Minister spraw zagranicznych Armenii Ararat Mirzojan podpisał umowę ramową o strategicznej współpracy z USA w ramach projektu Trumpowskiego Szlaku na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu.
“Trump Route for International Peace and Prosperity” (TRIPP) to zapowiedziana jeszcze w sierpniowym memorandum podpisanym przez Armenię i Azerbejdżan magistrala transportowa, jaka ma przebiegać przez południową prowincję tej pierwszej – Sjunik. Jako taka ma ona połączyć główne terytorium Azerbejdżanu z jego eksklawą – Nachiczewańską Republiką Autonomiczną. Magistralą ma zarządzać amerykański podmiot.
„Drodzy obywatele, właśnie podpisałem umowę ramową TRIPP między Armenią a Stanami Zjednoczonymi. Jak zapewne pamiętacie, dokument został parafowany przeze mnie i Sekretarza Stanu USA Marco Rubio podczas jego wizyty w Erywaniu kilka dni temu, 26 maja. Po podpisaniu dokumentu przez Marco Rubio, został on dostarczony do Erywania, a ja podpisałem go w imieniu Armenii” – powiedział szef armeńskiej dyplomacji, którego słowa zacytowała agencja informacyjna TASS.
Inwestycja będzie po raz pierwszy instalować stałą obecność Amerykanów na Kaukazie południowym, niegdyś zależącym do Imperium Rosyjskiego, a następnie do Związku Radzieckiego, gdzie ostatnich latach wpływy Moskwy ścierały się przede wszystkim z wpływami Turcji.
Obecność ta może jednak wywołać obawy nie tylko w Moskwie i Ankarze. TRIPP ma przebiegać tuż obok granicy Armenii z Iranem i może być pretekstem dla rozwijania przez USA w tym miejscu aktywności wymierzonej w Republikę Islamską.
Dodatkowo TRIPP może budzić zaniepokojenie w Pekinie, który stara się rozbudowywać także połączenie transportowe przez Kaukaz, w ramach konceptu “Pasa i szlaku”.
Rosyjskie władze sygnalizują w ostatnich tygodniach niezadowolenie z nowego zaangażowania międzynarodowego Armenii. 25 maja rzecznik prezydenta Rosji ostrzegł Armenię, że może stracić ona niską cenę rosyjskiego gazu, jeśli będzie odchodzić od integracji z Rosją.
Armenia płaci obecnie Gazpromowi 165 dol. za tysiąc metrów sześciennych, według kontraktu z 2019 roku. To daleko poniżej europejskiego benchmarku dla gazu, czyli na holenderskim węźle, na którym wynosiła ona na koniec maja około 500 dol. za tysiąc m. sześc.
Nikol Paszynian wybrał jednak asertywną odpowiedź. „Dziś mamy już linię kolejową ze wschodu na zachód. Linia kolejowa Achalkalaki-Kars [Gruzja-Turcja] została dla nas otwarta, linia kolejowa przez terytorium Azerbejdżanu została otwarta, a wkrótce zostanie otwarty TRIPP [korytarz administrowany przez Amerykanów]. Przez nasz kraj będzie przebiegał gazociąg, a my w zamian za ten tranzyt otrzymamy gaz” – powiedział na środowym wiecu premier Armenii.
tass.ru/kresy.pl
































