Podczas rozmowy z popularnym konserwatywnym dziennikarzem Tuckerem Carslonem, senator Roger Wicker z Mississipi był pytany o sens potencjalnego amerykańskiego uderzenia odwetowego na Syrię.

Podczas rozmowy, Carlson spytał senatora: „Jaki mamy amerykański interes związany z bezpieczeństwem narodowym atakując Syrię?”. Wicker odpowiedział, że „Jeśli komuś leży na sercu na Izrael, musi być przynajmniej zainteresowany tym, co dzieje się w Syrii”. W dalszej części wypowiedzi, Wicker podkreślił, że Waszyngton ma interes w powstrzymaniu Państwa Islamskiego i ekspansji Iranu na terenie Syrii.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6704 PLN    (30.47%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

(Od 7:24)

Carlson jest znany jest ze swoich antyinterwencjonistycznych poglądów na politykę zagraniczną, pomimo tego, że w 2003 roku był zwolennikiem inwazji na Irak, za co później publicznie przepraszał.

Wczoraj na Twitterze Carlson dał wyraz tym poglądam, gdy napisał: „Załóżmy, że Assad użył chloru gazowego. Czy warto rozpoczynać wojnę? Obalenie Assada spowoduje chaos. Tysiące zginą. Możemy być świadkami ludobójstwa jednej z ostatnich wspólnot chrześcijańskich na Bliskim Wschodzie. Czy to czyni nas bezpieczniejszymi? Region bardziej stabilny? Jak zakończyła się zmiana reżimu w Iraku i Libii?”

W niedzielę Organizacja Syrian American Medical Society (SAMS) oskarżyła syryjski rząd o przeprowadzenie ataku chemicznego w sobotę wieczorem na szpital we Wschodniej Ghucie. Damaszek zdecydowanie odrzucił takie oskarżenia. SAMS uważa, że bomba chlorowa uderzyła w miejscowy szpital, zabijając sześć osób. W kolejnym ataku na pobliski budynek mieszkalny śmierć miało ponieść 35 osób.

Co najmniej jeden amerykański niszczyciel rakietowy zmierza w stronę Syrii – informuje amerykański dziennik “Wall Street Journal”. Najpewniej chodzi o USS Donald Cook, wyposażony m.in. w kilkadziesiąt rakiet manewrujących Tomahawk.

Jak informuje dziennik “Wall Street Journal”, co najmniej jeden amerykański niszczyciel rakietowy zmierza w stronę Syrii. Wcześniej prezydent Donald Trump zapowiedział, że rzekomy atak chemiczny pod Damaszkiem, który zdaniem Zachodu miał zostać przeprowadzony przez syryjskie siły rządowe może spotkać się z siłową reakcją ze strony USA.

Kresy.pl / Fox News

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Umacnianie pozycji Rosji w regionie kolejnym atakiem jest po prostu skrajnie głupie.
    Pentagon i politycy USA niczego się nie nauczyli. Ciekawy problem ,jak przekonać strategicznego sojusznika przepełnionego wiarą w swoją siłę i geniusz ,że wydłubywanie sobie oka widelcem szkodzi zdrowiu.