Rosyjskie ministerstwo obrony potwierdziło poniedziałkowe ataki sił zbrojnych Ukrainy na dwa lotniska wojskowe w Rosji. „Nad dwoma lotniskami wojskowymi rosyjska obrona powietrzna przechwyciła ukraińskie drony” – napisano w komunikacie. Dodano, że szczątki uszkodziły dwie maszyny, zginęło trzech żołnierzy, a pięciu zostało rannych. Podkreślono, że ataku dokonano „dronami sowieckiej produkcji”. W mediach społecznościowych pojawiły się sugestie, że w lotnisko Engels uderzył sowiecki UAV Tu-141 Striż, który bez przeszkód przeleciał ponad 600 km nad terytorium Rosji.

W poniedziałek miały miejsce eksplozje na rosyjskich lotniskach Engels w Saratowie i Dyagilevo w Riazaniu. Trzech rosyjskich żołnierzy zginęło, a pięciu zostało rannych. Uszkodzone zostały dwa bombowce strategiczne Tu-95. Resort obrony Rosji potwierdził ukraińskie ataki. „Rankiem 5 grudnia br. 'reżim kijowski’, aby unieszkodliwić rosyjskie samoloty dalekiego zasięgu, próbował uderzyć bezzałogowcami radzieckiej produkcji w lotniska wojskowe” – stwierdzono w komunikacie ministerstwa obrony Rosji, cytowanym przez agencję RBK.

Engels znajduje się ponad 600 kilometrów od najbliższego terytorium kontrolowanego przez Ukrainę. Resort obrony Rosji napisał o „bezzałogowcach radzieckiej produkcji”.

W mediach społecznościowych pojawiły się sugestie, że w lotnisko Engels uderzył sowiecki UAV Tu-141 Striż, który bez przeszkód przeleciał ponad 600 km nad terytorium Rosji.

New York Times podał, powołując się na anonimowego ukraińskiego urzędnika wysokiej rangi, że „z terytorium Ukrainy wystrzelono drony i co najmniej dwa samoloty zostały zniszczone w jednej z rosyjskich baz, a kilka innych zostało uszkodzonych”.

Strona ukraińska nie przyznała się oficjalnie do ataków. Na Twitterze sił powietrznych Ukrainy napisano jedynie żartobliwie „co się stało?” Zamieszczono też zdjęcia uszkodzonego sprzętu.

Zobacz także: Daniłow: Rakiety o zasięgu co najmniej 800 km rozwiążą problemy energetyczne Ukrainy

Jak informowaliśmy, w październiku Ukraiński koncern zbrojeniowy Ukroboronprom ogłosił, że pracuje nad nową bronią o zasięgu 1000 km, zdolnej do przenoszenia głowicy bojowej o masie 75 kg.

„Zasięg – 1000 km, waga głowicy bojowej – 75 kg. Finalizujemy prace” – napisano we wpisie. Dołączono do niego fotografię części jakiejś broni, przypuszczalnie kadłuba.

Ukroboronprom zapewnia, że od początku rosyjskiej inwazji pracuje pełną parą, ale nie chce ujawniać publicznie, nad czym dokładnie pracuje i co wysyła na front. Później przedstawiciel koncernu mówił, że nowa broń może być gotowa jeszcze przed końcem roku.

Przypomnijmy, że już w czerwcu rejonie lotniska w Kursku, wykorzystywanego przez rosyjskie lotnictwo, doszło do eksplozji. Według strony rosyjskiej, zestrzelono tam wówczas stary ukraiński, bezzałogowy samolot rozpoznawczy Tu-141 Striż sowieckiej produkcji.

Bezzałogowy samolot rozpoznawczy Tu-141 Striż to stara konstrukcja jeszcze z czasów radzieckich, wycofana przez sowietów ze służby w latach 80. XX wieku. Duża część z nich została skierowana do zachodniej części ZSRR, a po jego rozpadzie znalazła się na terytoriach nowych, niepodległych państw, w tym Ukrainy. Zaznaczmy, że te drony rozpoznawcze starego typu były wykorzystywane przez Ukraińców podczas wojny w Donbasie, w latach 2014-2015.

Zobacz także: Wojsko Polskie bez pocisków średniego zasięgu. „Nie prowadzimy działań w tym zakresie”

rbc.ru / nytimes.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz