Czas nałożyć sankcje na Rosję, trzeba ją powstrzymać teraz – oświadczył w niedzielę minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba. „Nadszedł czas decyzji” – stwierdził. Podkreślił jednak, że nadal widzi możliwość dyplomatycznego rozwiązania sytuacji na Wschodzie.

Kułeba zapewnił w nagraniu zamieszczonym na Facebooku, że Ukraina „będzie robić wszystko, by utrzymać Rosję na ścieżce dyplomatycznej”. Zaznaczył jednak, że „nie oznacza to, że nie powinniśmy przygotowywać się do każdego scenariusza”. ” Wydaje mi się, że już zakończył się okres, kiedy wystarczyło mówić Ukrainie o wsparciu i pójść do domu z czystym sumieniem. Nadszedł czas decyzji” – oświadczył.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Proponujemy partnerom działania na ścieżce dyplomacji, po drugie – dotyczące dostaw obronnego uzbrojenia i innych środków dla wzmocnienia ukraińskich sił zbrojnych, po trzecie – zastosowanie sankcji” – wskazał szef MSZ Ukrainy.

„Są wszelkie podstawy do zastosowania teraz przynajmniej części sankcji przygotowanych wobec Rosji” – dodał.

Zaznaczył, że bardzo istotne jest, by podjąć ten krok ze względu na to, jak wygląda rozwój wydarzeń. „Właśnie teraz trzeba powstrzymać Rosję, stosując prewencyjne sankcje” – stwierdził.

Zobacz także: Przewodniczący Dumy: Sankcje nie przestraszą nikogo w Rosji

Informowaliśmy, że amerykańskie służby specjalne miały wykryć, że dowódcy oddziałów rosyjskich u granic Ukrainy otrzymali już rozkazy w sprawie operacji przeciw niej. Informację taką podał w niedzielę dziennikarz specjalizujący się w kwestiach bezpieczeństwa David Martin. Jak podała CBS, dowódcy poszczególnych oddziałów rosyjskich w terenie mieli już otrzymać rozkazy ze szczebla operacyjnego i przygotowują się do ich realizacji w ramach swoich sfer odpowiedzialności.

Sekretarz stanu USA Antony Blinken oświadczył w niedzielę, że prezydent USA Joe Biden jest gotowy do spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem „w dowolnym czasie i w każdej formie”.

Z kolei w niedzielę prezydent Francji Emmanuel Macron po raz kolejny rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Pałac Elizejski podał, że obaj przywódcy zgodzili się, że „należy zintensyfikować poszukiwania dyplomatycznych rozwiązań dla eskalacji kryzysu na wschodzie Ukrainy”. Prezydenci mieli także zgodzić się na trójstronne rozmowy między OBWE, Rosją i Ukrainą. Wcześniej Macron rozmawiał także z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Premier Wielkiej Brytanii zadeklarował w niedzielę, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania będą dążyć do odcięcia rosyjskich firm od dostępu do dolarów amerykańskich i funtów brytyjskich na międzynarodowych rynkach, jeśli Rosja dokona inwazji na Ukrainę.

Przypomnijmy, że w piątek ambasador USA przy OBWE Michael Carpenter stwierdził, że Rosja zgromadziła od 169 do 190 tysięcy żołnierzy na Ukrainie (chodzi o anektowany Krym) i w pobliżu jej granic.

Zobacz także: Ukraina otrzymała broń z Kanady i Estonii. Dostarczono m.in. Javeliny [+FOTO]

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Morawiecki: Jesteśmy gotowi przekazać Ukrainie więcej broni

W piątek podczas wystąpienia w Białym Domu, prezydent USA Joe Biden powiedział, że Stany Zjednoczone mają podstawy sądzić, że Rosja w ciągu najbliższych dni zaatakuje Kijów. Jego zdaniem, mamy do czynienia „z szybko eskalującym kryzysem”.

Przypomnijmy, że Biały Dom podjął także decyzję o wysłaniu do Polski kolejnych 3 tysięcy amerykańskich żołnierzy w związku ze wzrostem napięcia wokół Ukrainy. Szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że będą stacjonować w południowo-wschodniej części Polski.

Zobacz także: Rzecznik Putina oskarża państwa zachodnie o prowokacyjne zachowanie

polskieradio24.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz