Prof. Stephen F. Cohen z Princeton University uważa, że systematyczne demonizowanie Władimira Putina jest niebezpieczne dla Stanów Zjednoczonych.

Podczas audycji radiowej w popularnym programie „The John Batchelor Show”, jeden z najbardziej cenionych amerykańskich badaczy Rosji, prof. Stephen F. Cohen, powiedział, że żaden rosyjski przywódca po rozpadzie ZSRR nie był przedmiotem tak bezpodstawnych ataków, jak obecny rosyjski prezydent. „Demonizacja Putina stała się tak maniakalna, że czołowi ‚opiniotwórcy’ wydają się myśleć, że jest komunistą” – powiedział Cohen. O ile w przypadku widzów mediów głównego nurtu takie podejście do sprawy nie dziwi, zaskakujące jest jednak stanowisko ludzi odpowiedzialnych za amerykański wywiad. „Nawet dyrektor CIA Mike Pompeo najwyraźniej wierzy w te niedoinformowane bzdury, albo chce, abyśmy sami w to uwierzyli. Ostrzega, że ‚wciąż stoimy w obliczu zagrożenia ze strony Rosjan’ i wyjaśnia ‚Są Rosjanami, Sowietami…sami wybierzcie nazwę'” – przypomniał Cohen.

W opinii rusycysty, demonizowanie Putina leży u podstaw Russiagate, czyli rzekomego spiskowania sztabu wyborczego Donalda Trumpa z Kremlem, w celu wygrania wyborów prezydenckich w 2016 roku. Jest to również niebezpieczne podejście z tego względu, że odbiera legitymizację władzom rosyjskim, które są, według Cohena, „najbardziej potrzebnym Waszyngtonowi partnerem w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Cohen przypomina, że niedawna rozmowa w cztery oczy między Putinem a Trumpem w Wietnamie podczasu szczytu ASEAN została określona przez „New York Times” jako „zdrada”. Dziennik „Washington Post” z kolei, piórem Josha Rogina, napisał, że Trump oddaje Syrię w ręce Putina.

„Czy może być coś bardziej lekkomyślnego niż naleganie, że już znajdujemy się w stanie wojny z innym supermocarstwem nuklearnym? (…) wyobraźmy sobie prezydenta Johna F. Kennedy’ego obciążonego takimi zarzutami podczas kryzysu kubańskiego z 1962 roku. Nie byłby w stanie zakończyć kryzysu w sposób pokojowy” – zaznaczył Cohen. Przypomniał również, że w przeciwieństwie do poprzedniej zimnej wojny, obecna zimna wojna ma jeszcze bardziej niebezpieczne fronty potencjalnej eskalacji, a mianowicie na Ukrainie i na terenie krajów bałtyckich.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Prof. Stephen F. Cohen: Zachód ignoruje neonazizm na Ukrainie stosując podwójne standardy

Cohen uważa, że Rosja nie stanowi zagrożenia dla Ameryki, a istniejące problemy na linii Moskwa-Waszyngton są skutkiem amerykańskiej polityki i ekspansji NATO. To dzięki tej polityce, jak zwrócił uwagę, Chiny i Rosja w ostatnich latach zacieśniły stosunki.

Kresy.pl / The Nation




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Gaetano :

    Bardzo dobry komentarz Cohena. Niewielu jest tam uczonych, potrafiących realnie ocenić sytuację. Bo wychodzi na to, że putin jest odpowiedzialny za wszelkie kryzysy, nieszczęścia, łącznie z tsunami, a tysiące jego agentów w każdym z krajów Europy realizuje jego tajne, niecne zamiary. Cohen prawdopodobnie już dostał etykietę „agenta Kremla”; u nas też są tysiące, którzy taką łatkę z miejsca mu przylepią.