W 2026 roku Kościołowi w Polsce przybędzie 196 nowych księży, czyli o 12 mniej niż rok wcześniej. Spadek dotyczy zarówno duchownych diecezjalnych, jak i zakonnych, a w części diecezji nie będzie żadnych święceń – podała KAI.
W środę Katolicka Agencja Informacyjna podała, że w 2026 roku Kościołowi w Polsce przybędzie 196 nowych księży, w tym 130 diecezjalnych i 66 zakonnych, co oznacza spadek o 12 duchownych wobec poprzedniego roku. Dane pochodzą z kurii diecezjalnych, seminariów duchownych, stron diecezjalnych oraz Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce.
Może Cię zainteresować: Francja: Wzrost zgłoszeń do seminariów. Pierwsze sygnały przełamania kryzysu
W 2025 roku wyświęcono łącznie 208 nowych księży. W 2026 roku ich liczba spadła poniżej granicy 200. Nie wszyscy tegoroczni neoprezbiterzy zostali już wyświęceni, ponieważ uroczystości święceń w części diecezji odbywają się w różnych terminach w ciągu roku.
Najwięcej nowych księży w diecezji tarnowskiej
Wśród księży diecezjalnych najwięcej nowych prezbiterów, 14, przybędzie w diecezji tarnowskiej. Jest to jedyna diecezja z dwucyfrową liczbą święceń. W diecezji warszawsko-praskiej wyświęconych zostanie dziewięciu księży, a w archidiecezji warszawskiej ośmiu.
Po sześciu nowych księży będą miały archidiecezja katowicka oraz diecezje kielecka i bielsko-żywiecka. Po pięciu nowych duchownych przybędzie w archidiecezjach łódzkiej i lubelskiej oraz w diecezji pelplińskiej.
W archidiecezji krakowskiej kolejny rok notowany jest spadek liczby święceń. Dwa lata temu było tam 13 neoprezbiterów, rok temu siedmiu, a w 2026 roku czterech.
Rośnie liczba diecezji bez święceń
W tym roku nie odbędą się święcenia w siedmiu diecezjach rzymskokatolickich. Nowych duchownych ponownie nie będzie także w eparchiach greckokatolickich, których kandydaci zwykle kształcą się w Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Lublinie.
Część diecezji nie zyska nowych księży z powodu reformy wydłużającej formację seminaryjną z sześciu do siedmiu lat przez wprowadzenie roku propedeutycznego, czyli wstępnego etapu rozeznawania powołania. W kilku seminariach jest to tzw. pusty rok, a święcenia odbędą się w 2027 roku.
W tym roku po raz pierwszy od 14 lat odbyły się święcenia kapłańskie dla Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego. 30 maja wyświęcono dwóch nowych księży, którzy po kursie oficerskim rozpoczną posługę wśród żołnierzy i funkcjonariuszy służb mundurowych.
Mniej święceń zakonnych
W męskich zakonach i zgromadzeniach zakonnych w 2026 roku zostanie wyświęconych 66 kapłanów. W 2025 roku było ich 67, dwa lata wcześniej 83, a trzy lata wcześniej 86.
Najwięcej nowych prezbiterów zyskają salezjanie, u których będzie 10 święceń. Paulini będą mieli sześciu nowych księży, a franciszkanie konwentualni, jezuici i pallotyni po pięciu. Kapucyni i oblaci zyskają po czterech duchownych. Redemptoryści będą mieli dwóch nowych księży, a dominikanie jednego.
Rektor seminarium o przyczynach spadku
Ks. dr Jan Frąckowiak, rektor Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu i przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych, wskazał, że spadek liczby święceń ma kilka przyczyn.
„Systematycznie spadająca liczba nowo wyświęconych księży spowodowana jest faktem, że obecnie schodzimy z rekordowego w całej 1060-letniej historii Kościoła w Polsce szczytu powołaniowego. Nigdy w historii nie mieliśmy ponad 40 diecezji, z których niemal każda miała własne seminarium – zazwyczaj potężnych rozmiarów – i to jeszcze seminarium pełne. Tak się zdarzyło tylko raz w historii i obecnie wydaje się, że wracamy do historycznej normalności” — wskazuje w rozmowie z KAI ks. Jan Frąckowiak.
„Wskazałbym choćby: spadek demograficzny, niższy odsetek osób wierzących i praktykujących w społeczeństwie oraz mniejsza umiejętność podejmowania definitywnych decyzji w młodym pokoleniu” — dodał ks. Frąckowiak.
Zmiany w parafiach i seminariach
Zdaniem ks. Frąckowiaka obecny trend będzie wymuszał zmiany personalne i administracyjne w diecezjach. Chodzi przede wszystkim o redukcję liczby księży w parafiach oraz łączenie mniejszych parafii pod opieką duszpasterską jednego księdza.
„Myślę, że jeszcze przez jakiś czas będziemy mieli w Polsce jeszcze całkiem sporo księży. Widzimy, że liczba ta sukcesywnie maleje i dlatego w wielu diecezjach pomału wprowadzane są korekty personalne i administracyjne, polegające przede wszystkim na redukcji liczby księży w parafiach oraz łączeniu mniejszych parafii pod opieką duszpasterską jednej księdza. Z czasem jednak różnica ta będzie coraz bardziej zauważalna i to powodować będzie konieczność przemyślenia całej wizji duszpasterstwa i administracji” — podkreślił ks. Frąckowiak.
W ostatnich latach, z powodu zmniejszającej się liczby kandydatów do kapłaństwa, w kilku diecezjach połączono działalność seminariów duchownych. Obecnie w Polsce trzy seminaria mają status międzydiecezjalnych: w Częstochowie, Krakowie i Opolu. Spośród 36 seminariów diecezjalnych trzy prowadzą formację również dla innych diecezji, a sześć przeniosło działalność do innych ośrodków.
„Kościół w Polsce czeka nowa młodość”
Rektor poznańskiego seminarium nie ocenia obecnego trendu wyłącznie pesymistycznie. Jego zdaniem Kościół w Polsce może stanąć przed nowym etapem swojej historii.
„Wydaje mi się, że zbliżamy się do bardzo interesującego rozdziału historii Kościoła w Polsce. Wszyscy czujemy, że wiele się zmieni. Mając świadomość, że Kościół jest prowadzony przez Ducha Świętego, który swój Kościół nieustannie odmładza, nie uważam, że czeka nas powolna śmierć. Mam raczej przeświadczenie, że Kościół w Polsce czeka nowa młodość. Może on bowiem odkryć na nowo, że misja głoszenia Ewangelii powierzona jest nie tylko księżom, ale całej wspólnocie wierzących” — zwrócił uwagę duchowny.
Ks. Frąckowiak wskazał, że zmiany mogą wiązać się z tworzeniem wspólnot kapłańskich posługujących w większej liczbie mniejszych parafii. Wspólnoty te powinny być otoczone przez świeckich akolitów, lektorów, szafarzy, katechistów i animatorów. Mogą pojawić się w nich także diakoni stali.
„Ponadto, jeśli świeccy przejmą wiele zadań administracyjnych, wówczas księża będą mogli na nowo zasmakować piękna swojego powołania” — podkreślił ks. Frąckowiak.
Pytany o możliwe recepty na zahamowanie trendu spadkowego, przewodniczący Konferencji Rektorów Seminariów Duchownych wskazał, że głównym zadaniem Kościoła nie jest hamowanie trendów, lecz głoszenie Ewangelii.
„Nie wiem, czy można zahamować trend spadkowy. Jednak celem działań wspólnoty Kościoła nie ma być hamowanie trendów, ale głoszenie z mocą Ewangelii. Jeśli w Polsce będzie wielu ludzi, którzy spotkali żyjącego Chrystusa – nadającego sens życiu i wydobywającego z wewnętrznej pustki – to w Kościele będzie życie. Nie zabraknie też potrzebnych powołań” — podsumował ks. Frąckowiak.
Kresy.pl/KAI
































