W czwartek Zjednoczone Emiraty Arabskie skrytykowały utworzenie przez Iran Zarządu Cieśniny Zatoki Perskiej, który nadzoruje kwestie związane z Cieśniną Ormuz i tranzytem przez nią.

„Irański reżim próbuje narzucić nowe realia, opierając się na ewidentnej porażce militarnej, ale próby kontrolowania Cieśniny Ormuz i naruszenia morskiej suwerenności ZEA to mrzonka” – napisał w czwartek na portalu społecznościowym X Anwar Gargasz, doradca prezydenta tego arabskiego państwa. Gargasz, którego słowa zacytowała w czwartek agencja informacyjna Interfax, znany jest z antyirańskiej retoryki.

Gargasz stwierdził, że Iran może „odzyskać utracone zaufanie tylko poprzez poszanowanie suwerenności i autentyczne zaangażowanie w zasady dobrosąsiedztwa”.

Iran wkrótce po rozpoczęciu ataków Izraela i USA ogłosił, że zamierza na stałe zmienić zasady żeglugi przez strategiczną cieśninę. Utworzył ku temu instytucję nazwaną Zarządem Cieśniny Zatoki Perskiej. W czwartek instytucja ta ogłosiła granice strefy Cieśniny Ormuz, w której statki handlowe będą poddawane kontroli i przez którą będą mogły przepływać wyłącznie uzyskując zgodę irańskiego Zarządu.

Ormuz łączy Zatokę Perską z oceanem światowym. Jako taka tworzy część jednego z najważniejszych szlaków handlowych świata, przez który przed wojną płynęło ponad 20 proc. ropy w światowym obrocie i podobną proporcję gazu LNG. Niemal natychmiast po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskiej agresji, Iran zaczął atakować statki przepływające szlakiem wodnym, doprowadzając do jego przyblokowania.

W środę źródła irańskie poinformowały o pewnej intensyfikacji ruchu przez Ormuz. W ciągu doby miało przepłynąć przez cieśninę 26 statków.

Zjednoczone Emiraty Arabskie są tą monarchią Zatoki Perskiej, która obok Bahrajnu, utrzymuje oficjalne relacje z Izraelem od 2020 roku.

Według wielu doniesień, w przeciwieństwie do Arabii Saudyjskiej, zakulisowo wzywają one Stany Zjednoczone do eskalacji wojny z Iranem. Inny objawem rozłamu z Saudami, jest opuszczenie przez ZEA Organizacji Państw Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), jakie nastąpiło z dniem 1 maja oraz wcześniejsze starcie dwóch monarchii na terenie Jemenu.

Izraelczycy ujawnili, że już w czasie wojny z Iranem, prezydent ZEA urządził poufne spotkanie z Binjaminem Netanjahu.

Ze względu na swoją postawę to właśnie ZEA były celem najczęstszych uderzeń rakietowych i dronowych Irańczyków w ramach odwetu na arabskich protektoratach USA, udostępniających swoje terytorium dla operacji bojowych Amerykanów. Liczba rakiet i dronów wysłanych przez Irańczyków na Emiraty przekroczyła dwa tysiące.

Spowodowało to już problemy ekonomiczne pustynnego państwa, którego rozwój opierał się zarówno na eksporcie ropy naftowej, jak i tworzenia przedstawianego jako bezpiecznych, węzła logistycznego, oraz miejsca inwestycji czy imigracji biznesowej.

ZEA potajemnie przeprowadziły własne ataki na Iran, w tym atak na rafinerię na wyspie Lavan na początku kwietnia. 4 maja w wyniku irańskiego ataku doszło do pożaru w porcie naftowym Fudżajra, gdzie znajduje się duża amerykańska baza wojskowa. Irańczycy ponowili atak dzień później.

Zjednoczone Emiraty Arabskie uzbrajają wspólnie wspierają wspólnie z Izraelem północnych separatystów w Somalii.

interfax.ru/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności