Statystyki dowodzą, że imigranci zarobkowi z Ukrainy już nie tylko szukają w Polsce pracy sezonowej, ale coraz częściej chcą się osiedlać na dłużej – pisze „Rzeczpospolita”. Już ponad 406 tys. cudzoziemców, w tym ponad 203 tys. Ukraińców, ma pozwolenie na pobyt długoterminowy w Polsce.

Na początku lipca Urząd do Spraw Cudzoziemców podał, że liczba cudzoziemców mających ważne zezwolenia na pobyt długoterminowy w Polsce wzrosła do 400 tys. osób, z których blisko połowa, a dokładnie 199 tys. osób, to Ukraińcy. Liczby te cały czas rosną.

W środę dziennik „Rzeczpospolita” podał, powołując się na dane z UdsC, że w końcu lipca liczba cudzoziemców z ważnymi zezwoleniami na długoterminowy pobyt w Polsce wzrosła do 406,5 tys.. Oznacza to wzrost o 27 tys. w pierwszych sześciu miesiącach tego roku oraz o kolejne 7 tys. do dnia 29 lipca. Na początku roku takich osób było w Polsce 372 tys. Oznacza to, że dynamika przyznawania obcokrajowcom kart pobytu wzrosła. Należy zaznaczyć, że podane dane nie uwzględniają osób przebywających w naszym kraju tymczasowo w ramach ruchu bezwizowego lub na podstawie wiz, w tym także związanych z migracją zarobkową.

Przeczytaj: Prawie jedna piąta zdolnych do pracy Ukraińców wyjechała z Ukrainy

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Wśród osób, które zyskały zezwolenia przeważają Ukraińcy. O ile miesiąc temu stanowili oni niespełna połowę posiadaczy ważnych zezwoleń na pobyt długoterminowy, o tyle teraz już ponad połowa z nich to obywatele Ukrainy. Obecnie jest ich już 203,6 tys., czyli o 24,5 tys. więcej niż na początku roku.

Najwięcej przybyło zezwoleń na pobyt czasowy (maksymalnie do trzech lat) – o 27,6 tys. Zezwoleń na pobyt stały jest więcej o 5,5 tys.

Od pierwszej połowy 2016 roku półroczny przyrost liczby cudzoziemców z ważnymi pozwoleniami na pobyt w Polsce nie był mniejszy niż 22 tysiące. W tym okresie przyznano ponad 187 tys. pozwoleń, najwięcej w I poł. 2017 roku (36 tys.) i w II poł. 2016 roku (31 tys.). W ciągu ostatnich dwóch lat było to prawie 100 tys. pozwoleń. W tym czasie największy wzrost w grupie cudzoziemców z ważnymi zezwoleniami na pobyt dotyczył Ukraińców, ponad 72 tys. osób, a także Białorusinów, Hindusów i Gruzinów.

Poza Ukraińcami, najczęściej zezwolenia otrzymują Białorusini. Od początku tego roku ich liczba zwiększyła się o 3,4 tys. (o 17 proc.), do 23,4 tys. W Polsce już jest też prawie 10 tys. obywateli Indii, posiadających taki status.

Według danych UdsC, większość cudzoziemców z prawem do długoterminowego pobytu to mężczyźni, najczęściej młodzi, do 40 roku życia. Mieszkają głównie na Mazowszu, w Małopolsce, na Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce i na Śląsku. Są to zarazem regiony, w których jest największy wybór ofert zatrudnienia.

„Statystyki urzędu dowodzą też, że imigranci zarobkowi z Ukrainy już nie tylko szukają tu pracy sezonowej, ale też coraz częściej chcą się osiedlać na dłużej” – pisze „Rzeczpospolita”. Dodaje, że innym potwierdzeniem jest to, że cudzoziemcy, a przede wszystkim Ukraińcy, kupują coraz więcej mieszkań. Według danych MSWiA, w 2018 roku obywatele Ukrainy kupili ich łącznie 109,6 tys. mkw., o 56 proc. więcej niż rok wcześniej.

Przeczytaj: Politycy PiS, w tym wiceszef MSZ, zadowoleni z chęci Ukraińców do osiedlania się w Polsce

Przedstawiciele ściągających Ukraińców do Polski agencji zatrudnienia zwracają m.in. uwagę, że Ukraińcy pierwszą pracę w Polsce traktują jako pewien rekonesans, później szukając lepszej pracy. Zaznaczają też, że dynamicznie rośnie liczba osób deklarujących chęć nauki języka polskiego. Ukraińcom w Polsce podoba się też bliskość kulturowa w porównaniu z krajami zachodnimi, w tym z Niemcami, a także niższe koszty utrzymania czy możliwość bezpłatnego zakwaterowania. Co więcej chwalą sobie możliwość uzyskania pozwolenia na pobyt w Polsce oraz obywatelstwa. Według ankiety agencji EWL, docenia to aż 22 proc. Ukraińców pracujących w Polsce.

Przeczytaj: Niemieckie media: na zniesieniu w Polsce podatku dochodowego dla młodych skorzystają Ukraińcy

Zwraca się również uwagę na zmianę zwyczajów i upodobań imigrantów z Ukrainy. Obecnie, najchętniej kierują się do któregoś z dużych miast, takich jak np. Gdańsk, Poznań, Warszawa, Wrocław, Kraków, Katowice. Powodem jest większy wybór ofert pracy oraz wyższe stawki niż w małych miejscowościach.

Trend ten jest widoczny także w danych UdsC. W I półroczu prawie dwie trzecie wszystkich spraw dotyczących legalizacji pobytu trafiło do urzędów wojewódzkich: mazowieckiego (26 proc.), dolnośląskiego (11 proc.), wielkopolskiego (10 proc.) oraz małopolskiego i śląskiego (po 9 proc.).

Przeczytaj: PiS kłamie – rząd zupełnie nie kontroluje imigracji do Polski

Jak informowaliśmy, spośród 45 tys. cudzoziemców skontrolowanych w ubiegłym roku przez funkcjonariuszy Straży Granicznej pod względem legalności pobytu, w przypadku ponad 26 tys. osób stwierdzono nieprawidłowości.

Zobacz również: Do Polski przybywa coraz więcej cudzoziemców [+GRAFIKA]

Niedawno Business Centre Club, proimigracyjna organizacja pracodawców opublikowała dokument w którym twierdzi, że do 2025 roku w Polsce będzie brakować 2,5 mln pracowników i tylko imigranci mogą uzupełnić tę lukę. Proponuje w związku z tym uproszczenia procedur dotyczących ściągania i zatrudniania cudzoziemców oraz umożliwienia im łatwiejszego osiedlania się w Polsce.

rp.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz