Konfederacja: rząd ukrywa poza budżetem 40 mld złotych [+VIDEO]

Według Konfederacji, w 2024 roku koszty obsługi polskiego długu publicznego nie wyniosą 66 mld zł, jak twierdzi rząd, ale ponad 105 mld zł, co grozi kryzysem, a nawet bankructwem państwa. „Weszliśmy w czas gorszej koniunktury, sztucznie podbijanej statystycznie przez napływ milionów uchodźców” – podkreśla Krzysztof Bosak.

We wtorek podczas konferencji prasowej w Sejmie przedstawiciele Konfederacji Wolność i Niepodległość zwrócili uwagę na to, jak rząd PiS zadłuża państwo polskie.

Poseł Krzysztof Bosak zaznaczył, że przejawem złej polityki rządu jest nie tylko wysoka inflacja. Przypomniał, że na ostatnim posiedzeniu sejmu „przeprowadzona została ustawa, która w zasadzie zdejmuje hamulce z funduszy pozabudżetowych i pozwala swobodnie przesuwać środki pomiędzy budżetem a funduszami pozabudżetowymi”. Odniósł się w ten sposób do powołanych przez rząd Mateusza Morawieckiego trzech funduszy: Przeciwdziałania Covid-19 (z niego finansowany był np. dodatek węglowy i 14. emerytura), Pomocy i Wsparcia Sił Zbrojnych, które są poza kontrolą parlamentu. Władza zachęca też prywatne banki do inwestowania w polski dług, czyli wspomniane fundusze, twierdząc, że będzie to traktowane tak, jak nabywanie obligacji skarbu państwa.

Przeczytaj: MON utajniło Plan finansowy Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych na 2022 rok

Czytaj również: Rząd sprzedał w USA obligacje za 3 mld dol.

Przytoczmy kilka liczb, bo one najlepiej oddają sytuację, w jakiej się znajdujemy – powiedział Bosak. – Jesteśmy liderem w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o koszt obsługi długu publicznego, rośnie on najszybciej w UE.

Według przytoczonych przez posła danych, Komisja Europejska szacuje, że koszty obsługi polskiego długu publicznego w 2024 roku wyniosą ponad 105 mld zł. To oznacza, że będą one 3,5-krotnie wyższe niż w 2020 roku.

Przeczytaj: Koszty obsługi polskiego długu publicznego rekordowe w UE

Bosak zaznaczył jednak, że rząd Morawieckiego prowadzi „podwójną księgowość” – jedną na użytek UE, drugą na użytek wewnętrzny. W tym drugim przypadku, uwzględniane są wyłącznie te finanse publiczne, które są w budżecie państwa. Stąd, według rządzących, w 2024 koszt obsługi zadłużenia Polski sięgnie 66 mld zł- czyli o 40 mld mniej. Konfederacja zaznacza, że właśnie tyle kosztuje obsługa długu w funduszach pozabudżetowych i nazywa tę różnicę „dziurą budżetową Morawieckiego”.

Poseł Konfederacji zaznaczył też, że przez ostatnie lata wielu „modnych ekspertów, w tym z otoczenia rządu czy państwowych think-tanków czy promowanych przez media, przekonywało, że zadłużanie się nie jest niczym złym, bp „dług jest dobry, prorozwojowy i bezpieczny”. Przypomniał też, że Konfederacja pytała ostrzegawczo, co stanie się w sytuacji pogorszenia koniunktury gospodarczej i wzrostu kosztów obsługi zadłużenia.

– Państwa bankrutują właśnie wtedy, kiedy mają wysoki poziom zadłużenia publicznego i gdy koszt jego obsługi gwałtownie rośnie, przekraczając poziom możliwości finansów publicznych. (…) Oni uważali, że czeka nas czas wiecznej szczęśliwości, niekończącej się koniunktury gospodarczej, nadmiaru dóbr i rąk do pracy. Nie jest! – powiedział Bosak.

– W tej chwili weszliśmy w czas gorszej koniunktury, sztucznie podbijanej statystycznie przez napływ milionów uchodźców. Politycy z rządu mówią nam, że „konsumpcja się nie załamała” – ciężko, żeby się nie załamała; jakby tu przysłać jeszcze 10 mln dodatkowych mieszkańców, Polacy mogli by konsumować o ¼ mniej, ale te 10 mln by to rekompensowało. Konsumpcja w relacji do całej gospodarki a dobrobyt obywateli to nie jest to samo – podkreślił.

– Rząd nie podaje, że koszt obsługi długu będzie wynosił 100 miliardów, tylko 66 miliardów. Te 40 miliardów to obsługa długu pozabudżetowego – zaznaczył. Dodał, że odpowiada za to głównie Mateusz Morawiecki. – Łączny deficyt agregowany w latach 2022-24 ma wynieść 500 mld zł. Deficyt zaczyna przekraczać 5 proc. PKB, przy standardzie unijnym 3 proc. PKB. Aby dorównać średniej w UE, cięcia wydatków musiałyby wynieść 200 mld zł w latach 2023-2024.

Poseł Grzegorz Braun zaznaczył, że kolejne powoływane przez rząd fundusze pozabudżetowe służą ukrywaniu zadłużenia nie tylko przed Polakami, ale też przed szeregowymi parlamentarzystami. Jego zdaniem, Polska stoi już przed realną perspektywą bankructwa państwa.

Przeczytaj: Media: Rząd przygotowuje się na możliwość uznania Polski za niewypłacalną. Zmiany w prawie

Czytaj także: „Może być różnie” – Kaczyński o kryzysie i długu publicznym

– Konfederacja stanowczo się temu sprzeciwia. Żąda i żądać będzie, Trybunału Stanu dla Mateusza Morawieckiego i jego wspólników w tym łajdackim procederze – powiedział Braun. – Ta władza doprowadza państwo polskie na krawędź wojny, bo tylko wojna mogłaby zresetować do tej pory zaciągnięte przez nich długi.

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz