Homoseksualni władcy Polski, samcołożnicy, mężołowcy, sodomici… Czy naprawdę nimi byli? Krążąc wśród domysłów, niepewnych i nielicznych podań można poddać w wątpliwość zdecydowaną większość owych „kalumni” składając je na karb czarnej legendy, doraźnych celów politycznych, szukania sensacji czy prostej ludzkiej nieżyczliwości. Jedynym władcą, gdzie mamy 100% pewność jest biseksualny, zniewieściały transwestyta Henryk Walezy, jedyny Francuz na polskim tronie. Przypadek?

Ośmiu władcom Polski na przestrzeni wieków przypisuje się skłonności homoseksualne. Są to: Bolesław Śmiały, Bolesław Wstydliwy, Leszek Czarny, Władysław III Warneńczyk, Henryk Walezy, Władysław IV Waza, Michał Korybut Wiśniowiecki i Stanisław August Poniatowski. Pytanie brzmi, czy rzeczywiście nimi byli czy były to oskarżenia wysuwane przez przeciwników politycznych i niechętnych, „życzliwych” współobywateli szukających sensacji.



Na pierwszy ogień idzie Bolesław Śmiały. Dysponujemy dwoma podaniami o jego preferencjach seksualnych. Pierwsze podanie przytacza Wincenty Kadłubek:

Żonaci mu się nie podobają, których bardziej odchodzi sprawa żon, niż uległość księciu.”

Wtóruje mu Jan Długosz:

Nie poprzestając na zwykłych miłostkach, popadł w haniebny i plugawy grzech sodomski, naśladując godne potępienia zwyczaje Rusinów, u których to zboczenie było pospolite.

Również ten sam Długosz przytacza napomnienia biskupa Stanisława, po których Śmiały miał wpaść w szał:

„[by król] zaprzestał przyrodzeniu przeciwnej sprośności i gdy zapragnie rozkoszy cielesnych, raczej łączył się z małżonką swoją w celu płodzenia potomstwa.”

Po takim przekazie wydawałaby się, że sprawa jest oczywista. Musimy jednak zdawać sobie sprawę, iż król nie miał „dobrej prasy” w kraju. Powodem rozpowszechnianej opinii o władcy były podejmowane przez niego radykalne rozwiązania m.in. skrócenia doczesnego żywota biskupa Stanisława czy też brutalne rozstrzyganie podejrzeń o niewierność żon swoich rycerzy. Informacje Kadłubka i Długosza mogą być związane z oczernianiem osoby króla w kontekście „wybielania” osoby biskupa Stanisława. Sam spór jest niezwykle kontrowersyjny, piszący niedługo później swą Kronikę Gall Anonim nie był tak jednoznaczny w ocenie tego sporu jak potomni. Należy pamiętać, że święty Stanisław w okresie rozbicia dzielnicowego stał się symbolem zjednoczenia państwa. Istniała zatem potrzeba ukazania negatywnych cech zabójcy świętego, a przypisanie władcy homoseksualizmu było „jak znalazł”. W świetle tych faktów, należy podejść z dużą dozą ostrożności do rzekomego homoseksualizmu króla Bolesława Śmiałego.

Dalej rozpatrzmy postacie Bolesława Wstydliwegoi Leszka Czarnego. Władcy ci zostali posądzeni przez niektórych historyków o intymny związek. Przesłankami miały być zarówno „białe małżeństwo” Bolesława ze św. Kingą, jak i rzekoma „impotencja” wspieranego politycznie Leszka Czarnego. Za postawami panujących miał się kryć właśnie homoseksualizm. Czy jednak działania Bolesława Wstydliwego mające na celu uczynienie Leszka Czarnego swoim następcą oraz problemy związane z pożyciem małżeńskim obu władców są wystarczającymi przesłankami za uznaniem ich za homoseksualistów? Współcześnie, temat nietypowych zainteresowań Leszka Czarnego został podchwycony w literaturze przez Elżbietę Cherezińską w „Koronie śniegu i krwi”.

O rzekomym homoseksualizmie Władysława III Warneńczyka, dowiadujemy się wyłącznie z relacji Jana Długosza:

Jagiellończyk skłonny do rozkoszy męskich, ani podczas pierwszej wyprawy przeciwko Turkom, ani podczas drugiej, gdy wojna szalała, a naokoło panował strach, nie zważając na własną rolę, nie porzucał swoich wstrętnych rozkoszy”.

Ten sam Długosz, pisząc o bliskim towarzyszu króla, starszym od niego o kilkanaście lat sekretarzu Janie, synu kanclerza litewskiego pisał krótko:

Jan był Władysławowi nader drogi”

Z przekazem Długosza jest jednak problem. Większość tłumaczeń w ogóle nie wspomina o „męskich rozkoszach”. Pisanie w negatywnym świetle o królu mogło mieć związek z niehonorowym zachowaniem Władysława, który złamał traktat zawarty w Szegedynie. Przez własną niefrasobliwość przegrał z Turkami bitwę pod Warną, pieczętując los Konstantynopola. Oskarżenie o homoseksualizm mogło być dobrym wytłumaczeniem „kary boskiej” jaka spotkała króla w postaci przegranej bitwy i jego śmierci.

Historycy wspominają także o rzekomym liście legata papieskiego Cesariniego. Legat donosi, że władca noc przed bitwą spędził z tureckim chłopcem. Zważywszy jednak, że ów legat zginął od ran podczas ucieczki po bitwie, a sam list się nie zachował (czy raczej nigdy nie istniał) należy podejść do tej relacji, jak i do homoseksualizmu Władysława III Warneńczyka z dużym dystansem.

Kolejnym bohaterem tym razem jest Henryk Walezy (Henri de Valois)Francuz na polskim tronie. W przypadku tego władcy zasadniczo wątpliwości nie ma. Istnieje tak dużo przekazów świadczących o biseksualizmie i transwestytyzmie Henryka, że wystarczy przytoczyć tylko jeden z nich:

Nigdy król nie zakosztował młodzieńca, który przedtem przez zaufanego nie został wypróbowany

Henryk Walezy, przebierający się w damskie suknie, otoczony młodymi chłopcami, mignonami,z którymi utrzymywał intymne stosunki, mający problem z kobietami – jak podaje Jean de Galard, król mógł posiąść kobietę dopiero wtedy, gdy uprzednio podglądał przez wyrafinowane urządzenia jej uniesienia seksualne z paroma innymi mężczyznami.

Duży wpływ na emocjonalną niestabilność Walezego miało trudne dzieciństwo, dominacja surowej matki Katarzyny Medycejskiej i bardzo niezdrowe relacje z siostrą – słynną Margot.

Nie dziwi, że król nie czuł się szczęśliwy w zachowawczej Polsce, nie podzielającej francuskiego obyczajowego rozpasania. Gdy tylko nadarzyła się okazja, Henryk Walezy zbiegł do Francji.

Władysław IV Wazaoskarżany jest o bycie „samcołożnikiem” i homoseksualny trójkąt z Jerzym Ossolińskim i Stanisławem Kazanowskim w czasie gdy był jeszcze królewiczem (podczas wyprawy na Moskwę 1616-1618):

Władysław IV jako królewicz miał niezdrowe relacje z młodym Kazanowskim”[1]

oraz opisując jak „obłapiali się” królewicz z Kazanowskim, jakkolwiek można to rozumieć po prostu jako wylewną przyjaźń:

z wielkim okazywaniem miłości”.[2]

Istnieje teoria, że w czasie, gdy dzielili oni jedną sypialnię zaczęli również dzielić jedno łoże. Później, królewicz miał zakochać się w bracie Stanisława, Adamie. Podobno sam hetman Chodkiewicz pisał do króla, jaka miłość rozwinęła się między Władysławem a Adamem. Czy owe oskarżenia maja w sobie ziarno prawdy, nie wiadomo, jednakże cała trójka (Jerzy, Adam i Stanisław) pozostawali przez całe życie Władysława Wazy blisko z nim związani. Również zastanawiające jest wielkie zamiłowanie do ostentacyjnego korzystania z usług prostytutek w późniejszym okresie życia. Świadczyć to może o próbie „przysłonięcia” homoseksualnego epizodu przez nagłaśniane intensywnych stosunków z kobietami (widać tu analogię do zachowania Juliusza Cezara, który po „przygodzie” z pewnym władcą z powodu wstydu nagłaśniał swoje romanse z kobietami). Jakkolwiek nie patrzeć, zagadnienie młodzieńczego homoseksualizmu królewicza Władysława pozostaje sprawą otwartą.

O rzekomym zamiłowaniu do tej samej płci Michała Korybuta Wiśniowieckiegowiemy bardzo niewiele. Zachowało się nazwisko jego faworyta – Konarzewskiego. Szczątkowość informacji oraz bardzo zła prasa tego króla (jego przeciwnikiem była stronnictwo Sobieskiego), w tym oskarżenia o zniewieściałość, impotencję czy wreszcie nazywanie go w prywatnej korespondencji „małpą” nakazuje nam poddać w wątpliwość zarzuty o homoseksualizmie króla. W dosłownym wodospadzie pomyj, jakie spadały na króla, ewentualne zamiłowanie do mężczyzn z pewnością byłoby jednym ze sztandarowych zarzutów (jak np. całkowicie wyssane z palca oskarżanie o „sodomię” Zygmunta III Wazy w okresie rokoszu Zebrzydowskiego).

Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu,ostatniemu królowi Polski, przypisuje się homoseksualny związek z brytyjskim dyplomatą Charlesem Williamem. Podczas podróży po Europie, w wieku 20 lat, przyszły król poznał Brytyjczyka, znacznie od niego starszego. Miał się miedzy nimi nawiązać homoseksualny romans, a sam Williams „otoczył opieką” młodego Polaka i pomógł mu „wejść na salony”. Paryż, Wiedeń, w końcu Petersburg… Tam też król został kochankiem przyszłej carycy Katarzyny II, z którą miał nawet dziecko (córkę Annę).

Pozostaje snuć domysły, czy bliskie kontakty z Anglikiem były tylko przyjaźnią i polityczną protekcją, czy też „czymś więcej”.

Homoseksualni władcy Polski, samcołożnicy, mężołowcy, sodomici… Czy naprawdę nimi byli? Krążąc wśród domysłów, niepewnych i nielicznych podań można poddać w wątpliwość zdecydowaną większość owych „kalumni” składając je na karb czarnej legendy, doraźnych celów politycznych, szukania sensacji czy prostej ludzkiej nieżyczliwości. Jedynym władcą, gdzie mamy 100% pewność jest biseksualny, zniewieściały transwestyta Henryk Walezy, jedyny Francuz na polskim tronie. Przypadek?

Kuba Pokojski

_______________________________

Bibliografia:

Fijałkowski P.,Homoseksualizm. Wykluczenie-transgresja-akceptacja, Warszawa 2009.

Grzybowski S., Henryk Walezy, Wrocław 1985.

Gruziński T.,Bolesław Śmiały-Szczodry i biskup Stanisław : dzieje konfliktu, Warszawa 1982.

Michalski J., Stanisław August Poniatowski, Warszawa 2009.

Nastulczyk T., Oczko P.,Homoseksualność staropolska, Kraków 2012.

Olejnik K., Władysław III Warneńczyk (1414-1444), Kraków 2009.

Przyboś A., Michał Korybut Wiśniowiecki 1640-1673, Kraków 2007.

Stomma L., Życie seksualne królów Polski i inne smakowitości, Warszawa 2002.

Stomma L.,Królów Francji wzloty i upadki, Warszawa 2004.

Watała E., Sodomici, Chorzów 2013.

Wisner H., Władysław IV Waza, Wrocław 2009.

Wiszewski P., Leszek Czarny i jego czasy, Wrocław 2002.

__________________________

Przypisy:

1E. Watała, Sodomici, Chorzów 2013, s. 449.

2tamże, s. 450.

__________________________

Czytaj również:
Dewiacje seksualne epoki staropolskiej

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mis_uszatek :

    Co do Bolesława, to z zapisów jednoznacznie wynika, że nie lubił jak jego rycerze, przedkładali sprawy swoich małżeństw nad służbę, oraz że lubił sex analny. Co do płci właściciela anausa to obstawiał bym jednak kobiety ( nie ma żadnej wzmianki sugerującej mężczyzn, a nawet przeciwnie, wzmianka o Rusinach wskazuje kobiety). Z tego co pamiętam, któregoś z Leszków żona przyłapała na gorącym uczynku i doprowadziła do rozpoczęcia przez niego leczenia, w tym celu sprowadzono wybitnego lekarza tamtych czasów. Warneńczyk to raczej bzdura i próba tłumaczenia klęski przez kare niebios. Wiśniowiecki 100% bzdura, magnaterii tak bardzo nie podobał się „błąd” szlachty przy urnach (elekcji), iż dziw bierze, że nie oskarżano go o duszenie dzieci w kołyskach, kochlusz i pomór bydła. Zresztą wiele wymyślonych w tamtych czasach popłuczyn i obelg pokutuje do dziś np” Michał może i mówi w 7 językach, ale w żadnym nie ma nic do powiedzenia”.
    Henryk, akurat bardzo dobrze czuł się w Polsce, kraj był spokojny bez wojen religijnych, polubił tutejsze trunki, był zachwycony wychodkiem ( wprowadził go nawet we Francji i zamordowano go na nim). Jedyne co go bolało to rozłąka z ukochaną i nowa małżonka ( zaryzykuje nawet stwierdzenia ,że jak by brać szlachecka zaoferowała mu przyzwoita królową, a nie starego babsztyla, to by wcale nie uciekł). Co do jego upodobań 100% racji. SAP 100% racji miał głęboko w życi pod kim, czy na kim leżał. W całym artykule brakuje jeszcze Batorego, który lubił grywać wieczorami w szachy, za zamkniętymi drzwiami. homoseksualizm i w tym wypadku, był raczej wymysłem opozycji.

  2. leszek1 :

    Bardzo dziekuje Kresom zz bardzo potrzebna i na czasie nauke historii Polski. Wlasciwie same te plotki czy fakty powinny wystarczac mlodym umyslom do znajomosci wiedzy o przeszlych wladcach i zasadniczo powinno sie wprowadzic tylko ta wiedze do programow szkolnych. Po co cala reszt ich zyciorysow ? Obciazaja tylko niepotrzebnie umysl ! Wystarczy przeciez, ze sie wie, ze kto z kim i dlaczego.
    Uprzejmie prosze o podanie podobnej wiedzy o redakcji Kresow. Tez chce wiedziec o tych najwazniejszych sprawach naszych kochanych i zainteresowanych inaczej redaktorow.

  3. malkontent
    malkontent :

    Artykulik dość bałamutny bo w sentencji wynika, że polscy królowie to oo! zawsze na widok niewieścich wdzieków na sztorc nie tylko drzewce stawiali :-)) jedynie zakała Francuz przybłęda ze swą modą francuska i francą też francuską :-((( i 69 i jeszcze wiele francuskich wynalazków był pedałem :-(((((( Ale może i dobrze trochę usmiechu na forum :-)) i niektórych do wspomnień swych przewag nad płcia niewieścią pobudził heheheh :-)) a może i nie tylko niewieścia ??? hihihihi ocenia się , że 5% populacji ma inklinacje :-(((( ostatnio widać że jakby więcej ;-(((( heheheh