Szef MSZ Jacek Czaputowicz przyznał, że trwają konsultacje dotyczące ewentualnego udziału Polski w morskiej misji militarnej w Cieśninie Ormuz, o wyraźnie antyirańskim charakterze. „Polska skłania się w tej sprawie do stanowiska Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych”.

W sobotę szef MSZ Jacek Czaputowicz podczas rozmowy w Radiowej Jedynce był pytany, czy rząd rozważa możliwość uczestnictwa Polski w patrolowaniu cieśniny Ormuz. Minister przyznał, że tak.

– Konsultujemy tę kwestię. Z naszego punktu widzenia jest uzasadnienie społeczności międzynarodowej, żeby podjąć tam działania stabilizacyjne – powiedział szef MSZ. Dodał, że Polska skłania się w tej sprawie do stanowiska Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych:

– Co do szczegółów udziału Polski, to jest za wcześnie, by o tym mówić. Zobaczymy, jakie będą ustalenia. To jest pytanie też do Ministerstwa Obrony Narodowej, jakie mamy możliwości, zdolności, które mogłyby przyczynić się do umocnienia tej misji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Czaputowicz podkreślił przy tym, że „trzeba poczekać na wypracowanie właściwej decyzji, czy – a jeżeli, to w jakiej formie – Polska by mogła dołączyć do tej ważnej inicjatywy”.

W związku z incydentami w rejonie Cieśniny Ormuz, w tym zatrzymaniem tankowca Stena Impero pływającego pod brytyjską banderą przez oddziały irańskie, Wielka Brytania zaproponowała utworzenie europejskiej misji morskiej. Jej zadaniem miałoby być zapewnienie bezpieczeństwa i ochrony statkom handlowym w tym regionie. Przypomnimy, że niedługo potem władze Polski sygnalizowały możliwość dołączenia do takiej antyirańskiej operacji morskiej. Reuters informował, że zorganizowania takiej misji chcą również Francuzi, którzy aspirują wraz z Brytyjczykami do dowodzenia nią. Poparcie dla inicjatywy Londynu i Paryża wyraziły już Włochy i Dania. Jednak „zainteresowanie” dołączeniem do operacji militarnej zachodnioeuropejskich mocarstw wyraziły poza Polską także Niemcy, Hiszpania czy Szwecja.

Już w lutym roku bieżącego rząd Prawa i Sprawiedliwości zgodził się aby to właśnie w Warszawie władze USA przeprowadziły antyirańską w swym wyrazie międzynarodową konferencję poświęconą sprawom Bliskiego Wschodu.

Przeczytaj: Polskie MSZ „głęboko zaniepokojone” incydentem w Cieśninie Ormuz

Wcześniej Stany Zjednoczone sygnalizowały, żeby ochroną strategicznych szlaków żeglugowych przebiegających w rejonie Iranu i Jemenu zajęły się siły międzynarodowej koalicji. Waszyngton liczy, że jego sojusznicy wezmą w tym aktywny udział.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Plan USA zakłada, że Stany Zjednoczone zapewniłyby okręty dowodzenia i prowadziłyby działania zwiadowcze na wodach w rejonie wybrzeży Iranu, a także Jemenu. Z kolei sojusznicy Amerykanów odpowiadaliby za patrolowanie wód w rejonie operowania tych amerykańskich okrętów, a także eskortowały statki handlowe pod banderami swoich krajów. To oznacza, że kraje sojusznicze musiałyby wysłać na miejsce swoje okręty.

– Obecnie rozmawiamy z licznymi krajami, żeby zobaczyć, czy możemy utworzyć koalicję, która zapewniłaby swobodę żeglugi zarówno w Cieśninie Ormuz, jak i Bab al-Mandab – powiedział przed miesiącem przewodniczący Kolegium Szefów Sztabów Sił Zbrojnych USA gen. Joseph Dunford. Dodał, że prawdopodobnie w ciągu najbliższych paru tygodni USA zidentyfikują te kraje, które będą miały wolę polityczną do wsparcia tej inicjatywy. – Wówczas będziemy pracować bezpośrednio z wojskowymi [z tych krajów – red.], żeby wskazać konkretne możliwości wsparcia.

Czytaj także: Iran ostrzegł kraje UE przed wysyłaniem swoich sił do cieśniny Ormuz

W środę szef MSZ Niemiec Heiko Maas podczas wizyty w Warszawie odniósł się do prośby ze strony USA, by Niemcy dołączyły do antyirańskiej operacji, oficjalnie w postaci misji zapewniającej swobodę żeglugi przez cieśninę Ormuz na Bliskim Wschodzie. O prośbie Amerykanów skierowanej do Niemców poinformowano we wtorek. – Niemcy nie wezmą udziału w misji na morzu dowodzonej i planowanej przez Amerykanów – powiedział Maas.

Mająca w najwęższym miejscu 33 km cieśnina Ormuz to najważniejsza droga transportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej na światowe rynki. Mimo regionalnych konfliktów przepływa nią blisko 1/5 światowego zapotrzebowania na ten surowiec.

Polskie Radio / bankier.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz