Przewodniczący niemieckiego Episkopatu, bp Georg Bätzing twierdzi, że papież Franciszek kibicuje niemieckiej Drodze Synodalnej – pisze portal PCh24.pl, przypominając, że w ramach Drogi niemieccy biskupi i świeccy proponują m.in. poluzowanie celibatu, święcenia diakonatu dla kobiet i głęboką rewizję katolickiej moralności seksualnej.

W minioną sobotę Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, biskup Georg Bätzing był gościem Ojca Świętego Franciszka w Rzymie. Relacjonując to spotkanie zapewnił, że przeprowadził z papieżem „intensywną i kolegialną rozmowę”. Według bpa Bätzinga, Franciszek ma „być sercem z nami, tu, w Niemczech” i pilnie śledzić przebieg niemieckiej Drogi Synodalnej. Dodał, że Ojciec Święty „życzy sobie, by dobrze się nam udało” i by sprawy poszły naprzód.

Biskup Bätzing powiedział również, że w rozmowie ubolewał z powodu „ponownego pojawienia się nacjonalizmu” w Europie. W tym kontekście wymienił niemiecką partię Alternatywa dla Niemiec. Papież miał powiedzieć, że ją zna i jest zaniepokojony jej polityczną linią. Według przewodniczącego niemieckiego Episkopatu, Franciszek „obawia się podziału społeczeństwa”, a zarazem ma być „proeuropejski” i mieć duże nadzieje co do niemieckiej prezydencji w Unii Europejskiej, rozpoczynającej się w lipcu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

O tym, że prezydium niemieckiej Drogi Synodalnej, w tym wiceszef Episkopatu Niemiec,biskup Franz-Josef Bode z Osnabrück, zamierza udać się do Rymu, by omówić z papieżem Franciszkiem koncept europejskiego regionalnego Synodu Biskupów, na wzór tzw. Synodu Amazońskiego, pisaliśmy niedawno. – Jeżeli chcemy coś wspólnie osiągnąć, musimy podczas Drogi Synodalnej mieć odniesienie do Rzymu – zaznaczył wiceprzewodniczący niemieckiego episkopatu. – Popieram jakiegoś rodzaju europejski synod regionalny, taki, jak Synod Amazoński.

Przeczytaj: Kard. Marx: Synod Amazoński zmieni Kościół w Europie, podobnie jak Droga Synodalna w Niemczech

Czytaj również: Arcybiskup Kolonii przestrzegł przed schizmą w Kościele w Niemczech

Jak przypomina portal PCh24.pl, bp Georg Bätzing przewodzi Konferencji Episkopatu Niemiec od marca tego roku. Zastąpił w tej funkcji kard. Reinharda Marxa, inicjatora Drogi Synodalnej i bliskiego współpracownika papieża Franciszka w Radzie Kardynałów. Jak pisaliśmy, niedawno, biskup Georg Bätzing powiedział, że jego zdaniem Ojciec Święty powinien zwołać w Rzymie Synod Biskupów, który zająłby się propozycjami niemieckiej Drogi Synodalnej. Hierarcha przyznał, że bardzo zależy mu m.in. na dopuszczeniu kobiet do sakramentu święceń czy wprowadzeniu błogosławieństw związków homoseksualnych, a także na wprowadzeniu interkomunii z protestantami oraz zmianie roli kapłana w parafii z nadaniem większej władzy osobom świeckim. Podobnie jak bp. Bätzing wypowiedział się też prof. Thomas Sternberg, przewodniczący Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich, który całkowicie poparł koncepcję przedłożenia niemieckich koncepcji zmian w Kościele w Rzymie. Według PCh24.pl, Watykan jak dotąd nie odniósł się do tej propozycji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec uważa też, że w jego kraju można byłoby wprowadzić sakramentalny diakonat kobiet i nie wyklucza zwrócenia się do papieża o indult, żeby nie musieć czekać na resztę Kościoła powszechnego.

Czytaj więcej: Przewodniczący Episkopatu Niemiec: moglibyśmy poprosić papieża o zgodę na diakonat kobiet

Droga Synodalna to proces, który ponad rok temu zapoczątkowali niemieccy biskupi podczas wiosennej sesji plenarnej. Formalnie zaczęła się w grudniu ub. roku. Celem ma być wyjaśnienie zjawiska wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych, a do tematów prac należą takie kwestie, jak podział władzy w Kościele, sensowność celibatu, a także rola kobiet, czy zmian w katolickiej etyce seksualnej.

Decyzje na Drodze Synodalnej podejmuje organ o nazwie Zgromadzenie Synodalne, złożony z 230 członków – duchownych i świeckich, mających niemal równe prawo głosu. Według obserwatorów i komentatorów, agenda całego procesu jest radykalnie modernistyczna, a większość uczestników Drogi Synodalnej chciałaby znieść obowiązek celibatu, wprowadzić diakonat kobiet (docelowo także prezbiteriat) czy też zaakceptować związki jednopłciowe i homoseksualne praktyki. Podobne tendencje są już wyraźnie widoczne także w Austrii (niedawno nowym przewodniczącym Episkopatu został tam abp Franz Lackner, uważany za zdecydowanego modernistę zwolennik tzw. „nowego podejścia” do homoseksualizmu w Kościele) i Szwajcarii, a ponadto, zbliżone postulaty podnoszą również duże i wpływowe środowiska katolickie we Włoszech, Belgii, Holandii i Francji, a także w USA oraz w krajach Ameryki Łacińskiej. Formalnie Droga Synodalna miała zakończyć się jesienią przyszłego roku, ale z uwagi na opóźnienia w pracach będące następstwem pandemii COVID-19 ma to nastąpić w lutym 2022 roku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak informowaliśmy, biskup Georg Bätzing udzielił wywiadu w okolicach Wielkanocy wywiadu dla „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”, w którym wezwał do zmiany nauczania Kościoła w kwestii homoseksualizmu. Tłumaczył to m.in. tym, że „ludzie dzisiaj i tak żyją, jak chcą” oraz, że coraz więcej ludzi nie rozumie lub odrzuca to, co o homoseksualizmie pisze Katechizm Kościoła Katolickiego. Wcześniej, na przełomie stycznia i lutego br. odbyło się pierwsze Zgromadzenie Drogi Synodalnej w Niemczech, podczas którego głos zabrali dwaj niemieccy hierarchowie: arcybiskup Hamburga Stefan Hesse i właśnie biskup Bätzing. Obaj wzywali Kościół do zmiany nauczania o homoseksualizmie i uznania „wartości”, takich jak wierność, obecna rzekomo w związkach homoseksualnych. Twierdzili też, że w związkach homoseksualnych obecne są wartości i należy to uszanować, zaś same akty homoseksualne nie mogą być określane jako z gruntu złe.

Na początku grudnia, podczas konferencji w Berlinie, w ramach tzw. Drogi Synodalnej, poświęconej homoseksualizmowi, stosunkom seksualnym w związkach pozamałżeńskich oraz antykoncepcji, wzywano „do przemyślenia dotychczasowego nauczania kościelnego”. Komisja Małżeństwa i Rodziny Konferencji Episkopatu Niemiec uznała homoseksualizm za normalny wariant rozwoju ludzkiej seksualności. Według opublikowanego podsumowania konferencji „biskupi stwierdzili jednogłośnie, że skłonności homoseksualne są zupełnie normalnym wariantem rozwoju ludzkiej seksualności”. Uznali też, że „skłonności do osób tej samej płci miałyby być równie dobre jak skłonności do osób płci przeciwnej” i nie należy tego zmieniać. Wezwano też do przemyślenia nauczania Kościoła ws. penalizacji współżycia par jednopłciowych i powtórzono, iż rozwodnicy żyjący w nowych związkach mogą przyjmować Komunię Świętą. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku w jednym z wywiadów kardynał Reinhard Marx, ówczesny przewodniczący Episkopatu Niemiec sugerował, że niemiecki Kościół może zaakceptować błogosławienie parom homoseksualnym.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według PCh24.pl, w czerwcu 2019 roku papież wysłał do Niemców list, w którym przestrzegł przed skupianiem się na reformach strukturalnych i prosił o położenie nacisku na ewangelizację. Część komentatorów uznała list za przejaw papieskiej krytyki pod adresem Drogi. Portal zaznacza jednak, że jego właściwym autorem był kard. Walter Kasper, uważany za modernistę. Ponadto, ówczesne kierownictwo niemieckiego Episkopatu ogłosiło, że papież w istocie popiera cele Drogi.

PCh24.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz