Dr Michael Scheuer, były pracownik Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA), w ostrych słowach skrytykował naloty na Syrię.

Michael Scheuer przez 22 lata był pracownikiem Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA). W końcowych latach zimnej wojny, za prezydentury Ronalda Reagana, służył jako członek specjalnej komórki w CIA zajmującej się pomocą dla afgańskich mudżahedinów. W latach 1996-1999, Scheuer piastował funkcję szefa tzw. Alec Station, czyli specjalnego oddziału operacyjno-analitycznego zajmującego się rozpracowywaniem siatki islamistów kierowanych i finansowanych przez Osamę Bin Ladena. W późniejszych latach pracował jako specjalny doradca swojego następcy w Alec Station od września 2001 r. do listopada 2004 r.

„Atak na Syrię był lekkomyślny, niepotrzebny i samobójczy, ale przede wszystkim jest wyraźnym świadectwem tego, że republika i jej konstytucja są prawie martwe. Mówiąc krótko, prezydent Trump postąpił tak samo, jak jego czterej bezpośredni poprzednicy; to znaczy, jako wybrany dyktator przeciwstawiający się Konstytucji, mający świadomość, że Kongres w pozycji leżącej nie zrobi nic, aby odzyskać swoją jedyną i niezbywalną konstytucyjną prerogatywę upoważniającą Stany Zjednoczone do pójścia na wojnę” – ocenił Scheuer.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Scheuer, podobnie jak wielu innych amerykańskich komentatorów, uważa, że Stany Zjednoczone nie mają żadnego interesu w tym, co dzieje się w Syrii oraz że wojna w tym kraju w żaden sposób nie zagraża amerykańskiemu bezpieczeństwu.

„W rzeczywistości, prawdziwe narodowe interesy USA skorzystały na wojnie w Syrii. Prezydent Rosji Putin rzucił swoją geopolityczną kostką i przegrał. W rezultacie stale poświęca życie swoch żołnierzy, sprzęt i środki finansowe na wtórne islamistyczne zagrożenie dla Rosji, podczas gdy priorytetowe zagrożenie islamistyczne dla Rosji i Wspólnoty Niepodległych Państw emanuje z Afganistanu” – podkreślił.

Scheuer nie wyklucza, że domniemany atak chemiczny w Dumie mógł być „operacją fałszywej flagi” przeprowadzoną przez Izrael i że decyzję o zaatakowaniu Syrii mógł podjąć tylko neokonserwatysta lub „zakładnik, któremu grozi śmierć”.

„Za przyczyną mantry ‚Asad zagazował swoich własnych obywateli’, Trump, brytyjska premier Theresa May i francuski prezydent Emmanuel Macron wystrzelili pociski, by ukarać faszystowskiego arabskiego diabła i jego rosyjskiego protektora. Zachodnia moralność może ponownie ocaliła świat. Cóż, chwileczkę. Trump przewodzi państwu, które zabiło ponad 60 milionów własnych dzieci [aluzja do aborcji], w którym zniesiono rządy większości na rzecz rządów pomieszanych rasowo, dewiacyjnych i faszystowskich grup mniejszościowych i sprawiło, że praworządność i Karta Praw stały się reliktami przeszłości. Czyż te zepsucia nie zasługują na atak i zniszczenie przez jakiś inny naród czy narody pod sztandarem moralności i ratowania niewinnych Amerykanów? W końcu chodzi o fair play” – stwierdził Scheuer.

Scheuer uważa, że atakiem na Syrię, Trump „stał się przynajmniej tymczasowym wrogiem każdego mężczyzny i każdej kobiety, którzy głosowali na niego” oraz, że „utracił swój status jako symbol nadziei i odwagi, świadomie wchodząc w bagno, by dołączyć do długiej, cuchnącej i splamionej krwią linii kłamiących prezydentów USA, bractwa podżegaczy wojennych nienawidzących przeciętnych Amerykanów”.

Kresy.pl / Non-intervention.com




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. RAFALXJXJXJ
    RAFALXJXJXJ :

    Ma rację z prowokacją Izraela na Dume. Nie zgodzę się z tym ,że Rosja przegrywa na pomocy Syrii. Ma tam swoje interesy od lat 70tych i nie ma powodu do rezygnacji z tamtych terenów. Afganistan to jedno a Syria to drugie. Wielu bojowników czeczeńskich wyjeżdża do Syrii walczyć po stronie ISIS i wraca roznosząc idee terroryzmu wsród Czeczeńców.To jest realne zagrożenie również dla Rosjan i Moskwy .Tam mieszka wielu Czeczenów,podobnie jak w Polsce.