W przyjętym na unijnym szczycie dokumencie napisano m.in., że „Ukraina należy do naszej europejskiej rodziny”.

Od czwartku w Wersalu we Francji trwa dwudniowy unijny szczyt w sprawie rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W nocy opublikowane zostało oświadczenie szefów państw i rządów państw członkowskich Unii Europejskiej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

60 PLN    (0.27%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Rada Europejska uznała europejskie aspiracje i dążenia Ukrainy, jak stwierdzono w układzie o stowarzyszeniu” – napisano w oświadczeniu.

 

W dokumencie przypomniano, że 28 lutego br. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski złożył wniosek Ukrainy o członkostwo w Unii Europejskiej.

„Rada szybko podjęła działanie i zwróciła się do Komisji o przedłożenie opinii w sprawie tego wniosku zgodnie ze stosownymi postanowieniami Traktatów. W oczekiwaniu na tę opinię i bez zbędnej zwłoki będziemy dalej wzmacniać nasze więzi i pogłębiać nasze partnerstwo, aby wspierać Ukrainę na jej europejskiej drodze” – czytamy w dokumencie. Dodano też, że „Ukraina należy do naszej europejskiej rodziny”.

Rada zwróciła się również do Komisji Europejskiej o przedstawienie opinii na temat wniosków Republiki Mołdawii i Gruzji.

Prezydent Litwy Gitanas Nauseda napisał na Twitterze, że „to historyczna noc w Wersalu”.

„Po pięciu godzinach gorących dyskusji liderzy UE zgodzili się co do eurointegracji Ukrainy. Proces się rozpoczął” – poinformował litewski prezydent. „Szybkie osiągnięcie tego zależeć będzie od nas i Ukraińców – ten bohaterski naród zasługuje na to, by wiedzieć, że jest mile widziany w Unii Europejskiej”.

Przypomnijmy, że przed unijnym szczytem holenderski premier Mark Rutte oświadczył, że nie ma czegoś takiego, jak przyspieszony proces przystąpienia Ukrainy do UE. Z kolei prezydent Francji Emmanuel Macron uważa, że nie można prowadzić rozmów akcesyjnych z krajem w stanie wojny. Również kanclerz Niemiec Olaf Scholz wypowiedział się przeciwko przeciwko szybkiemu przystąpieniu Ukrainy do UE. Jednocześnie promował euro-federalizację, mówiąc, że Unia powinna rozwijać się w kierunku „podejmowania decyzji w sposób większościowy”.

Przeczytaj: Holandia przeciwna Ukrainie w Unii Europejskiej. Nieporozumienie z Zełenskim

Jak podawaliśmy, agencja Bloomberg napisała w poniedziałek, powołując się na źródła dyplomatyczne, że część krajów UE sceptycznie podchodzi do pomysłu przyznania Ukrainie już w tym tygodniu statusu kandydata do wstąpienia do UE. Według tych doniesień kraje te, wśród których są Niemcy i Holandia, chcą, by w pierwszej kolejności Komisja Europejska wyraziła swoją opinię na temat stopnia gotowości Ukrainy do członkostwa w Unii.

Przypomnijmy, że wtorek 1 marca 2022 roku Parlament Europejski zdecydowaną większością głosów przyjął rezolucję pt. „Rosyjska agresja przeciwko Ukrainie”. Rekomenduje ona przyznanie Ukrainie statusu państwa-kandydata do Unii Europejskiej.

Pisaliśmy też, że według wiceszefa MSZ Marcina Przydacza, Ukraina mogłaby oficjalnie zostać kandydatem do UE „w zasadzie jutro”, ale to kwestia decyzji politycznej po stronie unijnej. Przyznał, że na razie nie ma na to zgody Niemiec i Francji, „ale będziemy ich przekonywać”. Polska jest głównym zwolennikiem szybkiego przyjęcia Ukrainy do UE. Stanowisko Warszawy popiera większość państw naszego regionu, przede wszystkim Litwa, a także pozostałe państwa bałtyckie, Czechy, Słowacja, Bułgaria czy Słowenia. Zaznaczmy jednak, że ostatnio łotewski premier Krisjanis Karins powiedział, że Ukraina powinna otrzymać status kandydata, ale zaznaczył, że później przed nią „długa droga” do pełnego członkostwa.

rmf24.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz