W związku z planowanym otwarciem rynku ziemi rolnej na Ukrainie, prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że tylko ukraińscy obywatele i firmy będą mieć prawo do zakupu ziemi rolnej. Według premiera Ołeksija Honczaruka, obcokrajowcy będą mogli brać w tym udział tylko jako beneficjenci firm zarejestrowanych na Ukrainie

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odniósł się do sprawy projektu otwarcia rynku ziemi rolnej, nad którym pracują władze w Kijowie. Zapewnił, że według projektu dotyczącego tej wzbudzającej kontrowersje sprawy, prawo do zakupu lub sprzedaży ziemi będą mieć wyłącznie obywatele Ukrainy i ukraińskie firmy.

– Po pierwsze i najważniejsze: ziemia należy do Ukraińców. W modelu, który proponujemy wspólnie z rządem, tylko ukraińscy obywatele i ukraińskie firmy mogą kupować lub sprzedawać ziemią [rolną] – powiedział Zełenski w czwartek na konferencji w Kijowie, poświęconej reformie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Straszne historie o Chińczykach, Arabach lub kosmitach wywożących naszą ziemię wagonami to bzdury – zapewniał ukraiński prezydent, dodając, że ziemia należy do obywateli. Jego zdaniem, sprawa ta jest bardzo delikatna i stąd wymaga szerokiej dyskusji publicznej, żeby rozwiać wszelkie „mity i manipulacje, które zasiewano w umysłach obywateli przez ostatnie 20 lat” i znaleźć najlepsze i najbardziej zrównoważone rozwiązania. Zdaniem Zełenskiego, Ukraińcy powinni otrzymać „pełną, a nie hybrydową” własność ziemi.

Jeszcze podczas kampanii prezydenckiej Zełenski zapowiadał, że w przeciwieństwie do prezydenta Petra Poroszenki, nie przedłuży moratorium na handel ziemią, umożliwiając obcokrajowcom wykup ziemi na Ukrainie. Otwarcie mówił, że dzięki temu ukraińskie grunty rolne „staną się jeszcze bardziej atrakcyjne dla polskich partnerów”.

Z kolei premier Ołeksij Honczaruk zaznaczył, że według proponowanego kształtu ustawy, obcokrajowcy będą mogli uczestniczyć na handlu ziemią rolną tylko jako beneficjenci firm zarejestrowanych na Ukrainie. Jednocześnie, jego rząd jest gotów do dyskusji na temat ograniczenia uczestnictwa zagranicznych inwestorów w obrocie ziemią rolną. Zaznaczył jednak, że opowieści o obcokrajowcach, np. Chińczykach, którzy miliony rzekomo czekają na możliwość kupowania ziemi od Ukraińców, to wymysły.

Honczaruk powiedział również, że jest ponad tysiąc przypadków, w których obcokrajowcy uprawiają ukraińską ziemię, jednak nie jako właściciele, ale raczej jako ich dzierżawcy. Zdaniem premiera, wiele z nich postępuje wręcz wzorcowo i uważa, że tym samym zdobyli prawo do uczestnictwa w jakiś sposób w otwarciu rynku ziemi rolnej. Dodał, że brak odpowiednich instrumentów prawnych dających im ochronę wyglądałby, jakby Ukraińcy chcieli pozbyć się zagranicznych inwestorów. – Doświadczenie z obcokrajowcami inwestującymi w ukraińską ziemie pokazało, że często wypełniają oni swoje obowiązki tak dobrze, jak każdy inny cywilizowany właściciele.

Przeczytaj: Ukraina: nowe władze mogą znieść moratorium ws. zakazu sprzedaży ziemi rolnej obcokrajowcom jeszcze w tym roku

Jeszcze przed 1 października br., zgodnie z poleceniem prezydenta Ukrainy, rząd ma przygotować projekt ustawy o handlu ziemią rolną. Zwrócił się też do parlamentu, by znieść moratorium na sprzedaż ziemi, które obecnie obowiązuje do 1 grudnia tego roku. W styczniu br. pojawił się wniosek o zniesienie moratorium, ale został odrzucony przez deputowanych.

Na początku sierpnia br. nowy premier Ołeksij Honczaruk ogłosił, że rynek ziemi rolnej mógłby zostać otwarty latem przyszłego roku. Do tego czasu, rząd wraz z bankiem centralnym miałby być w stanie obniżyć oprocentowanie pożyczek w hrywnach do 14-15 proc. rocznie. Premier Ukrainy wyjaśnił, że jego rząd planuje obniżyć oprocentowanie pożyczek na zakup gruntów rolnych tak, aby Ukraińcy mogli mieć korzystniejsze warunki niż ich zagraniczni konkurenci.

Wcześniej ukraińskie Ministerstwo Rolnictwa i Bank Światowy przewidywały, że otwarcie rynku gruntów rolnych mogłoby zasilać ukraińską gospodarkę dodatkowym 1,5 mld dol. rocznie.

Unian / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz