Prezydent Rumunii, Klaus Iohannis przekazał stronie ukraińskiej, że odwołuje swoją wizytę w Kijowie z powodu ukraińskiej ustawy oświatowej groźnej dla funkcjonowania szkół mniejszości narodowych.

Iohannis miał przekazać Ukraińcom swoją decyzję w czwartek, w czasie sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Rozmawiał osobiście z prezydentem Ukrainy Petro Poroszenką. To nie jedyny dyplomatyczny krok wobec Ukraińców. Iohannis zadeklarował, że nie przyjmie przewodniczącego ukraińskiego parlamentu, Wołodymyra Hrojsmana, który w przyszłym tygodniu będzie przebywał z wizytą w Bukareszcie.



W środę parlament Rumunii jednogłośnie przyjął uchwałę, w której uznał, że uchwalona przez Ukraińców nowa ustawa oświatowa za „drastycznie ogranicza prawa etnicznych Rumunów na Ukrainie do nauki w ojczystym języku”. Rumunii wprost powiązali sprawę ukraińskiej ustawy oświatowej z ambicjami Kijowa by przystąpić do Unii Europejskiej.

Wcześniej minister spraw zagranicznych Rumunii podpisał list wspólnie z szefami dyplomacji Bułgarii, Grecji i Węgier, w którym wyrażono swoje „zaniepokojenie” ukraińską ustawą oświatową, która otwiera możliwość ukrainizacji szkół mniejszości narodowych. Skład sygnatariuszy listu nie był przypadkowy bowiem na Ukrainie żyje 409 tys. Rumunów, 150 tys. Bułgarów, 77 tys. Greków i 156 tys. Węgrów.

Podoba Ci się ta strona?
Wesprzyj nas.

Jedynym rządem nie protestującym w sprawie ewentualnego zagrożenia dla praw oświatowych swoich rodaków na Ukrainie jest rząd Polski. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP pozostaje usatysfakcjonowane zapisami ukraińskiej ustawy oświatowej. Ustawę tę popierają także USA.

balkaninsight.com/kresy.pl

Reklama

Tagi:

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.



2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Pewnie przeczytał sobie jeden z komentarzy np. taki: „Софія Микитась · Одеса
    Угорці молдовани румини поляки=сидіть тихенько в УКРАЇНІ якщо хочите спокійно жити….А якщо щось не подобається виїзжайте до себе Бо отримаєте по голові ..Живите в нашій країні =сидіть і не рипайтесь ,,,,Прапори угорські негайно познімать Вивіски угорською мовою познімать…Хто живе в УКРАЇНІ повинні дотримуватись порядку і закону….
    Подобається · Відповідь · 6 · 9 год” A swoją drogą redakcja robi sobie znowu jaja z czytelników ,tekst w internecie urzędnika Ambasady USA w Kijowie to nie jest stanowisko departamentu stanu.