Tygodniowy przegląd wydarzeń związanych z wzrostem napięcia na linii Zachód-Rosja.

Zapisz się w poniższym formularzu, aby otrzymywać pełny Kresowy Przegląd Tygodnia co tydzień na swoją skrzynkę mailową:

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3397.49 PLN    (15.44%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Wzrost napięcia Zachód-Rosja – we wtorek Biden i Putin odbyli dwugodzinną rozmowę za pośrednictwem wideołącza; Biden wyraził  swoje „poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy i wezwał do deeskalacji i powrotu do dyplomacji”; rosyjski prezydent miał porozumieć się z prezydentem USA o powołaniu „struktury” mającej być mechanizmem rozmów o kwestiach bezpieczeństwa; Biden dzień później zaznaczył, że nie ma szans na bezpośrednią interwencję NATO na Ukrainie; według AP USA mają naciskać na Ukrainę, aby ta przyznała autonomię Donbasowi; z Bidenem rozmowę odbyli także przywódcy państw Bukaresztańskiej Dziewiątki; szef polskiego MSZ oświadczył, że Polska będzie wspierać Ukrainę „w taki sposób w jaki poprosi”; państwa zachodnie wezwały Rosję do deeskalacji napięcia; władze Niemiec mogą rozważyć zablokowanie dwóch nowych nitek gazociągu Nord Stream 2 przypadku ofensywy rosyjskiej armii na Ukrainę; według ukraińskiego wywiadu w rejon linii kontaktowej w Donbasie ściągane jest ciężkie uzbrojenie, w tym artyleria i czołgi;  ukraińskie dowództwo twierdzi, że gdyby Rosja zdecydowała się na inwazję, nie mieliby nadziei na odparcie jej bez znacznej pomocy wojskowej z Zachodu; w bazowy scenariuszu Fitch nie spodziewa się jednak, że konflikt z Ukrainą przerodzi się w otwartą wojnę; zdaniem amerykańskiego wywiadu, Rosja planuje wielofrontową inwazję na Ukrainę z udziałem aż 175 000 żołnierzy już na początku 2022 roku.

Wzrost napięcia Zachód-Rosja

We wtorek Biden i Putin odbyli dwugodzinną rozmowę za pośrednictwem wideołącza. Dotyczyła ona w znacznej mierze Ukrainy. Joe Biden miał wyrazić w jej trakcie głębokie zaniepokojenie USA i ich europejskich sojuszników w związku z „eskalacją przez Rosję sił otaczających Ukrainę”. Wyraził również swoje „poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy i wezwał do deeskalacji i powrotu do dyplomacji”. Obaj prezydenci zlecili swoim zespołom dalsze działania w sprawie Ukrainy. Według Putina rozmowa była „konstruktywna”. Rosyjski prezydent miał porozumieć się z prezydentem USA o powołaniu „struktury” mającej być mechanizmem rozmów o kwestiach bezpieczeństwa.

Dzień później Biden zasugerował, że w przypadku wkroczenia Rosjan na kolejne obszary Ukrainy „będziemy prawdopodobnie zmuszeni do wzmocnienia naszej obecności w państwach NATO, aby wesprzeć szczególnie te na wschodniej flance. Dodatkowo dałem do zrozumienia, że wzmocnimy także zdolności obronne Ukraińców”.

Jednak prezydent USA wyraźnie zaznaczył, że nie może być mowy o bezpośrednim militarnym zaangażowaniu ich sił zbrojnych w odpieranie Rosjan na Ukrainie, przynajmniej nie w układzie jednostronnym. „Mamy moralne zobowiązania i prawne zobowiązanie wobec naszych sojuszników z NATO zawarte w artykule piątym. To święte zobowiązanie. To zobowiązanie nie rozciąga się na Ukrainę”.  Oświadczył też, że w kwestii sytuacji na Ukrainie zamierza konsultować się tylko z niektórymi sojusznikami. Według doniesień medialnych, chodzi głównie o Wielką Brytanię, Francję, Niemcy i Włochy.

Zaznaczmy, że Moskwa oficjalnie oczekuje pilnych zapewnień, że NATO nie będzie się rozszerzać w kierunku wschodnim. Z kolei Ukraina, a także Stany Zjednoczone podkreślają, że Rosjanie koncentrują coraz więcej wojska w rejonie ukraińskich granic. Ich zdaniem, Moskwa szykuje się do rychłej inwazji na Ukrainę.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Rosji nie może nie niepokoić perspektywa przyjęcia Ukrainy do NATO, bo za tym pójdzie rozmieszczenie na jej terytorium natowskich kontyngentów wojskowych, baz i zagrażającego nam uzbrojenia” – powiedział Władimir Putin. Przypomniał, że mimo sprzeciwu Rosji, w Polsce i w Rumunii zainstalowano systemy obrony przeciwrakietowej. Jego zdaniem, to samo stanie się w razie przyjęcia Ukrainy do NATO.

W czwartek wieczorem prezydenci USA i Ukrainy „wymienili się ocenami przebiegu i rezultatów” wcześniejszej rozmowy Joe Bidena z Władimirem Putinem. Według strony ukraińskiej, Amerykanie chcą aktywnie włączyć się w proces uregulowania konfliktu ukraińsko-rosyjskiego w nowym, bliżej niesprecyzowanym formacie. Według informacji agencji Associated Press administracja Joe Bidena może naciskać na Ukrainę, by przyznała jakiś rodzaj autonomii Donbasowi. Amerykanie mieli też nieoficjalnie przekazać władzom w Kijowie, że w ciągu następnej dekady nie mają co liczyć na członkostwo w NATO.

W czwartek wieczorem prezydenci państw Bukaresztańskiej Dziewiątki – Bułgarii, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii, Słowacji i Węgier – odbyli rozmowę z amerykańskim przywódcą Joe Bidenem. „Prezydent Andrzej Duda przedstawił polskie stanowisko, które wcześniej zostało uzgodnione wraz z rządem, skonsultowane z partnerami z tzw. bukaresztańskiej dziewiątki. Część państw udzieliła poparcia zarówno tekstowi, część po prostu przekazała, że prezydent może mówić w ich imieniu”.

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau w kontekście sytuacji bezpieczeństwa Ukrainy i doniesień o możliwej rosyjskiej inwazji zadeklarował bardzo daleko idące wsparcie względem władz w Kijowie. „Musimy uznać prawo Ukraińców do obrony. Będziemy ich wspierać w taki sposób, o jaki poproszą” – oświadczył szef polskiej dyplomacji.

„Francja w środę ostrzegła Moskwę, że gdyby Rosja zaatakowała Ukrainę, to spotkałyby ją ‘strategiczne i potężne konsekwencje” – poinformowała AFP.

Przywódcy Wielkiej Brytanii, USA, Niemiec, Francji i Włoch zwracają uwagę na konieczność stworzenia jednolitego frontu w obliczu rosyjskich gróźb i wrogości – poinformował rzecznik premiera Wielkiej Brytanii. Wezwali Rosję do deeskalacji napięcia.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Komentując sytuację w związki z potencjalną agresją Rosji przeciwko Ukrainie, Aleksandr Łukaszenko oświadczył, że jeszcze w tym miesiącu wiele się zmieni. Mówił o „bardzo dużych rozwiązaniach” od Morza Czarnego po Bałtyk już po Nowym Roku. „Potrzebują powodu, żeby młotkować Rosję. Więc przykleili taką łatkę. Chociaż nikt w Rosji nie zamierza atakować Ukrainy. Rosja doskonale widzi, co się dzieje na Ukrainie. I to, co tam robią i co planują NATO i Amerykanie jest nie do przyjęcia nie tylko dla Rosji, ale i dla nas, bo my tu jesteśmy blisko” – oświadczył przywódca Białorusi.

Białoruś oskarżyła w sobotę Ukrainę o to, że wojskowy śmigłowiec należący do tego kraju naruszył granicę podczas manewrów i przeleciał kilometr wgłąb terytorium Białorusi.

Administracja Joe Bidena rozważa użycie wobec Rosji finansowej sankcji atomowej, twierdzi telewizja CNN. Anonimowi przedstawiciele władz wykonawczych USA mieli twierdzić, że prezydent Biden nie wybrał jeszcze konkretnych środków uderzenia w Rosję, ale mogą ona dojść aż do opcji „jądrowej” to jest odłączenia rosyjskich instytucji finansowych od systemu elektronicznego SWIFT.

Władze Niemiec mogą rozważyć zablokowanie dwóch nowych nitek gazociągu Nord Stream 2 przypadku ofensywy rosyjskiej armii na Ukrainę – podał „Financial Times” powołując się na anonimowe źródła. „Financial Times” twierdzi, że Nord Stream 2 może tym bardziej paść ofiarą sankcji, że w nowej koalicji rządzącej jest jedna partia, która się mu sprzeciwia, to jest Zieloni.

Tymczasem według wielu komentatorów ewentualny kompromis między Joe Bidenem a Władimirem Putinem, mogący być efektem prowadzonych przez nich rozmów, może zakładać wycofanie rosyjskich sił spod granic Ukrainy właśnie w zamian za całkowitą rezygnację Amerykanów z prób blokowania otwarcia dwóch nowych nitek rosyjskiego gazociągu.

Z najnowszej wersji projektu budżetu obronnego USA usunięto zapis o sankcjach na Nord Stream 2. USA proszą Niemcy o wsparcie groźby zamknięcia gazociągu, by odstraszyć Rosję od militarnych działań ws. Ukrainy.
Według ukraińskiego wywiadu w rejon linii kontaktowej w Donbasie ściągane jest ciężkie uzbrojenie, w tym artyleria i czołgi. Zwiększeniu miała też ulec liczba snajperów, z których część jest szkolona przez rosyjskich instruktorów.

Na spotkaniach grup roboczych Trójstronnej Grupy Kontaktowej (TCG) strona ukraińska przedstawiła trzy inicjatywy dotyczące nowego rozejmu, ale Rosja je odrzuciła. Delegacja ukraińska wystąpiła z następującymi inicjatywami: Powrót do trwałego zawieszenia broni poprzez zapewnienie wdrożenia środków wzmacniających zawieszenie broni z 22 lipca 2020 r. Otwarcie przejść w Szczastii, Zołotach, które zostały otwarte od strony ukraińskiej w listopadzie 2020 roku. Wzajemna wymiana zatrzymanych sięgająca do ok. 60 osób.

Jak poinformował w czwartek The New York Times, ukraińskie dowództwo twierdzi, że gdyby Rosja zdecydowała się na inwazję, nie mieliby nadziei na odparcie jej bez znacznej pomocy wojskowej z Zachodu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według Fitcha doniesienia o nagromadzeniu sił rosyjskich wzdłuż granicy z Ukrainą zwiększają ryzyko geopolityczne i prawdopodobieństwo sankcyjne tego kraju.  W bazowy scenariuszu Fitch nie spodziewa się jednak, że konflikt z Ukrainą przerodzi się w otwartą wojnę. Dlatego agencja utrzymała długoterminowy rating kredytowy Rosji w walucie obcej na poziomie inwestycyjnym „BBB” z perspektywą stabilną.

W sobotę podawaliśmy, że zdaniem amerykańskiego wywiadu, Rosja planuje wielofrontową inwazję na Ukrainę z udziałem aż 175 000 żołnierzy już na początku 2022 roku. W ubiegłym tygodniu sekretarz stanu USA Antony Blinken wezwał Ukraińców do zachowania „zimnej krwi”.

Ukraińskie drony Bayraktar TB2 nie mogą zbliżyć się do linii kontaktowej w Donbasie bliżej niż na 5-10 km, bo ich sterowanie jest zakłócane przez systemy walki elektronicznej po stronie separatystów – twierdzą rosyjskie media. Strona ukraińska jak dotąd nie odniosła się oficjalnie do sprawy.

Ukraiński portal Suspilne sprawdził, ilu kijowian może liczyć na ukrycie w schronach w razie zagrożenia. Państwowa Służba Ukrainy ds. Nadzwyczajnych przekazała, że w ukraińskiej stolicy znajduje się 514 schronów oraz około 5 tys. pomieszczeń. W razie zagrożenia kijowianie mogą także ukryć się na stacjach metra. W sumie we wszystkich obiektach Kijów może zapewnić schronienie około 3 milionom ludzi. To mniej niż wynosi liczba osób przebywających w mieście – według operatorów sieci komórkowych jest to około 3,7 mln ludzi. Schrony i inne podobne pomieszczenia mają być regularnie sprawdzane od 2014 roku.

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz