Niepodległość jest pojęciem niepodzielnym, tak jak życie jest pojęciem niepodzielnym. Jeśli ktoś obiecuje mego życia bronić od Pawła, a natomiast nasadza na mnie mordercę Gawła, to nie znaczy, aby ten ktoś mi życie gwarantował.

Przejdźmy jednak teraz do ustępów artykułu prof. Strońskiego, które są istotnie sensacyjne i niespodziewane.

„…Wojnę wnieśli do Polski nieprzeparcie Niemcy w porozumieniu z Rosją” – pisze p. Stroński.

– Dobrze.

Ale tenże prof. Stroński w tymże artykule pisze, że gwarancje Chamberlaina udzielone Polsce w marcu 1939 roku nie obejmowały obietnicy pomocy przeciw Rosji, bo to, cytuje tu jego własne słowa:

„…naprawdę graniczyłoby z obłędem”.

Aby zaś nie było żadnych wątpliwości, co ma na myśli, p. Stroński raz jeszcze powraca do tego tematu i powtarza z naciskiem:

Układu, w którym by Wielka Brytania zobowiązała się, że jak po uderzeniu Niemiec na Polskę 1 września 1939 wypowie wojnę Niemcom, tak też po uderzeniu Rosji na Polskę 17 września 1939wypowie wojnę Rosji, czyli znajdzie się od pierwszej chwili w wojnie z Niemcami i z Rosją w Europie i w Azji, Wielka Brytania nie chciała, bo nie mogła rozsądnie zawrzeć z Polską, więc też i Polska nie mogła z nią, wbrew dzisiejszym rojeniom p. Mackiewicza.

Stoimy tu więc wobec niesłychanie ciekawego przekładu kompletnego… rozdwojenia jaźni.

Stwierdzamy, że prof. Stroński rozumuje zupełnie innymi kategoriami, gdy myśli o polityce angielskiej, a innymi, gdy myśli o polityce polskiej.

Jeśli chodzi o Polskę, to p. Stroński zdaje sobie sprawę, że wojnę do Polski wnosili Niemcy w porozumieniu z Rosją, ale nie ma żadnych wątpliwości, że wojnę tę powinniśmy byli przyjąć z radością i zapałem. Pan Stroński, jako polski publicysta, polityk, minister nie ma żadnych wahań i na pytanie, czy można było przyjmować wojnę w warunkach 1939 roku, wielkim głosem, zapalczywie, donośnie woła: tak.

Natomiast samo przypuszczenie, że Anglia mogłaby wszcząć wojnę z Niemcami i Rosją jednocześnie p. Stroński uważa za… obłęd.

Raz jeszcze powtórzmy to przedziwne zestawienie:

Profesor Stroński uważa, że powinniśmy byli w 1939 roku wojować z Niemcami, chociaż zdaje sobie dokładnie sprawę, że wtedy oznaczało to wojnę nie tylko z samymi Niemcami, lecz i z Rosją.

Profesor Stroński samo przypuszczenie, że Anglia mogłaby naszej niepodległości bronić nie tylko przed Niemcami, lecz i przed Rosją, uważa za objaw nienormalnego stanu psychicznego, za obłęd.

Swoje stanowisko w tej sprawie wyłuszczyłem w swej książce i nie będę go tu powtarzać, ale na pierwszy rzut oka całkiem niezrozumiałe stanowisko prof. Strońskiego mogę sobie wytłumaczyć tylko w sposób następujący:

Oto z chwilą, gdy prof. Stroński myśli o polityce angielskiej, zaczyna myśleć o niej metodą angielską, metodą normalnego myślenia politycznego. Za obłęd uważa dążenie do wojny, której wygrać nie można.

Z chwilą, gdy prof. Stroński myśli o polityce swego kraju, o polityce Polski, rozumuje metodą polską, tzn. odrzuca wszelki rachunek sił, odrzuca zasadę, że do wojny dążyć można tylko wtedy, kiedy ma się pewność a przynajmniej duże szanse jej wygrania i mózg jego zaczyna ulegać normalnym dla polskiego polityka konwulsjom sentymentalno- frazeologicznym.

Niemniej z omawianego artykułu p. Strońskiego dowiedziałem się rzeczy dla mnie nowej. Oto prof. Stroński, jak się okazuje, z góry wiedział, że Anglia będzie naszej niepodległości bronić wyłącznie przed Niemcami, a nigdy przed Rosją. A przecież niepodległość jest pojęciem niepodzielnym, tak jak życie jest pojęciem niepodzielnym. Jeśli ktoś obiecuje mego życia bronić od Pawła, a natomiast nasadza na mnie mordercę Gawła, to nie znaczy, aby ten ktoś mi życie gwarantował. Szkoda, że nigdy zapewne od prof. Strońskiego nie usłyszę wyjaśnienia, kto miał nas bronić przed Rosją, jeśli Anglia obiecała nas bronić wyłącznie przed Niemcami?

Stanisław Cat-Mackiewicz

Fragment książki Lady Makbet myje ręce. Broszury emigracyjne 1944-1946, Wydawnictwo Universitas, Kraków 2014.

Portal KRESY.PL jest patronem medialnym wydania „Pism wybranych” Stanisława Cata-Mackiewicza w Wydawnictwie Universitas.

Pada słowo: obłęd
5 (100%) 1 głosów.

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz