Głosami klubu prezydenta Krzysztofa Żuka wycofano z obrad uchwałę potępiającą nazwanie ukraińskiej jednostki wojskowej "Bohaterów UPA". Projekt odrzucono, mimo że został wcześniej pozytywnie zaopiniowany przez obie komisje, które się nim zajmowały.
Podczas sesji Rady Miasta Lublin radni nie przyjęli stanowiska w sprawie nadania honorowego miana „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Decyzję o wycofaniu projektu uchwały podjęto głosami klubu prezydenta Krzysztofa Żuka. Projekt uchwały został wcześniej pozytywnie zaopiniowany przez komisję samorządności i porządku publicznego oraz komisję kultury i ochrony zabytków.
W ostatniej chwili z porządku obrad Rady Miasta Lublina wycofano uchwałę potępiającą nazwanie ukraińskiej jednostki wojskowej "Bohaterów UPA".
PeOwczyki razem przedstawicielem politycznego klanu Wcisłów (ostatnio odbierającemu miejsce parkingowe kalekom) synem europosłanki… pic.twitter.com/vR7wHKynKp
Kolumbia stała się jednym z najważniejszych źródeł zagranicznych żołnierzy, kontraktorów i najemników dla współczesnych konfliktów zbrojnych. Byli żołnierze z tego kraju trafiają m.in. na front rosyjsko-ukraiński i do Sudanu.
W przypadku wojny na Ukrainie media opisują sytuacje, w których Kolumbijczycy walczą przeciwko rodakom po drugiej stronie frontu.
Skalę zjawiska pokazują dane przytaczane przez kolumbijskie i zagraniczne media. Infobae, powołując się na informacje kolumbijskiej dyplomacji, podało 9 czerwca 2026 roku, że co najmniej 670 obywateli Kolumbii figuruje jako zaginionych, a 173 zginęło w związku z wojną rosyjsko-ukraińską. Według tych danych 502 Kolumbijczyków uznano za zaginionych na Ukrainie, a 168 w Rosji. Wśród zabitych 140 miało zginąć na Ukrainie, natomiast 33 zgony potwierdziła strona rosyjska.
Komisja Europejska zaproponowała przedłużenie ochrony tymczasowej dla osób uciekających przed wojną na Ukrainie do marca 2028 roku. Nowe zasady miałyby jednak wyłączyć mężczyzn objętych obowiązkami wojskowymi, jeśli dopiero przybędą do Unii Europejskiej. (more…)
Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii przypomniał wyniki badań dotyczących stosunku Ukraińców do OUN-UPA. Według danych KIIS w 2013 roku działalność OUN-UPA podczas II wojny światowej negatywnie oceniało 48 proc. ankietowanych, a w 2025 roku już tylko 8 proc. (more…)
Korea Południowa zapowiedziała w piątek szybkie zwiększenie zdolności dronowych i przeciwdronowych w odpowiedzi na zagrożenie ze strony Korei Północnej. Ministerstwo Obrony w Seulu chce przeszkolić 500 tys. operatorów dronów i rozmieścić dziesiątki tysięcy bezzałogowców w jednostkach frontowych.
Według Reutersa minister obrony Ahn Gyu-back zapowiedział początkowo produkcję 110 tys. dronów do 2029 roku dla wojsk lądowych, marynarki wojennej, sił powietrznych i piechoty morskiej. Resort później skorygował jednak tę liczbę do około 60 tys. dronów, z czego około 11 tys. ma zostać wprowadzonych już w 2026 roku.
Nowe systemy mają trafić do różnych rodzajów sił zbrojnych. Celem jest to, by drony stały się standardowym wyposażeniem żołnierzy, a nie specjalistycznym sprzętem używanym tylko przez wybrane jednostki.
Ukraina po raz trzeci w ciągu miesiąca zaatakowała skład ropy naftowej w Kraju Krasnodarskim. Obiekt stanowi ważny element węzła logistycznego, który zapewnia dostawy paliw m.in. do Kubania.
W nocy 25 czerwca w stanicy Połtawskiej w Kraju Krasnodarskim doszło do pożaru na terenie bazy paliw po ataku bezzałogowców.
Według rosyjskich władz regionalnych nie było poszkodowanych, a na miejscu pracowały służby operacyjne i specjalne. Po zdarzeniu tymczasowo zamknięto drogę z Połtawskiej do Trudobielikowskiego.






























