Wbrew oczekiwaniom Polski, przedstawienie UE „Białej Księgi” ws. reformy wymiaru sprawiedliwości pogorszyło sytuację. Komisja Europejska oczekuje konkretów, czyli ustępstw i zapowiada kontynuowanie procedury art.7 Traktatu UE wobec Polski. Z kolei szereg krajów Unii z oburzeniem przyjęło odwoływanie się rządu PiS do rozwiązań w nich stosowanych.

We wtorek w Brukseli odbyło się posiedzenie Rady UE ws. Polski. Wbrew oczekiwaniom Polski, która wcześniej przekazała Unii „Białą Księgę” ws. reformy polskiego wymiaru sprawiedliwości, sytuacja nie uległa poprawie, a wręcz uległa pogorszeniu.

Po zakończeniu posiedzenia wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans oświadczył, że KE oczekuje od Polski konkretów.

– To, co chcemy zobaczyć, to kroki do przodu. Aby je wykonać, potrzebujemy konkretnych odpowiedzi na rekomendacje, które przesłaliśmy. Biała księga nie zawiera konkretnych odpowiedzi na rekomendacje – powiedział dziennikarzom Timmermans. Z jego wypowiedzi, podobnie jak ze strony przedstawicieli bułgarskiej prezydencji UE wynika, że sprawa Polski ma zostać po raz kolejny poruszona w kwietniu, na kolejnym posiedzeniu unijnych ministrów ds. europejskich. Wiceszef KE zapowiedział, że do tego czasu przedstawi ocenę odpowiedzi ze strony polskiej na rekomendacje Komisji.

Przeczytaj: „Powiało chłodem”. Wystąpienie Timmermansa utrudni porozumienie Polski z KE?

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Muszę podkreślić, że jeśli ta koncepcja, że masz prawo do reformowania wymiaru sprawiedliwości (…), jest rozumiana jako prawo do podporządkowania wymiaru sprawiedliwości kontroli politycznej, to mamy problem – powiedział Timmermans.

„Nadszedł moment prawdy”

Brukselska korespondentka radia RMF FM, Katarzyna Szymańska-Borginon precyzuje, że owe „konkrety” to w rozumieniu KE ustępstwa w polskich ustawach o sądownictwie. Jej zdaniem, właśnie „nadszedł moment prawdy”, ponieważ zapoczątkowany przez premiera Mateusza Morawieckiego dialog z Komisją traci sens z braku konkretów (tj. propozycji ustępstw). Zaznaczała, że ze strony Polski nie było żadnych propozycji, które mogłyby zostać uznane przez KE za pretekst do polubownego zakończenia konfliktu. Nieoficjalnie, w Komisji oczekiwano chociaż na taki gest.

Timmermans zapowiedział kontynuowanie procedury art.7 Traktatu UE wobec Polski. Oficjalnie, zamierza jeszcze przeanalizować polskie odpowiedzi na grudniowe rekomendacje KE. Jednak, jak podaje RMF FM, nieoficjalnie wiadomo, że polski rząd nie zamierza się z niczego wycofywać. W takiej sytuacji, 17 kwietnia Komisja Europejska będzie rekomendować państwom członkowskim wdrożenie procedury art.7.1 z wszystkimi jej konsekwencjami. Tzn.: wysłuchanie Polski, rekomendacje, ewentualne głosowanie nad stwierdzeniem, że Polska jest krajem niepraworządnym.

Do tej pory procedura była „lekka”, ale w kwietniu wyciągniemy cięższe działa mówi rozmówca Szymańskiej – Borginon w KE. Jak ujawnia, ani premier Mateusz Morawiecki, ani szef MSZ Jacek Czaputowicz nie mają mandatu na jakiekolwiek ustępstwa w sprawie reformy sądownictwa. Co prawda szef polskiej dyplomacji kilka razy mówił o możliwych „korektach” czy „,monitorowaniu” już wdrożonych ustaw, ale szczególnie to drugie w ogóle nie odpowiada oczekiwaniom Brukseli. Korespondentka RMF FM podaje też, że jeszcze kilka dni temu minister Czaputowicz zabiegał u posłów PiS, aby wpłynęli na kierownictwo PiS w kwestii zwiększenia marginesu na ustępstwa w rozmowach z Komisją – bezskutecznie.

Według anonimowego rozmówcy Szymańskiej – Borginon w KE, Polska się przeliczyła, licząc najwyraźniej na rozwiązanie problemu „uśmiechami i miłym tonem”. Zaznacza, że Polska powinna wreszcie przedstawić jakieś konkrety, bo bez tego kraje UE „będą musiały podjąć decyzję co dalej”. Tym bardziej, że polskie władze liczyły na to, że dzięki „Białej Księdze” uda się pominąć Komisję Europejską i  negocjować praworządność bezpośrednio z krajami UE. Jednak Timmermans otrzymał stanowcze poparcie od wszystkich krajów UE, z wyjątkiem Węgier.

Czytaj także: Kraje Bałtyckie nie chcą sankcji wobec Polski. „Wszystkie trzy myślą podobnie”

„Biała księga” rozzłościła kraje UE

Ponadto, tłumaczenia rządu PiS, który argumentował, że nowe rozwiązania w sądownictwie mają analogie w innych, dużych krajach UE, wywołały oburzenie przedstawicieli tych państw. – Sposób, w jaki opisane są w Białej Księdze  podobieństwa do systemów sprawiedliwości w krajach Unii, nie jest podzielany przez te kraje – powiedział RMF FM Timmermans.

PAP, powołując się na swoje źródła dyplomatyczne podał, dotyczyło to szczególnie Niemiec, Hiszpanii, Francji i Holandii, a także Hiszpanii. Ich ministrowie twierdzili, że zawarte w „Białej Księdze” porównania do rozwiązań stosowanych w ich krajach zawierają błędy lub nieścisłości. – Biała Księga nie przyniosła efektu, tylko rozzłościła kraje UE – pisze Szymańska-Borginon, która potwierdza te informacje, powołując się na swoje źródła. Dyplomata jednego z dużych krajów UE powiedział jej, że nie podoba mu się, że jego kraj jest dla Polski „wymówką”. Podkreślał, że „Biała Księga” nie dotyka sedna sprawy.

Po spotkaniu wiceszef MSZ ds. europejskich, Konrad Szymański, powiedział, że dyskusja miała charakter „bardzo ogólny”. Zapewniał, że jeśli będzie taka potrzeba, to Polska jest gotowa zorganizować „nie uogólnioną, ale poszerzoną dyskusję (…) na temat „Białej Księgi” ”. Dodał, że głównym zadaniem polskiego rządu jest to, aby przestawić nie tylko „prawdziwy obraz reform, ale również obronić prawo polskiego parlamentu do kształtowania systemu wymiaru sprawiedliwości zgodnie z polskimi wyborami”.

We wtorek Polska, w odpowiedzi na zalecenia KE ws. praworządności, potwierdziła swoje zaangażowanie na rzecz skutecznego rozwiązania sporu z Komisją i zadeklarowała gotowość do prowadzenia dalszego dialogu.

– Determinacja rządu RP ws. przeprowadzenia reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce jest odpowiedzią na oczekiwania społeczne w tym zakresie – oświadczyło biuro prasowe MSZ. Zaznaczono, że przyjęte w Polsce rozwiązania „nie odbiegają od funkcjonujących w pozostałych państwach UE”.

– Reforma wymiaru sprawiedliwości w Polsce ma na celu zwiększenie jego wydajności i skuteczności oraz przywrócenie niezbędnej równowagi między władzą wykonawczą, ustawodawczą i sądowniczą przy zachowaniu wszystkich gwarancji niezależności sądownictwa i niezawisłości sędziów – oświadczyło MSZ. Resort tłumaczy też, że celem wprowadzonych rozwiązań jest także „zapewnienie odpowiednich mechanizmów zapobiegających problemom i patologiom, z którymi od lat boryka się polski wymiar sprawiedliwości i których dotychczas nie udało się rozwiązać staraniami samego środowiska sędziowskiego”.

PAP  / interia.pl/ rmf24.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Avatar
      MAREK1954 :

      Cały ten nieszczęsny artykuł można tak streścić „Z jego wypowiedzi (Timmermansa), podobnie jak ze strony przedstawicieli bułgarskiej prezydencji UE wynika, że sprawa Polski ma zostać po raz kolejny poruszona w kwietniu, na kolejnym posiedzeniu unijnych ministrów ds. europejskich. Wiceszef KE zapowiedział, że do tego czasu przedstawi ocenę odpowiedzi ze strony polskiej na rekomendacje Komisji.” Nie ocenili=nie przeczytali ze zrozumieniem polskiej odpowiedzi i pyskują przeciwko Polsce… Psy szczekają karawana idzie dalej. Olać to towarzystwo ciepłym ….