Głosowanie w sprawie Funduszu Odbudowy UE pokaże, kto popiera suwerenność Polski – przekonywali posłowie Konfederacji podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie.

Prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki wyraził opinię, że to, na co w ubiegłym roku w wakacje zgodził się premier Mateusz Morawiecki, „to tak na prawdę brukselska pętla finansowa zaciskana na polskiej szyi”. Podkreślił, że jego zdaniem to kapitulacja, jedna z wielu, na którą zgodził się rząd Prawa i Sprawiedliwości. „Głosowanie nad tzw. Planem Odbudowy będzie momentem próby, który pokaże, kto opowiada się za polską suwerennością, a kto jest zdrajcą tej suwerenności w polskim Sejmie” – powiedział poseł Konfederacji.

[kresy-ads-728]

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Winnicki wyraził opinię, że polityka rządu PiS na szczeblu unijnym, nie różni się niczym od tej, którą prowadzili Donald Tusk i Ewa Kopacz.

„Mamy podatek od plastiku, podatek od śladu węglowego, podatek od transakcji finansowych i nową propozycję handlu emisjami. To wszystko będą podatki, opłaty, których nie będzie ściągał polski rząd, nie będą trafiały do polskiego budżetu, tylko bezpośrednio do budżetu unijnego, z kieszeni polskich podatników” – mówił w czasie konferencji Michał Urbaniak.

Podkreślił, że Polska nie wchodziła do takiej UE, „jaką dzisiaj przygotowują nam eurokraci”.

„Skoro tą decyzją tworzymy wspólny dług UE, to łamiemy polskie prawo. My będziemy przeciwko, nie będziemy głosować za ratyfikacja tego funduszu odbudowy, ponieważ cenimy sobie polską suwerenność i cenimy sobie niezależność finansową Polaków” – podkreślił.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Ziobro: Fundusz Odbudowy to droga do federalizacji UE. Apelujemy o wstrzymanie jego ratyfikacji

W piątek Trybunał Konstytucyjny w Niemczech wstrzymał podpisanie przez prezydenta ustawy ratyfikującej unijny fundusz odbudowy po pandemii do czasu rozpatrzenia skargi na niezgodność funduszu z unijnymi traktatami.

Przypomnijmy, że w grudniu ubiegłego roku przywódcy 27 unijnych państw zawarli podczas szczytu UE w Brukseli „kompromisowe” porozumienie polegające na tym, że Polska i Węgry zrezygnowały z zawetowania unijnego budżetu na lata 2021-2027 i Funduszu Odbudowy. Będą one powiązane z pozostającym w mocy niezmienionym rozporządzeniem o mechanizmie „pieniądze za praworządność”. W zamian oba kraje uzyskały jedynie niewiążącą prawnie deklarację szczytu UE, że rozporządzenie nie będzie stosowane zanim na temat jego zgodności z unijnym prawem wypowie się Trybunał Sprawiedliwości UE. Zdaniem brukselskiej korespondentki RMF FM dojdzie do tego najwcześniej w 2022 roku. Deklaracja zawiera też zapewnienie, że mechanizm praworządności będzie obiektywny i sprawiedliwy, ograniczony do ochrony unijnych pieniędzy przed niewłaściwym wykorzystaniem oraz że nie będzie naruszał traktatowych kompetencji państw członkowskich.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Premier Mateusz Morawiecki osiągnięte porozumienie przedstawił wówczas w kategoriach sukcesu, podkreślając, że Polska otrzyma z budżetu UE 770 mld złotych. Według niego „pieniądze są bezpieczne, bo mechanizm warunkowości został ograniczony bardzo precyzyjnymi kryteriami”, które jakoby blokują wykorzystanie mechanizmu przeciwko Polsce.

Z kolei Zbigniew Ziobro krytykował wówczas rezultat szczytu.

pap / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz