Zawieszenie broni na pograniczu Kirgistanu i Tadżykistanu jest przestrzegane, niemniej sytuacja pozostaje napięta.

Kirgiski portal informacyjny Kaktus.media podał, że w niedzielę rano na granicy Kirgistanu i Tadżykistanu obeszło się „bez jakichkolwiek wystrzałów i naruszeń porozumień stron o przerwaniu ognia. Jednak sytuacja pozostaje napięta” – według służby pogranicznej tego pierwszego państwa.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6527.39 PLN    (29.66%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według informacji kirgiskiego portalu 24.kg służby medyczne Kirgistanu odnotowały 134 osób rannych na skutek walk. Po stronie kirgiskiej zginęły 36 osoby. Z domów uciekli mieszkańcy co najmniej siedmiu kirgiskich wiosek w obwodzie batkeńskim, w którym władze Biszkeku ogłosiły stan wyjątkowy, a także jednej wsi innego przygranicznego obwodu – oszyńskiego. Brak informacji o ofiarach po tadżyckiej stronie granicy.

24.kg donosi również o spaleniu ponad 20 domów należących do Kirgizów w rejonie lejlekskim. Z kolei tadżycki portal Asia-Plus twierdzi, że 16 września, już po ustaleniu przerwania ognia, Kirgizi ostrzeliwali z broni ciężkiej i podpalili budynki cywilne we wsiach Bogiston i Lakon na peryferiach miasta Isfara.

Parlament Kirgistanu – Żogorku Kenesz będzie kontynuował w niedzielę nadzwyczajne posiedzenie w sprawie sytuacji na granicy.

 

W czwartek rano w na pograniczu kirgisko-tadżyckim doszło do intensywnych strzelanin. Według kirgiskich służb granicznych, około 6:00 rano czasu lokalnego (1:00 czasu polskiego) strona tadżycka rozpoczęła ostrzał pozycji oddziałów Kirgistanu, stacjonujących przy granicy – najpierw z broni ręcznej, a później z moździerzy.

W Kirgistanie twierdzą, że siły tadżyckie wykorzystuje do ostrzału również czołgi i wozy opancerzone. Później podano, że starcia mają miejsce w zasadzie już wzdłuż całej długości granicy.

Strona tadżycka twierdzi, że to Kirgizi kontynuują działania zbrojne na granicy, unikając rozwiązania problemu na drodze negocjacji. Tadżyckie siły ochrony granicy podają, że Kirgistan jakoby zaczął prowadzić w sieci wojnę informacyjną, m.in. rozpowszechniając w mediach informacje o rzekomym wejściu do akcji „brodatych bojowników w czarnych mundurach bez naszywek identyfikacyjnych”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Przypomnijmy, że ostatnia eskalacja na granicy tadżycko-kirgiskiej miała miejsce zaledwie parę dni temu. Jak pisaliśmy, w środę na granicy Kirgistanu i Tadżykistanu doszło do strzelaniny pomiędzy strażnikami granicznymi obu państw. Jeden funkcjonariusz straży granicznej Tadżykistanu miał zostać zabity w wyniku starć. Dwóch innych miało odnieść rany.

W ostatnich latach wzdłuż kirgisko-tadżyckiej granicy dochodziło do częstych starćJuż w zeszłym roku na granicy Kirgistanu i Tadżykistanu doszło do eskalacji sporu o dostęp do zasobów wodnych, w tym do strzelaniny między siłami zbrojnymi obu krajów. Obie strony obwiniały się nawzajem o eskalację napięć. Przedmiotem konfliktu była przepompownia wody, którą każdy z krajów uważa za swoją. Zwracano też uwagę, że do środowego incydentu doszło w tym samym czasie, w którym na nowo wybuchły walki między dwoma innymi byłymi republikami ZSRR: Armenią i Azerbejdżanem.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Licząca blisko 1000 km granica między Tadżykistanem a Kirgistanem, od czasu rozpadu ZSRR posiada kilkadziesiąt spornych odcinków. Jak dotąd obu krajom udało się w procesie delimitacji i demarkacji uzgodnić linię graniczną na długości ponad 660 km. Od czasu do czasu, w spornych miejscach dochodzi do lokalnych konfliktów między mieszkańcami obszarów przygranicznych.

kaktus.media/24.kg/asiaplustj.info/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz