Na Ukrainę dotarła pomoc wojskowa z Kanady i Estonii. Tallin przekazał Kijowowi systemy przeciwpancerne Javelin.

„Broń dla Sił Zbrojnych Ukrainy od naszych bliskich przyjaciół z Kanady. Otrzymaliśmy pomoc wojskową w postaci karabinów, karabinów maszynowych z celownikami optycznymi, noktowizorów, urządzeń obserwacyjnych oraz sprzętu wojskowego. Dziękujemy za tę ważną i terminową decyzję!” – napisał na Twitterze w sobotę wieczorem ukraiński minister obrony Ołeksij Reznikow.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak informowaliśmy, we wtorek rząd Kanady oficjalnie ogłosił swoją decyzję o dostarczeniu Ukrainie dodatkowej pomocy militarnej, żeby pomóc ukraińskim siłom zbrojnym w obronie przed ewentualną rosyjską agresją.

Zapowiedziano wtedy, że Kanada przekaże Siłom Zbrojnym Ukrainy broń śmiercionośną i powiązany sprzęt dodatkowy o wartości 7 mln dolarów. W skład pomocy wchodzą m.in.: karabiny maszynowe, pistolety, karabiny, 1,5 mln sztuk amunicji, karabiny snajperskie. Zaznaczono, że to wsparcie, podobnie jak dotychczasowe, to „znacząca i skoordynowana odpowiedź ze strony Kanady na rozwój sytuacji na Ukrainie” i „destabilizujące działania” ze strony rosyjskiej.

Łączna wartość sprzętu wojskowego różnego rodzaju, jaki Kanada przekazała Ukraińcom od 2015 roku, przekroczyła 23 mln dolarów kanadyjskich. Dotąd wysłano im m.in. sprzęt łączności, mobilny szpital polowy oraz kamizelki kuloodporne. Od 2014 roku Kanada przekazała Ukrainie różne pakiety pomocowe o łącznej wartości ponad 890 mln dol. Z kolei kanadyjscy wojskowi w ramach Operacji Unifier przeprowadzili ponad 700 szkoleń dla ponad 33 tys. ukraińskich żołnierzy i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa w zakresie taktyki pola walki, manewru oraz zaawansowanych zdolności wojskowych.

Przypomnijmy, że na początku lutego br. Kanada dostarczyła Ukrainie „nieśmiercionośny sprzęt wojskowy”. Ładunek ten obejmował m.in. sprzęt ochrony osobistej, a także sprzęt do prowadzenia nadzoru i rozpoznania.

Wcześniej Kanada poinformowała o trzyletnim przedłużeniu i znacznej rozbudowie wojskowej misji szkoleniowej na Ukrainie. Ottawa obiecała także zwiększenie finansowania programów rozwojowych na Ukrainie, zacieśnienie współpracy wywiadowczej i wysłanie nieśmiercionośnego sprzętu. Jednak rząd Justina Trudeau do tej pory wstrzymywał się z przekazaniem broni na Ukrainę.

Zobacz też: Media: Kanada może wysłać Ukrainie granatniki Carl Gustaf i karabiny snajperskie

Na Ukrainę w piątek trafiła także pomoc wojskowa z Estonii.

„Dzisiaj otrzymaliśmy Javeliny od naszych przyjaciół, sąsiadów i partnerów z Estonii” – przekazał Reznikow na Twitterze.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

21 stycznia br. ministrowie obrony Łotwy, Litwy i Estonii poinformowali we wspólnym oświadczeniu, że kraje te uzyskały niezbędną zgodę Stanów Zjednoczonych na wysłanie broni produkcji amerykańskiej na Ukrainę. Chodziło m.in. o Stingery, a także o rakiety przeciwpancerne Javelin.

Ministerstwo obrony Ukrainy podało w poprzednią niedzielę, że na lotnisku Boryspol w Kijowie wylądował samolot z kolejną partią pomocy wojskowej z Litwy.

Według ministerstwa na pokładzie transportowca Boeing C-17 Globemaster do Kijowa przyleciała partia przeciwlotniczych zestawów rakietowych Stinger przekazana przez Litwę w ramach rozszerzonej pomocy wojskowej. Oprócz tego poinformowano o przysłaniu amunicji „obronnego przeznaczenia”, mienia i sprzętu wojskowego, w tym kamizelek kuloodpornych.

Ukraińskie ministerstwo obrony przypomniało, że w grudniu 2021 roku Litwa przekazała Ukrainie pierwszą część pomocy wojskowej – partię kamizelek kuloodpornych i pasów balistycznych.

Jak informowaliśmy, także w niedzielę w Kijowie wylądowały dwa kolejne samoloty z USA, które dostarczyły amerykańską amunicję, m.in. do granatników. Transport ważył 180 ton. W sumie USA wysłały w tym roku Ukrainie 17 samolotów z amunicją i sprzętem wojskowym.

Przypomnijmy, że w ciągu ostatnich tygodni także Wielka Brytania wysłała na Ukrainę 2 tys. egzemplarzy wyrzutni przeciwpancernych.  Z materiału ukraińskiej telewizji wynika, że są to systemy przeciwpancernych pocisków kierowanych krótkiego zasięgu NLAW (New Generation Light Anti Tank Weapon). NLAW został opracowany przez Grupę Saab we współpracy z brytyjską Thales Group. Minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace nie wykluczył, że jego państwo wyśle Ukrainie jeszcze więcej broni.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jesteśmy gotowi przekazać Ukrainie dodatkowe dostawy broni defensywnej – zadeklarował 19 lutego podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa premier Mateusz Morawiecki. „Broń ta ma służyć do obrony terytorium, obrony miast, obrony ludzi, miejsc, w których się znajdują przez agresją wojska rosyjskiego” – mówił premier.

Dodał, że rozmawiał już na ten temat zarówno w sobotę w Monachium, jak i przed kilkoma dniami w Brukseli, gdzie uczestniczył m.in. w posiedzeniu Rady Europejskiej. Jak podkreślał, chodzi o to, żeby pomoc dla Ukrainy była jak najbardziej efektywna.

„Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie nieodpłatnego przekazania Siłom Zbrojnym Ukrainy składników mienia wojskowego pochodzącego z zasobów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej” – przekazało 8 lutego Centrum Informacyjne Rządu.

W komunikacie CIR podkreślono, że sprzęt zostanie przekazany nieodpłatnie. Nie sprecyzowano, jaki sprzęt wojskowy i w jakiej ilości Polska przekaże Ukrainie.

Przypomnijmy, że była to już druga decyzja polskiego rządu o dostarczeniu broni Ukrainie. Tydzień wcześniej rząd Mateusza Morawieckiego przyjął uchwałę o przekazaniu ukraińskiej armii przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych „Piorun” oraz amunicji. Wskazywaliśmy, że systemy „Piorun” zostały wcześniej objęte zakazem eksportu. Miało to związek z unikalnymi technologiami. Co więcej, z powodu opóźnień w dostawach Wojsko Polskie posiada małą ich ilość.

W tamtym czasie premier Mateusz Morawiecki informował, że Polska zaoferowała Ukrainie „amunicję defensywną”, a także Gromy i o drony różnego rodzaju, które też mają na celu obronę. Dzień wcześniej szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) Paweł Soloch informował, że chodzi o kilkadziesiąt tysięcy sztuk amunicji. Pierwszy transport broni z Polski miał trafić na Ukrainę jeszcze w pierwszej połowie lutego.

CZYTAJ TAKŻE: Kułeba: Ukraina przedstawiła Polsce listę potrzebnego sprzętu wojskowego

Kresy.pl 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz