Ukraina i Węgry muszą pójść na ustępstwa, aby rozwiązać konflikt w dwustronnych stosunkach – powiedział agencji Ukrinform wicepremier Ukrainy ds. europejskiej i euroatlantyckiej integracji Dmytro Kułeba.

Kułeba powiedział w czwartek agencji Ukrinform, że po wyborze Wołodymyra Zełenskiego na prezydenta Węgry wysłały stronie ukraińskiej wyraźne sygnały o gotowości do dialogu w spornych kwestiach między oboma państwami. Według niego teraz Ukraina i Węgry powinny przywrócić wzajemne zaufanie, ponieważ tylko to pozwoli na szukanie kompromisu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

7342.32 PLN    (33.37%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Oczywiście ani Węgry, ani Ukraina nie widzą tego procesu tak, że zrobimy jakiś jednostronny krok i następnie zobaczmy, co się stanie. To musi zostać przedyskutowane. Obie strony muszą pójść na ustępstwa” – powiedział Kułeba.

Według niego kontakty i konsultacje z Węgrami będą odbywać się na różnych poziomach w celu „zbadania gruntu” i zrozumienia, co jest możliwe do osiągnięcia.

Ukraiński wicepremier podkreślił, że jego zdaniem Ukraina i Węgry mają o wiele więcej wspólnych interesów, niż kwestii, które ich dzielą. „Myślę więc, że możemy osiągnąć wspólny język. Ale obie strony muszą sobie ufać, a to wymaga pracy” – stwierdził Kułeba.

Polityk przypomniał, że był w przeszłości stałym przedstawicielem Ukrainy przy Radzie Europy, gdzie był „głęboko zanurzony” w problematykę węgierską. Na tej podstawie sformułował opinię, że w stosunkach ukraińsko-węgierskich nie ma nierozwiązywalnych spraw.

Stosunki między Węgrami a Ukrainą pogorszyły się z powodu ukraińskich ustaw – oświatowej i językowej, które według Budapesztu godzą w prawa węgierskiej mniejszości na Ukrainie. Z tego powodu Budapeszt blokuje integrację Ukrainy z UE i NATO.

CZYTAJ TAKŻE: MSZ Węgier liczy, że Zełenski pomoże rozwiązać trudną sytuację mniejszości węgierskiej

Kresy.pl / Ukrinform

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz