Szefowa rządu Szkocji Nicola Sturgeon zwróciła się do władz Wielkiej Brytanii o zmianę prawa w kwestii przeprowadzania referendum o secesji regionu.

Sturgeon wystąpiła w czwartek rano na konferencji prasowej na której zaprezentowano dokument „Prawo Szkocji do wyboru”. Dokument zawiera rekomendacje zmian prawnych, które miałyby umożliwić władzom Szkocji samodzielne decydowanie o przeprowadzeniu referendum niepodległościowego.

„Możliwość dla Szkocji wykonywania własnego prawa [do samostanowienia] jest ważna ponieważ ponieważ alternatywną jest przyszłość w której narzucane będzie nam to co odrzuciliśmy” – powiedziała szefowa szkockiego rządu. Jak dodała – „Szkocja pokazała wyraźnie w zeszłym tygodniu, że nie chce rządu torysów pod wodzą Borisa Johnsona wyprowadzającego nas z Unii Europejskiej”. Sturgeon odwołała się do wyników niedawnych przyspieszonych wyborów do brytyjskiego parlamentu. Choć Partia Konserwatywna premiera Johnsona odniosła w nich zdecydowane zwycięstwo i zapewniła sobie większość w Izbie Gmin, to w Szkocji, Szkocka Partia Narodowa (SNP) zdobyła 47 na 59 mandatów, jak przypomina portal telewizji Sky News. Partia ta opowiada się za secesją Szkocji ale też za członkostwem nowego szkockiego państwa w Unii Europejskiej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6508.82 PLN    (29.58%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Sturgeon zapowiedziała, że zwróci się z oficjalnym pismem do premiera Johnsona by władze centralne przeniosły prawo do rozpisania referendum o niepodległości na parlament Szkocji. Zapytana o to co zrobi jeśli szef brytyjskiego rządu nie zgodzi się na jej postulat Surgeon odpowiedziała, że będzie rozważać różne opcje. Stwierdziła jednak, że jej list i przygotowany dokument postawi Johnsona w sytuacji w której będzie musiał dowodzić, że Zjednoczone Królestwo „nie jest dobrowolną unią równych narodów” oraz, że „lud Szkocji nie ma prawa do samostanowienia”. Szefowa szkockiego rządu uznała, iż prawo to „musi być wykonywane bez groźby prawnej”.

Władze Wielkiej Brytanii zdecydowanie odrzucają możliwość przeprowadzenia referendum w sprawie niepodległości Szkocji. Argumentują, że poprzednie takie referendum odbyło się niedawno, w 2014 r. 55,3 proc. głosujących opowiedziało się wówczas przeciw niepodległości Szkocji, przy frekwencji 84,59 proc. Jednak dążenia secesyjne ponownie podsyciło referendum w sprawie opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię z 2016 r. O ile w skali całego państwa zwyciężyli zwolennicy Brexitu, o tyle w samej Szkocji większość obywateli opowiedziała się za pozostaniem w UE.

news.sky.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz