W Rosji 23 grudnia 2019 roku z powodzeniem przetestowano alternatywę dla globalnego internetu, tzw. Runet. Kraj ma stworzyć w pełni niezależną sieć już w 2021 roku. Informację podała rosyjska agencja informacyjna TASS.

Cały rosyjski ruch sieciowy 23 grudnia był kierowany do punktów wyznaczonych przez Roskomnadzor (Federalny Urząd Nadzoru Komunikacji, Technologii Informacyjnych i Mediów) w celu przetestowania wewnętrznego internetu o nazwie Runet. Rosyjscy oficjele nie kryją zadowolenia:

Wyniki ćwiczeń pokazały, że zarówno władza jak i operatorzy telekomunikacyjni są gotowi, aby efektywnie reagować na pojawiające się zagrożenia w celu zapewnienia stabilności funkcjonowania internetu i sieci telekomunikacyjnej w Federacji Rosyjskiej – powiedział rosyjski minister komunikacji Aleksiej Sokołow.

Podczas ćwiczeń przepracowano kilka scenariuszy. Jeden z nich miał sprawdzić integralność i bezpieczeństwo rosyjskiego internetu wobec zewnętrznych negatywnych wpływów. Kolejny dotyczył bezpieczeństwa abonentów telefonii komórkowej – ochrony danych osobowych, możliwości przechwytywania połączeń, SMS-ów i ujawniania informacji o lokalizacji. Zbadano również podatność na ataki urządzeń podłączonych do tzw. Internetu Rzeczy (ang. Internet of Things), w tym takich zainstalowanych w obiektach infrastruktury krytycznej.

Opracowane przez nas scenariusze nie są wyczerpujące z punktu widzenia badanych zagrożeń. Będziemy kontynuować tego rodzaju badania i nauczanie w ciągu następnych lat. Naszym zadaniem jest sprawienie, aby wszystko zawsze działało. Rozumiemy, że pojawią się nowe wyzwania i zagrożenia, na które musimy być przygotowani, aby na nie odpowiedzieć – powiedział minister komunikacji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wnioski z ćwiczeń zostaną podsumowane i przedstawione prezydentowi Federacji Rosyjskiej. Rosja ma zostać odłączona od sieci już w 2021 roku, kiedy Runet stanie się w pełni funkcjonalny. Rząd zapowiedział także inwestycje na poziomie 31 milionów dolarów na stworzenie własnej wersji Wikipedii.

Wolny internet i niezależny internet się nie wykluczają. To prawo jest stworzone, aby zapobiegać konsekwencjom ocięcia od globalnego internetu, który jest w znacznej części kontrolowany z zagranicy. To jest to czym niezależność jest – posiadać swoje zasoby, które mogą być uruchomione i uniemożliwią odcięcie nas od internetumówił Władimir Putin w Moskwie 19 grudnia 2019 roku.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W kwietniu 2019 roku Duma Państwowa Rosyjskiej Federacji przyjęła projekt ustawy o tzw. suwerennym internecie. Zaczęła ona obowiązywać 1 listopada. Głównym zadaniem nowego prawa jest zapewnienie niezawodnego działania rosyjskiego segmentu internetu w sytuacjach awaryjnych lub w razie wrogich działań zewnętrznych. Przeciwnicy tych regulacji mówią o izolacji i cenzurze.

Elementem systemu są węzły sieci kontrolowane przez państwowy Roskomnadzor, odpowiedzialne za filtrowanie treści i blokowanie materiałów niezgodnych z rosyjskim prawem. Do tej pory robili to operatorzy internetowi w zależności od możliwości. Teraz Roskomnadzor przekaże operatorom sprzęt, przez który urząd będzie kierował ruchem w sposób scentralizowany. Ruch międzynarodowy będzie mógł odbywać się tylko przez węzły spełniające kryteria opracowane przez FSB. Stąd też pojawiają się zarzuty o zapędy cenzorskie, zwiększenie kontroli nad internetem i odcinanie rosyjskiego internetu od świata.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Stworzenie „suwerennego internetu” ma kosztować Rosję 30 mld rubli (1,766 mld złotych).

Kresy.pl/TASS/instalki.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. WojewodaMichal
    WojewodaMichal :

    g-no prawda – kacapowie odcięli się od internetu i tyle – ten ich wewnętrzny „internet” to promile zasobów prawdziwego Internetu… Oni tak naprawdę bardziej próbują stworzyć sieć wewnętrzną na wypadek ocięcia ich od Internetu w połączeniu z ich własną cenzurą – jeśli chodzi o „fake njusy” to kacapowie są „klasą samą dla siebie”