W poniedziałek eksperci ONZ ds. praw człowieka zażądali międzynarodowego śledztwa ws. próby otrucia Aleksieja Nawalnego. Zwracają uwagę na „bardzo prawdopodobny udział rosyjskich urzędników państwowych, przypuszczalnie na wysokim szczeblu” w próbie otrucia opozycjonisty.

Eksperci ONZ uważają, że próba otrucia Nawalnego była „złowrogim ostrzeżeniem”, które miało na celu zdławienie rosyjskiego ruchu dysydenckiego. Wyrazili opinię, że biorąc pod uwagę reakcję rosyjskich władz, użycie zakazanych środków chemicznych, a także schemat działania, należy przeprowadzić międzynarodowe śledztwo w opisywanej sprawie – podaje agencja „Reuters”.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Wezwali także do „natychmiastowego uwolnienia” Nawalnego.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że w poniedziałek w Brukseli ambasadorowie państw członkowskich UE przyjęli kolejne sankcje względem Rosji w związku z uwięzieniem rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

Zakazem podróży i zamrożeniem aktywów objęci zostali: szef Komitetu śledczego, który podlega bezpośrednio prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi – Alaksandr Bastrykin, prokurator generalny Igor Krasnow, dowódca Gwardii Narodowej Wiktor Zołotow oraz szef służby więziennej (FSIN) – Alaksandr Kałasznikow.

20 lutego moskiewski sąd odrzucił apelację Aleksieja Nawalnego. Apelacja została wniesiona przez jego obrońców. Dotyczyła decyzji sądu niższej instancji o „odwieszeniu” kary więzienia z 2014 roku. Opozycjonista ma spędzić w kolonii karnej około 2,5 roku.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W piątek rosyjskie władze potwierdziły, że Aleksiej Nawalny został przeniesiony do kolonii karnej. Nie powiedziano jednak, gdzie dokładnie będzie odbywał wyrok.

Według nieoficjalnych doniesień rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny trafił do kolonii karnej IK-2 w Pokrowie w obwodzie włodzimierskim. „To najgorsza kolonia karna w Rosji” – twierdzi telewizja „Dożd”.

Czołowy krytyk Kremla Aleksiej Nawalny wrócił niedawno do Moskwy z Berlina, gdzie był leczony po otruciu chemicznym środkiem bojowym „Nowiczok”. Na lotnisku Szeremietiewo podczas kontroli paszportowej został zatrzymany.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny trafił do szpitala 20 sierpnia w Omsku na Syberii. Stracił przytomność na pokładzie samolotu, który leciał z Tomska do Moskwy. Do Niemiec został przewieziony na żądanie rodziny i był leczony w berlińskiej klinice Charite.

Niemieckie władze uważają, że istnieją jednoznaczne dowody na próbę otrucia opozycjonisty środkiem bojowym z grupy Nowiczok.  Szef niemieckiej służby wywiadowczej BND Bruno Kahl powiedział, że wyniki specjalistycznych badań wykazały, iż Aleksiej Nawalny został otruty bardziej rozwiniętą, a zarazem mocniejszą odmianą Nowiczoka, możliwą do pozyskania tylko dzięki pomocy rosyjskich władz. 14 września laboratoria w Szwecji i we Francji potwierdziły niezależnie od siebie niemieckie ustalenia, że Aleksiejowi Nawalnemu podano środek z grupy Nowiczok. Z kolei szef oddziału ostrych zatruć szpitala ratunkowego w Omsku, podobnie jak rosyjskie władze, twierdził, że Nawalny nie został otruty, lecz wpadł w śpiączkę wynikającą z zaburzeń metabolicznych.

reuters.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz