoby równowagę'.
Jak z tego wynika, dla całego świata profesor Meadows proponował wzrost zerowy - czyli stagnację - natomiast dla Polski regres i to bardzo silny, polegający na redukcji ludności o ponad połowę. Jeżeli w jednych krajach nastąpić ma regres, a średnio w skali światowej wzrost zerowy, to znaczy, że w pewnych krajach musiałby wystąpić rozwój; wprawdzie D. Meadows nie wspominał dla jakich krajów przewiduje rozwój, ale można się tego łatwo domyślić. Widać z tego, że celem tego rodzaju opracowań jest hamowanie rozwoju jednych krajów, przy równoczesnym rozwoju innych."

O wyginięciu rasy konia polskiego
Zbaraski chciał pokazać Turkom, że wbrew ich wyobrażeniom, Polacy mają swoje konie. I to takie, z których mogą być dumni.

Czy Polska powinna domagać się odszkodowań od Izraela?
„Cały handel niewolnikami w Stambule pozostawał w rękach około 2 tysięcy zorganizowanych w osobny cech Żydów, którzy zarówno tutaj, jak i w innych miejscowościach nad Morzem Śródziemnym (w Tunisie, Liworno) prowadzili ten dochodowy proceder.”

Husarzu, ściągnij skórzane rękawice!
"[Polscy husarze noszą] rękawice także żelazne, z wierzchu rękę pokrywaiące; Albowiem Polacy, nie zażywaią Rękawic Łosich, choć [jeżdżą] na koniu"

Zbrodnie terrorystów z tzw. Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej na Polakach 1918-19. Preludium Wołynia
Gdy wyrzucamy z duszy zrozumiałą nienawiść do Polski, która szczególnie pod wpływem obecnych znęcań się nad ludnością ukraińską w Galicji opanowuje nas i zimnym rozumem obejmujemy powstanie narodowości ukraińskiej (jako fundamentu państwa) musimy przyznać, że w walce z Polską i tylko dzięki niej mamy oblicze narodowe […] Z jednej strony nie wiadomo, czy na wypadek zgody z Rosją nie zatrze się ponownie nasze oblicze narodowe i to razem z Galicją. Gdyż rzec można z całą pewnością, że gdy raz zatrzymamy się zdecydowanie na placówce rusofilstwa politycznego to prędzej czy później odbierzemy Polsce Galicję nie tylko po San, a po Poprad i Lublin - ukraińska gazeta „Strileć”, 25 listopada 1919

Strategia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej w latach 1569 – 1795 (cz.2)
„Niechajże tedy zawsze piersi cnego Polaka murem Ojczyzny będą i niechaj na tym murze Amor Patriae [miłość ojczyzny] postawiony będzie. Polak od pola nazwany, za płotem nieprzyjaciela czekać nie ma, ale między Ojczyzną a nieprzyjacielem on sam płotem być powinien.”

Strategia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej w latach 1569 – 1795 (cz.1)
„Polacy, ufając swej sławnej potędze kawalerii, chełpią się, że gardzą siłami Niemców w otwartym polu.”

Curtea de Argeş 1600 roku – bitwa o Rumunię
O husarzach na moskiewskim Kremlu słyszała już spora grupa Polaków. Ale kto pamięta, że husaria była także w Bukareszcie, instalując tam propolskiego władcę? Wkrótce potem zmuszona była bronić go przed groźnym rywalem.
25 listopada 1600 roku doszło do bitwy, w której husarze pokonali kilkukrotnie liczniejszą armię rumuńskiego bohatera Michała Walecznego. Dzięki temu zapobiegli zjednoczeniu etnicznych ziem rumuńskich w jedno państwo.

Na drodze do katastrofy. Polska polityka zagraniczna w dobie Sejmu Wielkiego i Konstytucji 3 maja
"(...) początkowo starano się akcentować interes własny Rzeczpospolitej, próbowano go definiować i proponować drogi do realizacji celów. Jednak z czasem owa „racja stanu” była coraz mocniej utożsamiana z konkretnymi podmiotami politycznymi oraz ich gwarancjami. Dotyczyło to zarówno naszych sąsiadów, jak i mocarstw oddalonych od granic państwa. Czy dzisiaj nie dzieje się podobnie?"

Spektakularne zwycięstwa oręża polskiego – subiektywny przewodnik
Staropolska sztuka wojenna święciła triumfy przez okrągłe dwa stulecia. Poniższy, bardzo subiektywny wybór najciekawszych, najbardziej spektakularnych bitew, ma za zadanie wprowadzić w fascynujący świat militarnych dziejów Polski XVI i XVII wieku.

Wczesne karaceny w Polsce
Zamiłowanie szlachty polskiej do karacen wiąże się z jej przekonaniem o sarmackim pochodzeniu. Ale kiedy tak właściwie zaczęto je w Polsce nosić?

Targi białych niewolników
"Jest to widok, który poruszyłby zapewne serce najbardziej nawet nieludzkie, owo odłączanie mężów od żon, matek od córek, bez żadnej już nadziei na przyszłe spotkanie tych, którzy stają się niewolnikami u pogańskich mahometan, czyniąc swym ofiarom tysiączne niegodziwości. Okrucieństwo Tatarów skłania ich do niezliczonych wprost podłości, jak to gwałcenie dziewcząt, zniewalanie żon w obecności ojców i mężów, a nawet obrzezywanie dzieci w obecności rodziców, by móc je ofiarować Mahometowi."

Spodnie husarzy XVII i XVIII w.
“Spodnie są z sukna fioletowego, obcisłe w łydkach, nie całe zszyte, lecz zapinające się z tyłu na żelazne haftki, słowem – na sposób węgierski.”

Zawisza kontratakuje
„Jam komenderował lewem skrzydłem nad chorągwiami polskiemi i szczęśliwie najpierwej prawe skrzydło nieprzyjacielskie daleko mocniejsze i potężniejsze przełamałem i zdrowo wyszedłem . P. Bogu chwała.”

Husaria bije Szweda (Kryżbork 1704)
"I takeśmy pędzili Szwedów aż na sam odwód ich, który do nich ognia dał, chcąc ich utrzymać, ale nie mógł, bo i ich zmieszali samiż Szwedy uciekający"

Wojska Wiśniowieckiego w bitwie pod Kryżborkiem (Jakobstadt) 1704 roku
Opisany tu przypadek jest jedyny, jaki znam, kiedy pocztowych wysunięto przed towarzyszy. Eksperyment ten skończył się fatalnie dla husarzy Wiśniowieckiego. Na szczęście druga chorągiew husarska, czyli księcia Karola Stanisława Radziwiłła, stanęła w sprawie (czyli uszykowała się) tradycyjnie. [...] Dzięki temu wytrzymała kilka salw broni palnej, po czym szarżując na Szwedów, rozbiła ich dwa oddziały.

„Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo”
Złamać kręgosłup moralny Polaków, skłócić ich ze sobą, patriotów zubożyć, kusić elitę wielkimi korzyściami, gdyby ta podjęła współpracę z zaborcą, a jeśli odmawiała, nasyłać prowokatorów, niszczyć procesami - takimi metodami próbowano utrzymać Polskę pod kontrolą.

Demografia rządzi światem, czyli jak chrześcijaństwo wygrało z islamem
Żyjemy w czasach, gdy islam, a właściwie wysoka dzietność jego wyznawców, jawi się Europejczykom jako poważne zagrożenie. Tymczasem do początków XX w. wyglądało to odwrotnie. To chrześcijanie mieli mnóstwo dzieci, podczas gdy muzułmanie mniej.

Kryzys polskiego mocarstwa
„Bo jest godne podziwienia, że on [Szwed] wojska naszego tak małego, jako o nim pisano, nie mając jeno to jedno impedimentum [tę jedną przeszkodę], nie jest aggressus i nie szukał z nim starcia”

Lwowscy matematycy - po prostu genialni
Stefan Banach, Hugo Steinhaus, Stanisław Ulam, Stanisław Mazur… Niewielu o nich pewnie słyszało. Dobrze zatem, że na rynku księgarskim pojawiła się książka „Genialni. Lwowska Szkoła Matematyczna” autorstwa Mariusza Urbanka - fascynująca, wciągająca opowieść.

Dlaczego husaria była najlepsza?
„Wydaje mi się, że nie wiesz, władco, jak trudno jest wydrzeć zwycięstwo polskiemu żołnierzowi. Nie liczba tam walczy, lecz mężowie. Mają zaś taki rodzaj wojska, zwany jazdą husarską (miał na myśli kopijników), których komendanci, wiedz, że cieszą się takim poważaniem, że gdyby stanęli przed tym murem (sułtan akurat w czasie rozmowy siedział zwrócony w stronę okna pałacu, przez które widać było obwarowania miasta) i polecili wojsku uderzyć w niego kopiami, sam nie wiem czy nie przesunęliby go.”

Wychowanie szlachcica polskiego
„W Polsce mężczyźni z wyższych sfer posiadają zniewalającą powierzchowność i nigdzie nie znajdzie się znakomitszych kawalerów. Są oni biegli we wszystkich ćwiczeniach ciała, celują jednak w konnej jeździe – Polak rodzi się na koniu – niezmiennie zachowują oni tę pierwotną cechę charakterystyczną dla ich sarmackiego czy scytyjskiego pochodzenia. Nie widziałem nigdy mężczyzn jeżdżących konno z takim wdziękiem i łączących większą marsowość z elegancją i delikatnością nowoczesnych obyczajów.”

Morale i husaria
„Historia Polski obejmuje szczegół, że gdy pewien król pragnął się cofnąć przed nieprzyjacielem, następującym nań z przemagającą siłą, husarze przeszkodzili temu, oświadczywszy wyniośle, że nie ma powodu obawiać się, kiedy jest pod ich osłoną, gdyż jeżeliby niebiosa zapaść się miały, toby je podtrzymano na ostrzach kopii.”[1]

„Za czasów polskich lepiej było”
„[...] w tym wyszła z domu staruszka i zobaczywszy przyczynę strachu dzieci, zawołała je mówiąc im: «Nie bójcie się, to nie [rosyjski] assesor, to Polak, tak dawniej wszyscy panowie polscy chodzili; ucałujcie jego nogi.» Dzieci rzuciły mu się do nóg i staruszka opowiadała im, że za czasów polskich lepiej było i kazała im prosić Boga, aby te czasy powróciły.”

Gdzie się podziały zbroje husarskie? Czyli jak staliśmy się Europejczykami.
„Jako miłośnik starożytności, bolałem widząc przetapiane na łyżki, zbroje i kirysy, a czapraki krajowe na ubiory maskowe, kamienie wydobywane na ozdoby damskie itp.”

Dola i niedola żydowskiego dzierżawcy
„Przez miejscowość ową przechodził wielki trakt, a mosty znajdowały się w złym stanie. Zdarzało się wcale często, że właśnie w chwili, gdy przejeżdżał jakiś wielki pan polski z bogatą świtą, most załamywał się i konie wraz z jeźdźcami pogrążały się w błoto. Nakazywano wówczas odszukać biednego pachciarza, kładziono go tuż przy moście i bito kończugiem tak długo, póki nie nasycono swej zemsty.”

Oczami polskiego Żyda
„Już pod wieczór Jego Książęca Mość (nie powiadam: we własnej dostojnej Osobie, gdyż wino węgierskie pozbawiło go całkiem świadomość, na której osobowość się opiera) – przybył do mojej karczmy na końcu przedmieścia K., należącego do rezydencji N.[ieśwież]. Wniesiono go do domu i rzucono na brudne nierozesłane łóżko mej teściowej w pełnym przebraniu, tak jak był, w butach z ostrogami. [...] Dobudzono go się nazajutrz rano. Obejrzał się i nie wiedział, czy ma własnym oczom wierzyć, iż znajduje się w nędznej szynkowni nierozebrany w brudnym łożu, na którym mrowiły się pluskwy."

Najwszechstronniejsza kawaleria w dziejach
„O, gdybym miał taką jazdę; z moją piechotą obozowałbym tego roku w Konstantynopolu”.

Kraj i emigracja
Dzięki przepisom zawartym w art. 24 konstytucji obowiązującej niewątpliwym zwierzchnikiem Rzeczypospolitej jest prezydent Polski przebywający w Londynie. Władza Bieruta i jego następcy opiera się tylko o układy państw obcych, względnie o wolę okupanta naszego Kraju, która nie może być źródłem władzy praworządnej.

Rzeź w Koniuchach. "Zabić wszystkich Polaków"
Śmierć przyszła do Koniuchów w mroźny, styczniowy poranek. Na dworze panował jeszcze mrok, kiedy rozległy się serie z broni maszynowej i eksplozje granatów, a w niebo strzeliły płomienie gorejących chat.

Husarz kontra kirasjer
8 marca 2011 roku w „Polsce Zbrojnej” ukazał się artykuł Przemysława Górniaka oraz Aarona Welmana, w którym postawiono tezę, iż to nie polscy i litewscy husarze, lecz kirasjerzy cesarscy, dowodzeni przez Gottfrieda Heinricha von Pappenheima, byli lepszą formacją. Napisałem wówczas do redakcji „Polski Zbrojnej” z prośbą o udostępnienie mi łamów ich pisma na polemikę z poglądami obu tych Panów. Niestety bezskutecznie.

Herbowy rodowód Polaków
Dlaczego i jak dziedzictwo Pierwszej Rzeczypospolitej żyje w nas, przeważnie przecież potomkach plebejów? Drogi dziedziczenia nie są proste. Tym niemniej oczywiste. A niezwykły proces przejmowania szlacheckiej tradycji wspomogli (nieświadomie) nawet ci, którzy usiłowali ją świadomie zniszczyć (i prawie im się to udało): car i władcy PRL-u.

„Kord do boju, szabla do stroju” – czyli o staropolskich przysłowiach
Wybierając sobie żonę, nie należało kierować się jej urodą („Na gładką żonę patrząc syt nie będziesz”). Ważniejsza była jej pozycja materialna („Rzemieślnikowi przed czasem nie płać, koni na borg [kredyt] nie przedawaj, żony bez posagu do domu nie bierz”). Z drugiej strony, nie było to najważniejsze, gdyż „Nic po wienie, gdy niecnota w żenie”. Najważniejsze były cechy charakteru wybranki („Żona ma być trzeźwa, ochędożna i cnotliwa”).

Wojna, która się nigdy nie rozpaliła
Tej wojny wyglądali Polacy, choć na dobre jeszcze nie skończyła się II wojna światowa. O niej myślał gen. Anders mówiąc o swym powrocie do kraju na białym koniu. Pragnienia te wyrażał prosty wierszyk propagowany w środowiskach NSZ: "Jedna bomba atomowa i wrócimy znów do Lwowa, jedna mała, ale silna i wrócimy znów do Wilna". III wojna światowa, choć nigdy nie wyszła poza stan zimnej wojny, trwała przez ponad 40 lat. Toczyła się na frontach wojen zastępczych, w wyścigu zbrojeń i w sztabach, gdzie wciąż planowano jej przebieg.

Lwów – miasto zmysłowych niewiast i wojowniczych mnichów
„W tejże utarczce, między inszymi, zdarzył się pamiętny czyn mnichowi franciszkaninowi, który przy wojsku blisko księcia pana hetmana [Krzysztofa Radziwiłła] jechał. Skoczył do niego rajtar jeden z pistoletem, wystrzelił i chybił. Franciszkan, iż do załebku serce i broń miał gotową, pałaszem tak rajtara żegnać począł, że mu prawą rękę z uchem aż do gardziela odwalił.”

Znaki hetmańskie w Królestwie Polskim do 1646 r.
Na potrzebę wyróżnienia hetmana jakimś specyficznym znakiem, który umożliwi żołnierzom łatwą lokalizację wodza, wskazywał już hetman wielki koronny Jan Tarnowski w dziele wydanym w 1558 roku:
„A mają za nim nosić jaki znak na drzewcu, a za żadnym innym to nie ma być noszono dlatego, iż gdyby o którą rzecz trzeba hejtmana pytać, albo mu co oznajmić, żeby tego potrzeba ukazowała, tedy aby tym łatwiej a prędzej po tym znaku hejtmana znaleźć możono.”

Koniec Batorowej Wszechnicy
Likwidacja przez władze Litwy Uniwersytetu Stefana Batorego (USB) w Wilnie w 1939 r. jest, w mojej opinii, jednym ze smutniejszych epizodów w relacjach polsko-litewskich. Więcej, uważam, że faktyczne zniszczenie polskiej uczelni, liczącej się, europejskiej placówki naukowej - przez działanie rządu niepodległego jeszcze wówczas państwa litewskiego, było zupełnie zbędne i podyktowane jedynie ślepym i głupim w istocie szowinizmem.

Polski chłop o dziedzicu
"W ogóle chłopi okazywali przywiązanie do dworu tutejszego, w r. 1846 w czasie rabacji gotowali się stanąć w obronie zamku, i z tych to czasów pewnie pochodziła śpiewka ludowa: "Ni ma ci to ni ma, jak to w tym Dzikowie / Są tam polskie panie i polscy panowie"".

Wybory à la Pałkin
Pierwsze akty wyborcze w pojałtańskiej Polsce – tzw. referendum ludowe w 1946 i wybory parlamentarne w 1947 roku – wygrał Józef Stalin, zaś bezpośrednim sprawcą cudów nad urną był pułkownik NKWD Aron Pałkin, szef Samodzielnego Wydziału D, zajmującego się ekspertyzą dokumentów, ich przygotowaniem oraz fałszowaniem.

Agresja demograficzna dawniej i dziś
Agresja demograficzna jest dawno znaną metodą walki. Trzeba przypomnieć pewne dokumenty źródłowe, niedoceniane czy wręcz ignorowane przez naszych badaczy. Warto je przytoczyć. Oto kilka przykładów.

Somosierra – francuskie zwycięstwo?
„My tylko Polacy tę jak cud, prawie nie pojętą szarżę mogliśmy wykonać, my też tylko ją teraz pojęć możemy, my których […] miłość ojczyzny nasz naród nad inne cechująca przewodniczyła całej szarży lotem błyskawicy, wśród ogromnego ognia z przodu kartaczowego a z obu stron i z szczytu wąwozu z ręcznej broni ciskanego, wykonanej. Ona była jedyną naszą komendą. W jej to służbie każdy z nas gotów był cudów waleczności dokazywać […].”

Komu służą „ruscy agenci”?
Szanowni a zacni demaskatorzy „agentury ruskiej”, zdajcie sobie proszę sprawę z faktu, iż określenie „ruski” odnosi się do Rusi, a nie do Rosji.

Najbardziej wyklęci z wyklętych
Walkę o Wielką Polskę uważam za największy swój obowiązek – Od tych słów rozpoczynała się przysięga żołnierzy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Jednej z największych działających organizacji niepodległościowych działających w powojennej okupowanej przez sowietów Polsce.

Kawaler jałtański
Podczas II wojny światowej Polska miała pecha do przywódców. Najpierw, wbrew ostrzeżeniom Józefa Piłsudskiego, który upominał: „Wy w tę wojnę beze mnie nie leźcie, wy ją beze mnie przegracie”, jego spadkobiercy polityczni wystawili Polskę pod pierwsze uderzenie Hitlera i przegrali kampanię wrześniową z kretesem, a z nią niepodległość kraju. Później gen. Władysław Sikorski, zapatrzony w „tęczę Franków”, zmarnował 80 tysięczną armię, z wielkim trudem pozbieraną na emigracji. Zarówno on, jak i jego następca na stanowisku premiera – Stanisław Mikołajczyk, swoją politykę opierali na wierze w lojalne wsparcie aliantów. Obaj kierowali się też iluzją, że uda im się dogadać ze Stalinem. Te założenia pchnęły Stanisława Mikołajczyka do dymisji 24 listopada 1944 roku i podjęcia awantury politycznej, jaką była wyprawa do Polski. Zakończył ją jako uciekinier zadekowany w ładowni statku „Baltavia”.

Bitwa pod Treiden 1 lutego 1628 roku
Jednym z mnogich, acz niewielkich, a przez to niemal zapomnianych starć w Inflantach, jest bitwa pod Treiden 1628 roku.

Polscy mocarze nie wyginęli wraz z husarią
„Zdarzyło się, że go Mamelucy wyzwali na różne próby siły; on wyszedł na belkę wysoko umieszczoną, i spuścił im linę, kazał im czepiać się tej liny, a że on będzie ich podnosił; Mameluków przeciwnie chwyciło się jedenastu liny, i usiłowali go z tamtego miejsca ściągnąć, co gdy im się nie udawało, wezwał ich, żeby się teraz mocno liny trzymali, i wszystkich jedenastu podniósł”

„I toć to jest, co ich tak strasznymi i okrutnymi czyni”, czyli husaria i skóry
„Powierzch tego ubrania tak husarscy jako i pancerni oficerowie i towarzysze, okrywali się lampartowemi skórami, podszytemi pąsowym aksamitem na śrebrnych łańcuchach pod szyją zamykających się. […] Ci szeregowi z tyłu przewieszone mieli wilcze skóry z podszewką karmazynową”

Zapomniana rzeź Pragi
O godne upamiętnienie tysięcy dobitych rannych żołnierzy, kobiet, dzieci, starców, wszystkich pomordowanych w okrutny sposób nie zdążyli zadbać nasi przodkowie w okresie II Rzeczypospolitej. Tym bardziej nie uczyniliśmy tego i my w ciągu ostatniego ćwierćwiecza.

Dobre umieranie
„Umierali bez trwogi i z nadzwyczajnym spokojem. Gospodarz na przykład, gdy się czuł bliski śmierci, wołał żonę, dzieci, sługi, krewnych i sąsiadów, powiadał, że wnet umrze, żegnał się z nimi, przepraszał, jeżeli co komu zawinił, i prosił sąsiadów i kumów, żeby żonie pomogli wywieźć go na cmentarz. Słowem, wybierał się na tamten świat z takim spokojem, jakby niedługo z tej drogi miał powrócić.”

Vilnius mūsų ir Lietuva rusų
Wielki Polak i mąż stanu - Roman Dmowski - w 1924 r. - w swym wystąpieniu skierowanym do studentów z Młodzieży Wszechpolskiej przestrzegał, że nie wolno być w dążeniu do realizacji celów talmudycznym. No cóż, Litwini jednak nigdy nie mieli i nie prędko będą mieć, jeśli kiedykolwiek, polityka takiej klasy i wizji…